Wątek Unii 2025 pewnie będzie żył jeszcze jakiś czas, a blisko 13 tysięcy postów pokazuje, że kibiców Unia ma niezwykłych. Owszem, pojawiało się sporo spamu, nawalanki, ale też wiele dobrej dyskusji. Każdemu puszczały już nerwy i emocje brały górę. Najbardziej chyba boli, kiedy kibice jednego środowiska kłócą się między sobą. Ostatecznie, to nie nasza wina, że w tym klubie od dekady jest szambo. Bo akurat kibice robią, co mogą. Mimo tak wielu zawirowań i nędznego poziomu sportowego, ta frekwencja nie wyglądała najgorzej. Przypomnę też nieszczęsną zbiórkę na ratowanie żużla
Na ten moment, nie wiemy tak naprawdę nic, poza tym, że spadliśmy do KLŻ. Wiadomo, że tam będzie łatwiej o licencję, trochę taniej, a poza tym nie wydaje mi się, by miasto po wyłożeniu kilku milionów na remont toru, dopuściło do sytuacji, że żużla nie będzie wcale. Jestem zatem optymistą, że on będzie. Pytanie tylko, z kim u sterów... w jakiej formie... z jakim zapleczem finansowym... . Ruchy ostatnich 2-3 tygodni pokazują, że jest wola kontynuacji. Moim zdaniem jednak potrzebna jest gruntowna rewolucja. Z tymi ludźmi w radzie i w takim jej składzie, ja w tarnowski żużel już nie uwierzę. Ten sezon był pierwszym, kiedy prawdziwie zwątpiłem w kochany klub. Tu nie Góral był problemem. Chłop wykonał kawał tytanicznej pracy, oczywiście nie uniknął błędów, ale to normalne. Teraz można by się zastanowić, czy było warto, skoro lądujemy w punkcie wyjścia, a może jeszcze w większej dziurze? No ale. Kto nie próbuje...itd.
Zapraszam do dyskusji. Długa zima przed nami, mam nadzieję, że zwieńczona czymś pozytywnym. Jak dla mnie Unia może jeździć w KLŻ, byleby to wszystko było na rzetelnych i silnych podstawach. Bo tutaj też może być fajny żużel. Umówmy się, że my na razie na Ekstraligę (pierszą czy drugą) nie mamy podjazdu. I to nie tylko o zarządzanie klubem przecież chodzi.
