Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Skład "Jaskółek" zmieniał się prawie w całości w każdym sezonie. Ja osobiście przyznaję, że mam coraz większe trudności ze spamiętaniem tych, którzy swoją jazdą nieraz nas zachwycali bądź nie. Jest ktoś taki z tych może mniej znanych żużlowców, który został przez was w jakiś tam sposób zapamiętany, a swoją obecnością uraczył nas przez bardzo krótką chwilę?
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez leszeek17, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Może niekoniecznie mniej znanym, ale bez wątpienia najbardziej niezapomnianym zawodnikiem, który reprezentował barwy Unii tylko przez jeden sezon (1992) jest dla mnie ś.p. Simon Wigg. Znakomity żużlowiec, a przede wszystkim wspaniały człowiek. Bohater nie tylko słynnego meczu derbowego w Rzeszowie, ale także wielu innych spotkań Jaskółek, w których był najlepszym zawodnikiem. To w głównej mierze dzięki znakomitej postawie Simona, Unia w 1992 roku zajęła najwyższe w historii (do tamtego czasu), 6. miejsce w Ekstraklasie.
Post o Simonie użytkownika z innego forum => http://sport.onet.pl/1,16,11,5473647,16 ... forum.html
Post o Simonie użytkownika z innego forum => http://sport.onet.pl/1,16,11,5473647,16 ... forum.html
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Warto wspomnieć takich zawodników jak;Łukasik-wspaniale jechał po szerokiej,Shirra,Doncaster,Screen-też ciągnął po szerokiej,Handberg,Rickardsson-który przyszedł tu jako żółtodziub,Styczyński,czesi-Jedek,Vaculik,rosjanin-Mandarszin,węgier Boszermeny i wielu innych.Trzeba też wspomnieć że zarząd Unii przewaznie dobrze trafiał z zakupem zawodników.
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Chyba Jedek i Schneiderwind;) Patrząc na obcokrajowców to dodałbym do tej listy Roberta Nagy i szczególnie wyróznił wspomnianych Czechów, ś.p. Wigga, Rickiego i np. Andyego SmithaRafi pisze:czesi-Jedek,Vaculik
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Powiem szczerze, że bardziej chodziło mi o takich zawodników jak Danił Iwanow czy Hynek Stichauer - jakie macie na ich temat zdanie, co myślicie o ich sezonie w Unii itp. Wielu zawodników przewinęło się przez Tarnów w ciągu tych kilku ostatnich lat, a o których szybko zapominamy. Niech ten temat będzie przypomnieniem wszystkich tych, którzy od ostatniego sukcesu w Ekstralidze występowali w Unii.
-
Profesor88
- Posty: 168
- Rejestracja: 01 sie 2009, 13:10
- Lokalizacja: Zakrzów
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Jeśli chodzi o zawodników z ostatnich lat, to ja zapamiętałem tego, który niestety był dla mnie wielkim rozczarowaniem - Krystian Klecha.
Przychodził do Tarnowa z Bydgoszczy jako siódmy zawodnik IMP i konkretny ligowiec, a u nas z tego co pamiętam miał średnią poniżej punktu na bieg...
Teraz chyba odpoczywa od żużla, ale mam nadzieję, że jeszcze wróci i będzie punktował chociaż w I lidze.
Przychodził do Tarnowa z Bydgoszczy jako siódmy zawodnik IMP i konkretny ligowiec, a u nas z tego co pamiętam miał średnią poniżej punktu na bieg...
Teraz chyba odpoczywa od żużla, ale mam nadzieję, że jeszcze wróci i będzie punktował chociaż w I lidze.
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Cóż, można o nich powiedzieć chyba tylko tyle, że reprezentowali kiedyś barwy Unii. O ile Danił (przynajmniej w sparingach) coś tam pokazał, o tyle Hynek to był totalny niewypał. Zresztą ich poziom bardzo dobrze widać po ich jeździe, a właściwie jej barku. Hynek zdaje się, że leczy kontuzję, a Danił chyba skupi się na wyścigach na lodzie.leszeek17 pisze:Powiem szczerze, że bardziej chodziło mi o takich zawodników jak Danił Iwanow czy Hynek Stichauer
Można jeszcze wymienić Andrzeja Głuchego, ale ten też poza jakimiś pojedynczymi niezłymi biegami raczej w naszej pamięci się nie zapisał.
ŻLF: 2019 2020 2021 2022 2023
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Uuuu! A ja myślałem że chodzi o zawodników, którzy przewinęli się przez tarnowski klub od zarania dziejów.leszeek17 pisze: Niech ten temat będzie przypomnieniem wszystkich tych, którzy od ostatniego sukcesu w Ekstralidze występowali w Unii.
I już miałem zacząć wymieniać zawodników takich jak choćby Jacek Pytko, bratanek naszego pierwszego IMP Zygmunta, który przez wielkie ambicjonalne oczekiwanie stryja, skończył karierę po pierwszych zawodach, nie zaliczając ligowego występu.
A podobno miał być taki talent :-(
A z zagraniczniaków to występował u nas niejaki Gaspar Forgac, który o ile mnie pamięć nie myli, wystąpił w jednym lub w dwóch meczach ligowych. Był to młody dobrze zapowiadający się Czech, ale na tym skończyło.
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Ciekawsze osobowości:
-Marian Spychała wielokrotny multimedalista Poslki występował w Unii jeden sezon bodajże 1960.
- Stanisłąw Chorabik wychowanek Wandy Nowa Huta, po jej rozpadzie przeszedł do Unii będąc konkurentem do liderowania dla nieco starszego Pytki, jeden sezon był zawieszony gdyz chciał odejśc do Włókniarza ale klub się nie zgodził, do niedawna a może i obecnie był/jest taksówkarzem przy Jaskółce w Mościcach.
- Zbigniew Flegel był średniakiem ale przyszedł do Unii z dośc egzotycznego miasta żużlowego jakim jest Śrem po rozpadzie tamtejszej Sparty.
- Stanisław Kepowicz wychowanek Unii, świetny, bojowy zawodnik, jego kariere przerwała kontuzja ręki bodajrze coś z nerwami w ręce dośc nietypowa i chyba jedyna taka kontuzja w żużlu, jako trener wychował pokolenie 90's (Rempały, Kużdzał, Leśniowski, Cierniak), nie przywiązany zbytnio do Tarnowa, obecnie w USA.
- Janusz Kapustka mój bohater z lat młodzieńczych jak ogrywał Pera Jonsona gdy miał kombinezon biały z namalowaną powiewającą flagą USA, młodzik który po Nowaku i Błaszaku wziął na siebie ciężar wyniku. Do tej pory nie wiem dlaczego w soezonie 1992 nie wystartował. Dalszy los jego aż do śmierci też jest niejasny i tajemniczy.
- Mirosław Cierniak (II IMPJ, II DMP itp) to zawodnik który przypomina mi janusza Kołodzieja sylwetka, podejściem do żużla (wbrew pozorom profesjionalne gdyz obaj byli porównywani do Braci Rempałów), talentem. Skończony we Wrocłąwiu i troche przez kontuzje, przestroga dla Janusza i niektórych pseudo znawców którzy uważają że Janusz marnuje sie przez przywiązanie do Unii Tarnów.
- Zsolt Boeszermenyi startował w 1993 roku będąc zmiennikiem Joe Screena który niezbyt często przyjeżdzał do Tarnowa, spisywał się jak na zawodnika niemal nieznanego znakomicie zdobywając cenne punkty dla druzyny, niezły walczak. Po sezonie 1993 słuch w świadku żużlowym o nim zaginął.
- Georgii Petranov znienawidzony w latach 1990-1994 przez Tarnowian gdy Dżordż wspierał Stal Rzeszów, został wiernym obrońcom Unii w jej najtrudniejszych latach 1997-2000? czym zyskał wielki szacunek równierz za wspaniały mecz z WTS Wrocław (w I lidze ówczesne WtS to taka Unia z tego sezonu lejąca wszystkich) wygrany 47-43 chyba w 1998 roku.
- Zlatko Kriżanac to powiew chorwackiej świerzości w II lidze gdy Unia potrzebowała wszystkiego a on miał sprzęt na II ligę zawsze nowy komplet opon a do tego był kierowcą tira a zużel to dla niego rozrywka przez co jeździł za grosze tak potrzebne biednemu klubowi.
- Marian Jirout młody ekstrawagancki blondyn zawsze w zielonym kombinezonie z zawsze czystymi srebrnoświecącymi motorami był nowym zbawcą, nowym Simonem Wiggiem który pomorze Unii odzyskac dawny blask. Incydentem w Krakowie zgasła jego gwiazda.
Póki co tyle pewnie jeszcze sobie kogoś ciekawfgo przypomnę, lata 2003 i w górę pamietaja juz chyba wszyscy więc nie ma co wymieniac.
-Marian Spychała wielokrotny multimedalista Poslki występował w Unii jeden sezon bodajże 1960.
- Stanisłąw Chorabik wychowanek Wandy Nowa Huta, po jej rozpadzie przeszedł do Unii będąc konkurentem do liderowania dla nieco starszego Pytki, jeden sezon był zawieszony gdyz chciał odejśc do Włókniarza ale klub się nie zgodził, do niedawna a może i obecnie był/jest taksówkarzem przy Jaskółce w Mościcach.
- Zbigniew Flegel był średniakiem ale przyszedł do Unii z dośc egzotycznego miasta żużlowego jakim jest Śrem po rozpadzie tamtejszej Sparty.
- Stanisław Kepowicz wychowanek Unii, świetny, bojowy zawodnik, jego kariere przerwała kontuzja ręki bodajrze coś z nerwami w ręce dośc nietypowa i chyba jedyna taka kontuzja w żużlu, jako trener wychował pokolenie 90's (Rempały, Kużdzał, Leśniowski, Cierniak), nie przywiązany zbytnio do Tarnowa, obecnie w USA.
- Janusz Kapustka mój bohater z lat młodzieńczych jak ogrywał Pera Jonsona gdy miał kombinezon biały z namalowaną powiewającą flagą USA, młodzik który po Nowaku i Błaszaku wziął na siebie ciężar wyniku. Do tej pory nie wiem dlaczego w soezonie 1992 nie wystartował. Dalszy los jego aż do śmierci też jest niejasny i tajemniczy.
- Mirosław Cierniak (II IMPJ, II DMP itp) to zawodnik który przypomina mi janusza Kołodzieja sylwetka, podejściem do żużla (wbrew pozorom profesjionalne gdyz obaj byli porównywani do Braci Rempałów), talentem. Skończony we Wrocłąwiu i troche przez kontuzje, przestroga dla Janusza i niektórych pseudo znawców którzy uważają że Janusz marnuje sie przez przywiązanie do Unii Tarnów.
- Zsolt Boeszermenyi startował w 1993 roku będąc zmiennikiem Joe Screena który niezbyt często przyjeżdzał do Tarnowa, spisywał się jak na zawodnika niemal nieznanego znakomicie zdobywając cenne punkty dla druzyny, niezły walczak. Po sezonie 1993 słuch w świadku żużlowym o nim zaginął.
- Georgii Petranov znienawidzony w latach 1990-1994 przez Tarnowian gdy Dżordż wspierał Stal Rzeszów, został wiernym obrońcom Unii w jej najtrudniejszych latach 1997-2000? czym zyskał wielki szacunek równierz za wspaniały mecz z WTS Wrocław (w I lidze ówczesne WtS to taka Unia z tego sezonu lejąca wszystkich) wygrany 47-43 chyba w 1998 roku.
- Zlatko Kriżanac to powiew chorwackiej świerzości w II lidze gdy Unia potrzebowała wszystkiego a on miał sprzęt na II ligę zawsze nowy komplet opon a do tego był kierowcą tira a zużel to dla niego rozrywka przez co jeździł za grosze tak potrzebne biednemu klubowi.
- Marian Jirout młody ekstrawagancki blondyn zawsze w zielonym kombinezonie z zawsze czystymi srebrnoświecącymi motorami był nowym zbawcą, nowym Simonem Wiggiem który pomorze Unii odzyskac dawny blask. Incydentem w Krakowie zgasła jego gwiazda.
Póki co tyle pewnie jeszcze sobie kogoś ciekawfgo przypomnę, lata 2003 i w górę pamietaja juz chyba wszyscy więc nie ma co wymieniac.
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Dawid Howe, pamiętam mecz z Kolejarzem Rawicz (45-44) i 11 bieg jak rozwalił bande po upadku z drugim gosciem ktorego nazwiska niepamietam,.Wporządku gość!
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
No widzisz, mozesz pisac o Swiderskim bo podczas tego spotkania obaj zawodnicy mieli wspolna krakse. Przypominam, ze Swider objezdzal sie w 2 lidze na zasadzie wypozyczenia i juz wtedy pokazaywal sie ze swietnej strony.1928 pisze:Dawid Howe, pamiętam mecz z Kolejarzem Rawicz (45-44) i 11 bieg jak rozwalił bande po upadku z drugim gosciem ktorego nazwiska niepamietam,.Wporządku gość!
“Enthusiasm is the powerful engine of success”
@_dziobak_
@_dziobak_
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Zsolt Boeszermenyi nie był taki nie znany
Pamiętam jak w półfinale IMŚJ w Tarnowie stanął na podium z Rene Assem i Masimo Morą. Wtedy szalał jak opętany.
Robert Przygódzki - to był transfer
Robert Przygódzki - to był transfer
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Był ,to Słowak i nie nazwałbym go dobrze zapowiadającym sie zawodnikiem,ale masz racje wystąpił w jednym meczu ze Spartą Wrocław i zdobył jeden punkt w 3 startach.WaluS pisze:leszeek17 pisze: Niech ten temat będzie przypomnieniem wszystkich tych, którzy od ostatniego sukcesu w Ekstralidze występowali w Unii.
A z zagraniczniaków to występował u nas niejaki Gaspar Forgac, który o ile mnie pamięć nie myli, wystąpił w jednym lub w dwóch meczach ligowych. Był to młody dobrze zapowiadający się Czech, ale na tym skończyło.
Co do zawodników takich zapomnianych ,którzy zanotowali epizody w Tarrnowie jakoś zawsze przychodzi na myśl Fin Kai Niemi,przyjaciel Simona Wigga,który mimo ,że był w przeszłości czterokrotnym finalistą IMŚ niczym szczególnym sie nie wyróżnił,no może poza biało-niebieską skórą;-).Z tego co pamietam ,to pojechał w 2-3 spotkaniach.Na pewno w meczu z Polonią Bydgoszcz kiedy ,to Robert Kużdżał mało co nie stracił stopy i w Zielonej Górze kiedy,to tzrasnął 4 punkty.
-
Stary KiBic
- Posty: 267
- Rejestracja: 27 lip 2009, 8:55
- Lokalizacja: Ablewicza
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
James Wright - po jednym b.dobrym występie na naszym stadionie już więcej go nie zobaczyliśmy i nie zobaczymy - a szkoda :-/
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Hynek Stichauer
Zdecydowanie zmarnowany sezon w Unia jednak teraz w 2 lidze jeździ bardzo dobrze 
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Wright ma niewątpliwie potencjał, no ale niestety - na Unię jest póki co za słaby, powiedzmy sobie szczerze. To póki co taki 1. ligowy średniak.
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Widzę że w większości przewijają się zagraniczne nazwiska, dlatego chciałbym dodać do tej listy jedynego żużlowca USA, który wystepował w tarnowskiej Unii.
Był nim R. Correy.
Ciekawostką może być fakt że wystąpił w jednym spotkaniu wyjazdowym z Polonią Piła zdobywając 10 pkt. w 6 startach, a na naszym torze nie pokazał sie kibicom jako "Jaskółka", ani raz.
Powód prosty, wówczas w 1996 roku w składzie Unii brylował nie kto inny jak sam T. Rickardsson.
Był nim R. Correy.
Ciekawostką może być fakt że wystąpił w jednym spotkaniu wyjazdowym z Polonią Piła zdobywając 10 pkt. w 6 startach, a na naszym torze nie pokazał sie kibicom jako "Jaskółka", ani raz.
Powód prosty, wówczas w 1996 roku w składzie Unii brylował nie kto inny jak sam T. Rickardsson.
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Kevin Doolan - jeden z ubiegłorocznych wynalazków, którego zapamiętałem jako walczaka, w dresiku, który nie bardzo miał się czym ścigać. Ktoś wie co się z nim dzieje
?
http://www.mapawkieszeni.pl - Strona dla pasjonatów wycieczek, zwiedzania, górskich wędrówek.
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Przemek82, kolego najpierw proponuje wycieczke po slownik ortograficzny, bo z zasadami pisowni u Ciebie na bakier.
A z moich faworytow - to lubilem bardzo Gerta Hanberga, ktory mial bliskie spotkanie z nasza drewniana wtedy jeszcze banda:P
Nie jestem pewien czy Kepowicz wychowal Cierniaka, Lesniowskiego, Kuzdzala i Rempalow...poza tym mial niezla sylwetke na motocyklu- Stanisław Kepowicz wychowanek Unii, świetny, bojowy zawodnik, jego kariere przerwała kontuzja ręki bodajrze coś z nerwami w ręce dośc nietypowa i chyba jedyna taka kontuzja w żużlu, jako trener wychował pokolenie 90's (Rempały, Kużdzał, Leśniowski, Cierniak), nie przywiązany zbytnio do Tarnowa, obecnie w USA.
Mial problemy z pewnym nalogiem, ot cala tajemnica.- Janusz Kapustka mój bohater z lat młodzieńczych jak ogrywał Pera Jonsona gdy miał kombinezon biały z namalowaną powiewającą flagą USA, młodzik który po Nowaku i Błaszaku wziął na siebie ciężar wyniku. Do tej pory nie wiem dlaczego w soezonie 1992 nie wystartował. Dalszy los jego aż do śmierci też jest niejasny i tajemniczy.
nie byl nieznany - jeden z lepszych madziarskich zawodnikow. Poza tym startowal w Unii bodajze do 95 roku.- Zsolt Boeszermenyi startował w 1993 roku będąc zmiennikiem Joe Screena który niezbyt często przyjeżdzał do Tarnowa, spisywał się jak na zawodnika niemal nieznanego znakomicie zdobywając cenne punkty dla druzyny, niezły walczak. Po sezonie 1993 słuch w świadku żużlowym o nim zaginął.
Marian Jirout to sprzedawczyk a nie ekstrawagancki blondyn. Zauwaz, ze zaden powazny klub po akcji w Krakowie go nie chcial i jego kariera w Polsce byla skonczona.- Marian Jirout młody ekstrawagancki blondyn zawsze w zielonym kombinezonie z zawsze czystymi srebrnoświecącymi motorami był nowym zbawcą, nowym Simonem Wiggiem który pomorze Unii odzyskac dawny blask. Incydentem w Krakowie zgasła jego gwiazda.
A z moich faworytow - to lubilem bardzo Gerta Hanberga, ktory mial bliskie spotkanie z nasza drewniana wtedy jeszcze banda:P
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
A co z tym Jiroutem nie tak?
-
speedway fan
- Posty: 1214
- Rejestracja: 22 lip 2009, 21:31
- Lokalizacja: Tarnów
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Doolan obecnie sciga sie w Anglii w Premiere Ligue. Czasami startuje tez w Elite. Nie jestem pewnien, ale chyba ma tez kontrakt w Szwecji w Vastervikams92 pisze:Kevin Doolan - jeden z ubiegłorocznych wynalazków, którego zapamiętałem jako walczaka, w dresiku, który nie bardzo miał się czym ścigać. Ktoś wie co się z nim dzieje?
JANUSZ KOŁODZIEJ IMP 2005, 2010
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Andrzeja Głuchego pamiętacie ??? W sumie bardzo krótki epizod i nie odegrał zbyt dużej roli w naszej drużynie.Jedyna akcja którą w jakiś sposob zapisał się w mej pamięci to bieg z jego udziałem w meczu derbowym w ktorym dzielnie bronił się przed Nichollsem przez 3 okrążenia.
OUTLAW
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
A pamiętacie Zlatko Krzanricia ?? 
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
A mi najbardziej w pamięci zapadl Gert Handberg. jezdzil u nas w latach 1992-1994 i nie zapomne jego dzwona na wyjsciu z 2 łuku a w zasadzie juz na prostej.
Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...
Jak to CO??? sprzedal mecz i wystarczy.leszeek17 pisze:A co z tym Jiroutem nie tak?
A co do Handberga to faktycznie w pieknym stylu "otworzyl "brame do parkingu.
Pamietam takie ujecie z kamery jak Jechal CENTRALNIE na kamerzyste , huk rozbijanych wrot bramy parkingowej i wokol pelno kurzu.
To cud ze przezyl.
