Lubił nas Kafel.ziggy pisze: 29 lis 2020, 15:43 W 87.r jeździliśmy baraże z Czewą.U nas 51:39 a u nich przegraliśmy46:44 choć po 7 biegu wygrywali już 10.pkt.Nowak z Kapustką zrobili 30 pkt a ich kapitana Kafla klub zdyskwalifikował na rok.
Żużlowych wspomnień czar...
Re: Żużlowych wspomnień czar...
-
Robert Jucha
- Posty: 91
- Rejestracja: 01 lis 2020, 22:36
Re: Żużlowych wspomnień czar...
to byl moj debiut na zuzlu.Pamietam jak przez mgle rozbita glowe jakiegos fana z Czastochowy a potem drugi przyjal na czaszke szklo.Siedzielismy od strony parku i pamietam slowa sp ojca do kolegi-no to bedzie ciekawie w rewanzu.Oczywiscie mnie nie zabral i debiut zostal odlozony w czasi chyba o jakies dwa sezony .A jako,ze byly to czasy organizowanych wyjazdow zakladowych,ze tak wspomne to wiadomo jak bylo-cos ala wyjazd na grzyby w Zmiennikach tudziez netfansowe podboje Rawiczow,Skalek i Ostrowow.Za kieszonkowe kupilem zdjecie Jankickiego(Zaluski wyprzedany),gdyz jak wiadomo byly to czasy handlu pod stadionem (tak na marginesie-u nas trafial sie Speedway Star ale cena byla kosmiczna a w dodatku oprocz zdjec czlowiek nic z tej bibli nie rozumial).Nie pamietam wyniku,jednakze pamietam zdziwnie,gdy po kilku meczach na naszym stadionie przyszlo obejrzec mecz na torze,gdzie zawodnicy po zlamaniu maszyny nie mieli nawet czasu na wyprostowanie,gdyz juz trzeba bylo kontrolowanym wchodzic.Jesli ktos ogarnie wynik tego mecz-bede mega wdzieczny(chyba byla porazka..Wieczorek,Cebula,Jambor..)
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Jeżeli 1990 r., to w Opolu wygrana 50-40.Robert Jucha pisze: 29 lis 2020, 21:08 to byl moj debiut na zuzlu.Pamietam jak przez mgle rozbita glowe jakiegos fana z Czastochowy a potem drugi przyjal na czaszke szklo.Siedzielismy od strony parku i pamietam slowa sp ojca do kolegi-no to bedzie ciekawie w rewanzu.Oczywiscie mnie nie zabral i debiut zostal odlozony w czasi chyba o jakies dwa sezony .A jako,ze byly to czasy organizowanych wyjazdow zakladowych,ze tak wspomne to wiadomo jak bylo-cos ala wyjazd na grzyby w Zmiennikach tudziez netfansowe podboje Rawiczow,Skalek i Ostrowow.Za kieszonkowe kupilem zdjecie Jankickiego(Zaluski wyprzedany),gdyz jak wiadomo byly to czasy handlu pod stadionem (tak na marginesie-u nas trafial sie Speedway Star ale cena byla kosmiczna a w dodatku oprocz zdjec czlowiek nic z tej bibli nie rozumial).Nie pamietam wyniku,jednakze pamietam zdziwnie,gdy po kilku meczach na naszym stadionie przyszlo obejrzec mecz na torze,gdzie zawodnicy po zlamaniu maszyny nie mieli nawet czasu na wyprostowanie,gdyz juz trzeba bylo kontrolowanym wchodzic.Jesli ktos ogarnie wynik tego mecz-bede mega wdzieczny(chyba byla porazka..Wieczorek,Cebula,Jambor..)
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Ziggy to ileż Ty masz wiosenek,że pamiętasz Władków ?ziggy pisze: 28 lis 2020, 18:54 Najdziwniejszy wypadek widziałem w 65.r.Depta i Kamiński jechali daleko za przeciwnikami ale tak zaciekle walczyli o jeden pkt.że Depta na wejściu w ostatni wiraż podjechał Kamińskiego i nieszczęśliwie wpadł mu głową pod tylne koło będące już w ślizgu i ten ciągnął go za podbródek do połowy wirażu aż też padł pod bandą.Depta po tym skończył karierę.To jednak nie koniec.Po meczu mieli grać piłkarze więc na bramkach założone były już siatki.A ponieważ motor Depty nie zgasł to zaczął wywijać wesołego oberka najpierw po torze a później murawie a wirażowi z gracami za nim.Skończyło się na tym że wpadł do bramki.Najbardziej wariacki atak to Screena tylko nie pamiętam czy z Wrocławiem czy Rzeszowem.Wieźli go parą i na przedostatniej prostej przed wejściem w łuk wepchał się na chama między nich tak że do dziś nie wiem jak on to zrobił że wszyscy nie leżeli.Na koniec w 2018.r runda eliminacyjna MDMP i chyba Bajor z Krosna.W pierwszym starcie leżał na wejściu w łuk.W drugim obruciło go na wyjściu i też zaglebił by w trzecim upaść w drugim wirażu i wszystko to bez kontaktu bo on jechał w swojej lidze.Całe szczęście że w czwartym podejściu zdefektował na starcie.Kto mu ku*** dał licencję.
Nakaz jazdy w lewo!!!
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Rocznik 1952.
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Jest też co wspominać z turniejów indywidualnych. Mi w pamięci zapadły dwa. Pierwszy to półfinał IMŚJ z 1992, z niesamowitą obsadą Screen, Adams, Loram, Tomasz Gollob, Gunestad. Z Polaków oprócz Tomka jeździła jeszcze Nasza nadzieja na finał czyli Jacek Rempała, który zaczął dobrze ale później niestety już nie poszło i nie uzyskał awsnsu. Jeździli też Sawina i śp. Andrzej Zarzecki. Wygrał Screen, a o mocy tarnowskiego półfinału niech świadczy fakt, że w finale na pierwszych pięciu miejscach była pierwsza piątka z Tarnowa.
Zawody miały niesamowitą oprawę, a największą atrakcją był pokaz piorunów nad stadionem.
Drugimi zawodami był turniej All Stars z 1988, tu niestety szczegółów pamiętam mało. W pamięci zapadła mi czarna okładka programu(jak i sam program) z tamtego turnieju, bo wyróżniała się na tle tego co wtedy mieliśmy, czyli kartki A4 złożonej na pół z nadrukiem. Pamiętam też braci Moran, zwłaszcza jazda na jednym kole Kelly'ego. Ogólnie obsada była jak z innego świata.
Zawody miały niesamowitą oprawę, a największą atrakcją był pokaz piorunów nad stadionem.
Drugimi zawodami był turniej All Stars z 1988, tu niestety szczegółów pamiętam mało. W pamięci zapadła mi czarna okładka programu(jak i sam program) z tamtego turnieju, bo wyróżniała się na tle tego co wtedy mieliśmy, czyli kartki A4 złożonej na pół z nadrukiem. Pamiętam też braci Moran, zwłaszcza jazda na jednym kole Kelly'ego. Ogólnie obsada była jak z innego świata.
-
Wolly wolly
- Posty: 771
- Rejestracja: 08 lip 2017, 5:30
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Mecz towarzyski z Ipswich Witches, rok chyba 1990.Wygladali jak z innej bajki od sprzętu po skóry..Młody Chris Louis, Shane Parker i ta ich czarownica rozrzucają cukierki..Mecz przegraliśmy wysoko, ale Jacek Rempała pokazał się na tyle że tym meczem załatwił sobie kontrakt w Anglii..
One ticket to valhalla
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Camel Cup 1995 .I szalejacy na murawie piłkarskiej Sam Ermolenko.To były czasy...pozdrawiam
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Czarownica ok i skóry tylko dlaczego ja pamiętam że to myśmy wygrali i byłem nawet zawiedzony ich postawą.Wolly wolly pisze: 30 lis 2020, 15:00 Mecz towarzyski z Ipswich Witches, rok chyba 1990.Wygladali jak z innej bajki od sprzętu po skóry..Młody Chris Louis, Shane Parker i ta ich czarownica rozrzucają cukierki..Mecz przegraliśmy wysoko, ale Jacek Rempała pokazał się na tyle że tym meczem załatwił sobie kontrakt w Anglii..
-
Wolly wolly
- Posty: 771
- Rejestracja: 08 lip 2017, 5:30
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Masz rację Ziggy,wygraliśmy to spotkanie, dziękuję za korektę!
One ticket to valhalla
Re: Żużlowych wspomnień czar...
1986. Turniej z Gundersenem i Janem Ove Pedersenem.Pierwszy z taką obsadą. Tłumy kibiców, wygrana Pedersena. Jeździł na silniku PPT.
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Z Ipswich spotkaliśmy się jeszcze w 1994 roku. Był to mecz na koniec srebrnego sezonu. Przegrali dosyć wyraźnie, komplet zdobył wtedy Tony, a w barwach Czarownic wystąpił wtedy m. in Mitch Shirra.
Re: Żużlowych wspomnień czar...
W 1963? odbył się mecz Unii Tarnów z drużyną szwedzką traktowany jako spotkanie międzypaństwowe.U nas z tej okazji wystąpili Kapała i Malinowski ze Stali Rzeszów ale przerżnęliśmy choć niewysoko.To nie była reprezentacja Szwecji tylko klub.To pierwszy taki międzynarodowy mecz jaki pamiętam.Każdy wiedział o co chodzi ale skoro jeździliśmy przeciw "zgniłemu zachodowi" to co to szkodzi trochę ich oszukać.
Re: Żużlowych wspomnień czar...
1990 IMŚJ - Półfinał Tarnów
Jarek Olszewski/Jarek Szymkowiak z awansem
I takie wynalazki jak Rene Ass i Massimo Mora. Obaj na podium,
Fajnie się ich oglądało, chyba Włoch miał charakterystyczną skórę.
Jarek Olszewski/Jarek Szymkowiak z awansem
I takie wynalazki jak Rene Ass i Massimo Mora. Obaj na podium,
Fajnie się ich oglądało, chyba Włoch miał charakterystyczną skórę.
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Pierwsza połowa lat 70. mecz Polska-Anglia. Chyba Chorabik wtedy jechał w reprezentacji. I Polska-ZSRR w 1983 r., pełny stadion, mecz przegrany, o ile pamiętam. Z Wardzałą w składzie?
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Chorabik i Kolman w 71.r a Anglia to 10 woda po kisielu bo chyba nikt bardziej tak z zagranicznych drużyn nie mówiąc o "reprezentacji" w Tarnowie nie przepieprzył.dziubb pisze: 30 lis 2020, 18:10 Pierwsza połowa lat 70. mecz Polska-Anglia. Chyba Chorabik wtedy jechał w reprezentacji. I Polska-ZSRR w 1983 r., pełny stadion, mecz przegrany, o ile pamiętam. Z Wardzałą w składzie?
Re: Żużlowych wspomnień czar...
To klubowa jakaś ekipa była czy zbieranina?ziggy pisze: 30 lis 2020, 18:59Chorabik i Kolman w 71.r a Anglia to 10 woda po kisielu bo chyba nikt bardziej tak z zagranicznych drużyn nie mówiąc o "reprezentacji" w Tarnowie nie przepieprzył.dziubb pisze: 30 lis 2020, 18:10 Pierwsza połowa lat 70. mecz Polska-Anglia. Chyba Chorabik wtedy jechał w reprezentacji. I Polska-ZSRR w 1983 r., pełny stadion, mecz przegrany, o ile pamiętam. Z Wardzałą w składzie?
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Może nie była to pierwsza reprezentacja bo wynik wtedy byłby odwrotny, zresztą nasza też pierwszą nie była. Natomiast po stronie Brytyjczyków były 2-3 nazwiska, ktore później startowały w finałach IMS. Tak jak np. Martin Ashby. Reszta to byli średniacy ligowi.dziubb pisze: 30 lis 2020, 21:33To klubowa jakaś ekipa była czy zbieranina?ziggy pisze: 30 lis 2020, 18:59Chorabik i Kolman w 71.r a Anglia to 10 woda po kisielu bo chyba nikt bardziej tak z zagranicznych drużyn nie mówiąc o "reprezentacji" w Tarnowie nie przepieprzył.dziubb pisze: 30 lis 2020, 18:10 Pierwsza połowa lat 70. mecz Polska-Anglia. Chyba Chorabik wtedy jechał w reprezentacji. I Polska-ZSRR w 1983 r., pełny stadion, mecz przegrany, o ile pamiętam. Z Wardzałą w składzie?
W 1989 roku przyjechała do Tarnowa też reprezentacja Baszkirii ze Starostinem i Mardanszinem na czele i zmierzyła się z kadrą Polski. Pamiętam, że dostali mocne lanie a nas reprezentowali m. in Jacek Rempała i Tomasz Gollob, był też chyba Ślączka ale tu jestem mniej pewien.
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Tak naprawdę to to były turnieje w polsce i anglii.W naszej reprezentacji?w anglii np.jeździł Pytko a u nich np.nowozelandczycy Briggs,Mauger.Z kolei u nas np.Jancarz a u nich Ashby,Boulger i zbieranina niekiedy całkiem nieznanych zawodników.To chyba bardziej były spotkania międzyligowe mające taki status aby przyciagnąć widzów.Nie było kadry w dzisiejszym rozumieniu.Np.w 60 latach był mecz Polska -Jugosławia gdzie Polska to chyba w całości była Unia.dziubb pisze: 30 lis 2020, 21:33To klubowa jakaś ekipa była czy zbieranina?ziggy pisze: 30 lis 2020, 18:59Chorabik i Kolman w 71.r a Anglia to 10 woda po kisielu bo chyba nikt bardziej tak z zagranicznych drużyn nie mówiąc o "reprezentacji" w Tarnowie nie przepieprzył.dziubb pisze: 30 lis 2020, 18:10 Pierwsza połowa lat 70. mecz Polska-Anglia. Chyba Chorabik wtedy jechał w reprezentacji. I Polska-ZSRR w 1983 r., pełny stadion, mecz przegrany, o ile pamiętam. Z Wardzałą w składzie?
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Były też mecze Unii z Preglejką Żarnowica ze Zdeno Vaculikiem w składzie. No i młodzieżowe Puchary Pokoju i Przyjaźni czy jakoś tak. I chyba Tatra Kopřivnice przyjeżdżała też.bako pisze: 01 gru 2020, 7:35Może nie była to pierwsza reprezentacja bo wynik wtedy byłby odwrotny, zresztą nasza też pierwszą nie była. Natomiast po stronie Brytyjczyków były 2-3 nazwiska, ktore później startowały w finałach IMS. Tak jak np. Martin Ashby. Reszta to byli średniacy ligowi.
W 1989 roku przyjechała do Tarnowa też reprezentacja Baszkirii ze Starostinem i Mardanszinem na czele i zmierzyła się z kadrą Polski. Pamiętam, że dostali mocne lanie a nas reprezentowali m. in Jacek Rempała i Tomasz Gollob, był też chyba Ślączka ale tu jestem mniej pewien.
-
Robert Jucha
- Posty: 91
- Rejestracja: 01 lis 2020, 22:36
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Mora jezdzil w bialej skorze, natomiast rzucal sie w oczy dwa lata pozniej Berge z Rybnika smigajacy w rozowym wdziankuYoda pisze: 30 lis 2020, 18:01 1990 IMŚJ - Półfinał Tarnów
Jarek Olszewski/Jarek Szymkowiak z awansem
I takie wynalazki jak Rene Ass i Massimo Mora. Obaj na podium,
Fajnie się ich oglądało, chyba Włoch miał charakterystyczną skórę.
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Witam zobaczyłem dziś artykuł na temat Unia Falubaz z 2014.... Pomyślałem zobaczę powtórkę na YT...po 15 biegu aż łza się w oku kręci ...Kto oglądał ostatnio ?
-
Greg-Tarnów
- Posty: 5026
- Rejestracja: 19 lut 2012, 0:55
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Dzięki za przypomnienietomm85 pisze: 05 gru 2020, 18:34 Witam zobaczyłem dziś artykuł na temat Unia Falubaz z 2014.... Pomyślałem zobaczę powtórkę na YT...po 15 biegu aż łza się w oku kręci ...Kto oglądał ostatnio ?
Potem na stadionie do znajomego mówiłem że wygramy jak Kołodziej i Artem zrobią 30 pkt,jeśli Gomólski,Koza,Borowicz dołożą po 7 pkt.
Ostatecznie zremisowaliśmy i była wielka euforia.Do dziś mam przed oczami Jaskółkę którą wyleciała z gniazda po 15 biegu
piękny mecz i piękne wspomnienia. Często wracam do tego meczu na YT.Borowicz wygrał z AJ na dystansie
Pozdrawiam
''To, co jest trudne, da się zrobić. To, co wydaje się niemożliwe, należy przynajmniej spróbować”.
Re: Żużlowych wspomnień czar...
Gdyby nie faul Protasiewicza w 15 biegu na Kołodzieju to byśmy ten mecz wygrali. Protasiewicz został wykluczony po biegu, pamiętam jak 2 łuku rozmawiającą przez telefon panią z Falubazu, która relacjonowała z poczuciem żenady występ swojej drużyny.
ŻLF 2018 ŻLF 2023 ŻLF 2024
-
Robert Jucha
- Posty: 91
- Rejestracja: 01 lis 2020, 22:36
Re: Żużlowych wspomnień czar...
https://www.youtube.com/watch?v=Gi8tAShgdHY slynnu mecz..upadek
Handberga od 09;25
Handberga od 09;25
