Żużlowych wspomnień czar...

Speedway w tarnowskim jak i światowym wydaniu
dziubb
Posty: 344
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:10

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: dziubb »

ziggy pisze: 29 lis 2020, 15:43 W 87.r jeździliśmy baraże z Czewą.U nas 51:39 a u nich przegraliśmy46:44 choć po 7 biegu wygrywali już 10.pkt.Nowak z Kapustką zrobili 30 pkt a ich kapitana Kafla klub zdyskwalifikował na rok.
Lubił nas Kafel.

Robert Jucha
Posty: 91
Rejestracja: 01 lis 2020, 22:36

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: Robert Jucha »

to byl moj debiut na zuzlu.Pamietam jak przez mgle rozbita glowe jakiegos fana z Czastochowy a potem drugi przyjal na czaszke szklo.Siedzielismy od strony parku i pamietam slowa sp ojca do kolegi-no to bedzie ciekawie w rewanzu.Oczywiscie mnie nie zabral i debiut zostal odlozony w czasi chyba o jakies dwa sezony .A jako,ze byly to czasy organizowanych wyjazdow zakladowych,ze tak wspomne to wiadomo jak bylo-cos ala wyjazd na grzyby w Zmiennikach tudziez netfansowe podboje Rawiczow,Skalek i Ostrowow.Za kieszonkowe kupilem zdjecie Jankickiego(Zaluski wyprzedany),gdyz jak wiadomo byly to czasy handlu pod stadionem (tak na marginesie-u nas trafial sie Speedway Star ale cena byla kosmiczna a w dodatku oprocz zdjec czlowiek nic z tej bibli nie rozumial).Nie pamietam wyniku,jednakze pamietam zdziwnie,gdy po kilku meczach na naszym stadionie przyszlo obejrzec mecz na torze,gdzie zawodnicy po zlamaniu maszyny nie mieli nawet czasu na wyprostowanie,gdyz juz trzeba bylo kontrolowanym wchodzic.Jesli ktos ogarnie wynik tego mecz-bede mega wdzieczny(chyba byla porazka..Wieczorek,Cebula,Jambor..)

dziubb
Posty: 344
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:10

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: dziubb »

Robert Jucha pisze: 29 lis 2020, 21:08 to byl moj debiut na zuzlu.Pamietam jak przez mgle rozbita glowe jakiegos fana z Czastochowy a potem drugi przyjal na czaszke szklo.Siedzielismy od strony parku i pamietam slowa sp ojca do kolegi-no to bedzie ciekawie w rewanzu.Oczywiscie mnie nie zabral i debiut zostal odlozony w czasi chyba o jakies dwa sezony .A jako,ze byly to czasy organizowanych wyjazdow zakladowych,ze tak wspomne to wiadomo jak bylo-cos ala wyjazd na grzyby w Zmiennikach tudziez netfansowe podboje Rawiczow,Skalek i Ostrowow.Za kieszonkowe kupilem zdjecie Jankickiego(Zaluski wyprzedany),gdyz jak wiadomo byly to czasy handlu pod stadionem (tak na marginesie-u nas trafial sie Speedway Star ale cena byla kosmiczna a w dodatku oprocz zdjec czlowiek nic z tej bibli nie rozumial).Nie pamietam wyniku,jednakze pamietam zdziwnie,gdy po kilku meczach na naszym stadionie przyszlo obejrzec mecz na torze,gdzie zawodnicy po zlamaniu maszyny nie mieli nawet czasu na wyprostowanie,gdyz juz trzeba bylo kontrolowanym wchodzic.Jesli ktos ogarnie wynik tego mecz-bede mega wdzieczny(chyba byla porazka..Wieczorek,Cebula,Jambor..)
Jeżeli 1990 r., to w Opolu wygrana 50-40.

Awatar użytkownika
Raptor
Posty: 199
Rejestracja: 17 mar 2010, 22:41
Lokalizacja: Mościce

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: Raptor »

ziggy pisze: 28 lis 2020, 18:54 Najdziwniejszy wypadek widziałem w 65.r.Depta i Kamiński jechali daleko za przeciwnikami ale tak zaciekle walczyli o jeden pkt.że Depta na wejściu w ostatni wiraż podjechał Kamińskiego i nieszczęśliwie wpadł mu głową pod tylne koło będące już w ślizgu i ten ciągnął go za podbródek do połowy wirażu aż też padł pod bandą.Depta po tym skończył karierę.To jednak nie koniec.Po meczu mieli grać piłkarze więc na bramkach założone były już siatki.A ponieważ motor Depty nie zgasł to zaczął wywijać wesołego oberka najpierw po torze a później murawie a wirażowi z gracami za nim.Skończyło się na tym że wpadł do bramki.Najbardziej wariacki atak to Screena tylko nie pamiętam czy z Wrocławiem czy Rzeszowem.Wieźli go parą i na przedostatniej prostej przed wejściem w łuk wepchał się na chama między nich tak że do dziś nie wiem jak on to zrobił że wszyscy nie leżeli.Na koniec w 2018.r runda eliminacyjna MDMP i chyba Bajor z Krosna.W pierwszym starcie leżał na wejściu w łuk.W drugim obruciło go na wyjściu i też zaglebił by w trzecim upaść w drugim wirażu i wszystko to bez kontaktu bo on jechał w swojej lidze.Całe szczęście że w czwartym podejściu zdefektował na starcie.Kto mu ku*** dał licencję.
Ziggy to ileż Ty masz wiosenek,że pamiętasz Władków ? :D
Nakaz jazdy w lewo!!!

ziggy
Posty: 1262
Rejestracja: 27 paź 2017, 16:58

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: ziggy »

Rocznik 1952.

bako
Posty: 372
Rejestracja: 31 lip 2009, 13:03
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: bako »

Jest też co wspominać z turniejów indywidualnych. Mi w pamięci zapadły dwa. Pierwszy to półfinał IMŚJ z 1992, z niesamowitą obsadą Screen, Adams, Loram, Tomasz Gollob, Gunestad. Z Polaków oprócz Tomka jeździła jeszcze Nasza nadzieja na finał czyli Jacek Rempała, który zaczął dobrze ale później niestety już nie poszło i nie uzyskał awsnsu. Jeździli też Sawina i śp. Andrzej Zarzecki. Wygrał Screen, a o mocy tarnowskiego półfinału niech świadczy fakt, że w finale na pierwszych pięciu miejscach była pierwsza piątka z Tarnowa.
Zawody miały niesamowitą oprawę, a największą atrakcją był pokaz piorunów nad stadionem.

Drugimi zawodami był turniej All Stars z 1988, tu niestety szczegółów pamiętam mało. W pamięci zapadła mi czarna okładka programu(jak i sam program) z tamtego turnieju, bo wyróżniała się na tle tego co wtedy mieliśmy, czyli kartki A4 złożonej na pół z nadrukiem. Pamiętam też braci Moran, zwłaszcza jazda na jednym kole Kelly'ego. Ogólnie obsada była jak z innego świata.

Wolly wolly
Posty: 771
Rejestracja: 08 lip 2017, 5:30

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: Wolly wolly »

Mecz towarzyski z Ipswich Witches, rok chyba 1990.Wygladali jak z innej bajki od sprzętu po skóry..Młody Chris Louis, Shane Parker i ta ich czarownica rozrzucają cukierki..Mecz przegraliśmy wysoko, ale Jacek Rempała pokazał się na tyle że tym meczem załatwił sobie kontrakt w Anglii..
One ticket to valhalla

misiek80
Posty: 655
Rejestracja: 02 kwie 2016, 17:59

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: misiek80 »

Camel Cup 1995 .I szalejacy na murawie piłkarskiej Sam Ermolenko.To były czasy...pozdrawiam

ziggy
Posty: 1262
Rejestracja: 27 paź 2017, 16:58

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: ziggy »

Wolly wolly pisze: 30 lis 2020, 15:00 Mecz towarzyski z Ipswich Witches, rok chyba 1990.Wygladali jak z innej bajki od sprzętu po skóry..Młody Chris Louis, Shane Parker i ta ich czarownica rozrzucają cukierki..Mecz przegraliśmy wysoko, ale Jacek Rempała pokazał się na tyle że tym meczem załatwił sobie kontrakt w Anglii..
Czarownica ok i skóry tylko dlaczego ja pamiętam że to myśmy wygrali i byłem nawet zawiedzony ich postawą.

Wolly wolly
Posty: 771
Rejestracja: 08 lip 2017, 5:30

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: Wolly wolly »

Masz rację Ziggy,wygraliśmy to spotkanie, dziękuję za korektę!
One ticket to valhalla

dziubb
Posty: 344
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:10

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: dziubb »

1986. Turniej z Gundersenem i Janem Ove Pedersenem.Pierwszy z taką obsadą. Tłumy kibiców, wygrana Pedersena. Jeździł na silniku PPT.

bako
Posty: 372
Rejestracja: 31 lip 2009, 13:03
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: bako »

Z Ipswich spotkaliśmy się jeszcze w 1994 roku. Był to mecz na koniec srebrnego sezonu. Przegrali dosyć wyraźnie, komplet zdobył wtedy Tony, a w barwach Czarownic wystąpił wtedy m. in Mitch Shirra.

ziggy
Posty: 1262
Rejestracja: 27 paź 2017, 16:58

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: ziggy »

W 1963? odbył się mecz Unii Tarnów z drużyną szwedzką traktowany jako spotkanie międzypaństwowe.U nas z tej okazji wystąpili Kapała i Malinowski ze Stali Rzeszów ale przerżnęliśmy choć niewysoko.To nie była reprezentacja Szwecji tylko klub.To pierwszy taki międzynarodowy mecz jaki pamiętam.Każdy wiedział o co chodzi ale skoro jeździliśmy przeciw "zgniłemu zachodowi" to co to szkodzi trochę ich oszukać.

Awatar użytkownika
Yoda
Posty: 3398
Rejestracja: 22 lip 2009, 19:56
Lokalizacja: Będzin

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: Yoda »

1990 IMŚJ - Półfinał Tarnów
Jarek Olszewski/Jarek Szymkowiak z awansem
I takie wynalazki jak Rene Ass i Massimo Mora. Obaj na podium,
Fajnie się ich oglądało, chyba Włoch miał charakterystyczną skórę.

dziubb
Posty: 344
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:10

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: dziubb »

Pierwsza połowa lat 70. mecz Polska-Anglia. Chyba Chorabik wtedy jechał w reprezentacji. I Polska-ZSRR w 1983 r., pełny stadion, mecz przegrany, o ile pamiętam. Z Wardzałą w składzie?

ziggy
Posty: 1262
Rejestracja: 27 paź 2017, 16:58

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: ziggy »

dziubb pisze: 30 lis 2020, 18:10 Pierwsza połowa lat 70. mecz Polska-Anglia. Chyba Chorabik wtedy jechał w reprezentacji. I Polska-ZSRR w 1983 r., pełny stadion, mecz przegrany, o ile pamiętam. Z Wardzałą w składzie?
Chorabik i Kolman w 71.r a Anglia to 10 woda po kisielu bo chyba nikt bardziej tak z zagranicznych drużyn nie mówiąc o "reprezentacji" w Tarnowie nie przepieprzył.

dziubb
Posty: 344
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:10

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: dziubb »

ziggy pisze: 30 lis 2020, 18:59
dziubb pisze: 30 lis 2020, 18:10 Pierwsza połowa lat 70. mecz Polska-Anglia. Chyba Chorabik wtedy jechał w reprezentacji. I Polska-ZSRR w 1983 r., pełny stadion, mecz przegrany, o ile pamiętam. Z Wardzałą w składzie?
Chorabik i Kolman w 71.r a Anglia to 10 woda po kisielu bo chyba nikt bardziej tak z zagranicznych drużyn nie mówiąc o "reprezentacji" w Tarnowie nie przepieprzył.
To klubowa jakaś ekipa była czy zbieranina?

bako
Posty: 372
Rejestracja: 31 lip 2009, 13:03
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: bako »

dziubb pisze: 30 lis 2020, 21:33
ziggy pisze: 30 lis 2020, 18:59
dziubb pisze: 30 lis 2020, 18:10 Pierwsza połowa lat 70. mecz Polska-Anglia. Chyba Chorabik wtedy jechał w reprezentacji. I Polska-ZSRR w 1983 r., pełny stadion, mecz przegrany, o ile pamiętam. Z Wardzałą w składzie?
Chorabik i Kolman w 71.r a Anglia to 10 woda po kisielu bo chyba nikt bardziej tak z zagranicznych drużyn nie mówiąc o "reprezentacji" w Tarnowie nie przepieprzył.
To klubowa jakaś ekipa była czy zbieranina?
Może nie była to pierwsza reprezentacja bo wynik wtedy byłby odwrotny, zresztą nasza też pierwszą nie była. Natomiast po stronie Brytyjczyków były 2-3 nazwiska, ktore później startowały w finałach IMS. Tak jak np. Martin Ashby. Reszta to byli średniacy ligowi.

W 1989 roku przyjechała do Tarnowa też reprezentacja Baszkirii ze Starostinem i Mardanszinem na czele i zmierzyła się z kadrą Polski. Pamiętam, że dostali mocne lanie a nas reprezentowali m. in Jacek Rempała i Tomasz Gollob, był też chyba Ślączka ale tu jestem mniej pewien.

ziggy
Posty: 1262
Rejestracja: 27 paź 2017, 16:58

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: ziggy »

dziubb pisze: 30 lis 2020, 21:33
ziggy pisze: 30 lis 2020, 18:59
dziubb pisze: 30 lis 2020, 18:10 Pierwsza połowa lat 70. mecz Polska-Anglia. Chyba Chorabik wtedy jechał w reprezentacji. I Polska-ZSRR w 1983 r., pełny stadion, mecz przegrany, o ile pamiętam. Z Wardzałą w składzie?
Chorabik i Kolman w 71.r a Anglia to 10 woda po kisielu bo chyba nikt bardziej tak z zagranicznych drużyn nie mówiąc o "reprezentacji" w Tarnowie nie przepieprzył.
To klubowa jakaś ekipa była czy zbieranina?
Tak naprawdę to to były turnieje w polsce i anglii.W naszej reprezentacji?w anglii np.jeździł Pytko a u nich np.nowozelandczycy Briggs,Mauger.Z kolei u nas np.Jancarz a u nich Ashby,Boulger i zbieranina niekiedy całkiem nieznanych zawodników.To chyba bardziej były spotkania międzyligowe mające taki status aby przyciagnąć widzów.Nie było kadry w dzisiejszym rozumieniu.Np.w 60 latach był mecz Polska -Jugosławia gdzie Polska to chyba w całości była Unia.

dziubb
Posty: 344
Rejestracja: 03 lis 2016, 18:10

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: dziubb »

bako pisze: 01 gru 2020, 7:35
dziubb pisze: 30 lis 2020, 21:33
ziggy pisze: 30 lis 2020, 18:59 Chorabik i Kolman w 71.r a Anglia to 10 woda po kisielu bo chyba nikt bardziej tak z zagranicznych drużyn nie mówiąc o "reprezentacji" w Tarnowie nie przepieprzył.
To klubowa jakaś ekipa była czy zbieranina?
Może nie była to pierwsza reprezentacja bo wynik wtedy byłby odwrotny, zresztą nasza też pierwszą nie była. Natomiast po stronie Brytyjczyków były 2-3 nazwiska, ktore później startowały w finałach IMS. Tak jak np. Martin Ashby. Reszta to byli średniacy ligowi.

W 1989 roku przyjechała do Tarnowa też reprezentacja Baszkirii ze Starostinem i Mardanszinem na czele i zmierzyła się z kadrą Polski. Pamiętam, że dostali mocne lanie a nas reprezentowali m. in Jacek Rempała i Tomasz Gollob, był też chyba Ślączka ale tu jestem mniej pewien.
Były też mecze Unii z Preglejką Żarnowica ze Zdeno Vaculikiem w składzie. No i młodzieżowe Puchary Pokoju i Przyjaźni czy jakoś tak. I chyba Tatra Kopřivnice przyjeżdżała też.

Robert Jucha
Posty: 91
Rejestracja: 01 lis 2020, 22:36

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: Robert Jucha »

Yoda pisze: 30 lis 2020, 18:01 1990 IMŚJ - Półfinał Tarnów
Jarek Olszewski/Jarek Szymkowiak z awansem
I takie wynalazki jak Rene Ass i Massimo Mora. Obaj na podium,
Fajnie się ich oglądało, chyba Włoch miał charakterystyczną skórę.
Mora jezdzil w bialej skorze, natomiast rzucal sie w oczy dwa lata pozniej Berge z Rybnika smigajacy w rozowym wdzianku

tomm85
Posty: 214
Rejestracja: 20 sie 2017, 22:18

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: tomm85 »

Witam zobaczyłem dziś artykuł na temat Unia Falubaz z 2014.... Pomyślałem zobaczę powtórkę na YT...po 15 biegu aż łza się w oku kręci ...Kto oglądał ostatnio ?

Greg-Tarnów
Posty: 5026
Rejestracja: 19 lut 2012, 0:55

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: Greg-Tarnów »

tomm85 pisze: 05 gru 2020, 18:34 Witam zobaczyłem dziś artykuł na temat Unia Falubaz z 2014.... Pomyślałem zobaczę powtórkę na YT...po 15 biegu aż łza się w oku kręci ...Kto oglądał ostatnio ?
Dzięki za przypomnienie ;) przed meczem stałem na przystanku i czekałem na 9 i usłyszałem że nie jedzie Vaculik.
Potem na stadionie do znajomego mówiłem że wygramy jak Kołodziej i Artem zrobią 30 pkt,jeśli Gomólski,Koza,Borowicz dołożą po 7 pkt.
Ostatecznie zremisowaliśmy i była wielka euforia.Do dziś mam przed oczami Jaskółkę którą wyleciała z gniazda po 15 biegu :)
piękny mecz i piękne wspomnienia. Często wracam do tego meczu na YT.Borowicz wygrał z AJ na dystansie :)
Pozdrawiam
''To, co jest trudne, da się zrobić. To, co wydaje się niemożliwe, należy przynajmniej spróbować”.

Awatar użytkownika
konri
Posty: 3141
Rejestracja: 23 lip 2009, 21:15
Lokalizacja: z domu

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: konri »

Gdyby nie faul Protasiewicza w 15 biegu na Kołodzieju to byśmy ten mecz wygrali. Protasiewicz został wykluczony po biegu, pamiętam jak 2 łuku rozmawiającą przez telefon panią z Falubazu, która relacjonowała z poczuciem żenady występ swojej drużyny.
ŻLF 2018 ŻLF 2023 ŻLF 2024

Robert Jucha
Posty: 91
Rejestracja: 01 lis 2020, 22:36

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: Robert Jucha »

https://www.youtube.com/watch?v=Gi8tAShgdHY slynnu mecz..upadek
Handberga od 09;25

ODPOWIEDZ