Tarnowska piłka

Dział o wszystkim niezwiązanym z żużlem.
Kibic UT
Posty: 2492
Rejestracja: 17 mar 2012, 0:13
Lokalizacja: Jaskółcze Gniazdo

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Kibic UT »

Estudiantes pisze: 06 sie 2020, 20:33
Kibic UT pisze: 10 lip 2020, 17:10 W kwestii tego meczu mnie piłka nożna taka nie interesuje ale wiadomo życzę dobrze piłkarskiej Unii,co do meczu miałem ochotę iść ale byłem pewny że biletów nie będzie bo rzuca się przede wszystkim fani piłkarskiej Unii a tu się okazuje że bilety jeszcze były to pokazuje że ludzi mało,problemem też jest to że w Tarnowie nie mieszka w cale dużo Tarnowian a wsioków co przybyli do tego miasta i oni nie rozumieja co to Unia Tarnów i nie ważne czy piłkarska czy żużlowa szkoda na to pieniedzy i tyle takie jest rozumowanie lepiej iść na jakieś tańce ludowe promowane przez Romana haha
O czym Ty mówisz, jestem przekonany że teraz Unia może mieć więcej kibiców poza Tarnowem niż w samym mieście, wiec nie pisz o jakis wsiokach. Na wioskach klimat piłkarski jest zajebisty. :)
W zeszłym roku na baraże z Jutrzenką przybyło mnóstwo ludzi, w tym roku mało kto się nastawiał na baraże z wielu względów, przeszły bez większego echa i mobilizacji.
W kolejnym sezonie kolejne podejście. Awans musi być. A jak będzie na trybunach? COVID zdewastował wszystko, może się okazać ze za miesiac znow niczego nie będzie i tak w kółko.
Teraz nie ma kibiców w mieście bo ludzie wyjechali z tego miasta stad lipa i w mieście mieszkaja wsioki których sport nie interesuje to miałem na myśli a ty widzę że nie zrozumiałeś o co mi chodzi rodowitych Tarnowian jest co raz mniej w mieście sam nie mieszkam w Tarnowie a jestem z Tarnowa.
Wiara i przywiązanie tak nas wychowano i tak zostanie Unia Tarnów.

Awatar użytkownika
Estudiantes
Posty: 903
Rejestracja: 27 lip 2009, 19:33

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Estudiantes »

Ale nie trzeba być rodowitym tarnowianinem żeby kibicować klubowi. Tak jak mówie może i więcej mu kibicuje spoza miasta. Tarnów jest dość specyficzny, ale dużo ludzi chodziło na Unię, kiedy sportem naprawdę się żyło. Teraz to wygląda zupełnie inaczej, ale też może i trudno się dziwić skoro klub został rozmontowany, a dziś dopiero się skleja z wieloletnich zniszczeń. Teraz trzeba mieć sukces na piłce nożnej żeby to hulało. Ruch kibicowski już wymarł na wielu dyscyplinach, które też i nas nakręcały - chociażby koszykówka. Teraz nawet ręczna nic nie daje, ani to Unia, ani nikt tam nie działa w Polsce, może troche poza Iskrą Kielce. Nawet cały szereg klubów jak Pogoń Szczecin, Górnik Zabrze, Zagłębie Lubin, Chrobry, Wisła Płock, które mają kibiców, na ręczna nie chodzą... Wisła, Widzew powycofywały koszykarki... Nie ma tematu.

Wszyscy na około mają lepszą ligę. Stal Mielec awansowała do ekstraklasy, mają mocny SMS, który jeszcze bardziej będzie wzmocniony i rozwijany. Jest Sandecja w 1 lidze, zawsze dobrze szkoliła. Stal Rzeszów robi akademie na poziomie najlepszych Lecha, Legii z budżetem 8 mln zł... Unia nie może się rozwinąć będąc w 4 lidze - ani SMS nie przyciągnie przy takim poziomie, ani piłkarze nie chca iść do Tarnowa, żeby grac na takim szczeblu, gdzie normalnie poza graniem w piłkę pracują, uczą się, studiuja. Jedyna nadzieja to zaciągi zagraniczne. Teraz w Unii jest 2 murzynów i jakiś arab. Pewnie jutro się pokażą na boisku. Oby coś grali, wystarczy szybko biegać w tej lidze. Awans musi być, bo za rok będzie Wieczysta, więc nie ma mowy wygraniu baraży. Unia jest chyba jedyną drużyną, która ma wogole szanse się wykaraskać z tej wschodniej ligi. :lol:

Jeszcze jedna rzecz, która może troche kibiców ożywić to futsal. Teraz będzie 1 liga i mecze chociażby z GKS Tychy i Stalą Mielec.
Oficjalny serwis kibiców Unii Tarnów
http://elitatarnowa.pl

Kibic UT
Posty: 2492
Rejestracja: 17 mar 2012, 0:13
Lokalizacja: Jaskółcze Gniazdo

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Kibic UT »

Estudiantes pisze: 07 sie 2020, 23:54 Ale nie trzeba być rodowitym tarnowianinem żeby kibicować klubowi. Tak jak mówie może i więcej mu kibicuje spoza miasta. Tarnów jest dość specyficzny, ale dużo ludzi chodziło na Unię, kiedy sportem naprawdę się żyło. Teraz to wygląda zupełnie inaczej, ale też może i trudno się dziwić skoro klub został rozmontowany, a dziś dopiero się skleja z wieloletnich zniszczeń. Teraz trzeba mieć sukces na piłce nożnej żeby to hulało. Ruch kibicowski już wymarł na wielu dyscyplinach, które też i nas nakręcały - chociażby koszykówka. Teraz nawet ręczna nic nie daje, ani to Unia, ani nikt tam nie działa w Polsce, może troche poza Iskrą Kielce. Nawet cały szereg klubów jak Pogoń Szczecin, Górnik Zabrze, Zagłębie Lubin, Chrobry, Wisła Płock, które mają kibiców, na ręczna nie chodzą... Wisła, Widzew powycofywały koszykarki... Nie ma tematu.

Wszyscy na około mają lepszą ligę. Stal Mielec awansowała do ekstraklasy, mają mocny SMS, który jeszcze bardziej będzie wzmocniony i rozwijany. Jest Sandecja w 1 lidze, zawsze dobrze szkoliła. Stal Rzeszów robi akademie na poziomie najlepszych Lecha, Legii z budżetem 8 mln zł... Unia nie może się rozwinąć będąc w 4 lidze - ani SMS nie przyciągnie przy takim poziomie, ani piłkarze nie chca iść do Tarnowa, żeby grac na takim szczeblu, gdzie normalnie poza graniem w piłkę pracują, uczą się, studiuja. Jedyna nadzieja to zaciągi zagraniczne. Teraz w Unii jest 2 murzynów i jakiś arab. Pewnie jutro się pokażą na boisku. Oby coś grali, wystarczy szybko biegać w tej lidze. Awans musi być, bo za rok będzie Wieczysta, więc nie ma mowy wygraniu baraży. Unia jest chyba jedyną drużyną, która ma wogole szanse się wykaraskać z tej wschodniej ligi. :lol:

Jeszcze jedna rzecz, która może troche kibiców ożywić to futsal. Teraz będzie 1 liga i mecze chociażby z GKS Tychy i Stalą Mielec.
Na reczna ludzie chodza dobra frekwencja,tylko nie ma takiego dopingu bo to nie Unia Tarnów nazwa śmieszy a barwy sa przecież zachowane i graja na licencje Unii Tarnów co do futsalu sam pokibicuje chłopakom pozdrawiam.
Wiara i przywiązanie tak nas wychowano i tak zostanie Unia Tarnów.

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

SEZON 2020/2021 - 4 LIGA

UNIA TARNÓW - METAL TARNÓW 4:0 /1:0/- bramki: 3 Łukasz Popiela, Orlik.
SKŁAD: Lisak, Oszust, Malisz, Węgrzyn, Tyrka (Matyjewicz), Orlik, Ostrowski (Wardzała), Nytko (Miłkowski), Adamski (Nowak), Popiela, Biały (Starzyk).

ŻAR Z NIEBA - aż nadto odczuwalny, więc nie dziwi fakt, że zwłaszcza w I połowie tego żaru zabrakło moim zdaniem na boisku. Unia grała wówczas głównie długimi przerzutami z pominięciem linii pomocy. Efekt nie zawsze pokrywał się z zamierzeniami. Były ze dwa spalone, kilka bezpańskich piłek, trochę nudnawych momentów. Wiele akcji było łatwych do rozszyfrowania i brakowało w nich elementu zaskoczenia. Druga połowa lepsza w naszym wydaniu, pojawiła się też bardziej kombinacyjna gra. Patrząc jednak na widowisko czysto technicznie, ani przez moment nie miałem obaw o końcowy wynik. Unia chciała wygrać i pokazała tę chęć na murawie. A i piłkarsko była na wyższym poziomie. Bramki były tylko kwestią czasu, choć oczywiście w sporcie różnie z tym bywa. Tym razem przykrej niespodzianki nie odnotowaliśmy - wygrał zasłużenie lepszy piłkarsko zespół. 3 gole zostały przez Jaskółki ładnie wypracowane i pokazały, że siłą tej drużyny mogą być akcje oskrzydlające, kończone precyzyjnymi centrami. Nieoceniony Popiela przeszedł chyba jakąś kurację odmładzającą i może być wzorem dla młodzieży. Biorąc pod uwagę moje uwagi, znajomy - specjalista z tej branży stawia na mezoterapię mikroigłową lub koncentrat cynamonowo-algowy. Może któryś z dziennikarzy w pomeczowych wywiadach dopyta, byłbym zainteresowany. Bramka Orlika przypomniała, że jego atutem mogą być strzały z dystansu - szkoda, że tak rzadko się na nie decyduje. Winszuję Orlikowi więcej śmiałości w tym temacie, bo ma czyste, mocne uderzenie. Jednego gola zawdzięczamy nieudanej wycieczce bramkarza poza pole karne. Niefortunnie podbił piłkę pod nogi Unistów. Oczywiście ich zasługą jest, że prezent wykorzystali. Za ambicję wyróżniłbym cały zespół. Za poziom gry oprócz strzelców bramek dodatkowo Ostrowskiego - on wie, po co wychodzi na boisko. Widać, że myśli i że wie, jak przełożyć zamiary na grę. Może nie miał nazbyt częstego kontaktu z piłką w I połowie /potem został zmieniony/, ale podoba mi się u NIego odgrywanie z pierwszej piłki, próby prostopadłych dograń do ataku, czy coraz lepsze ustawianie na boisku.
Gratulacje dla zespołu za mocne wejście w sezon.

A JEDNAK U MNIE WIĘCEJ ŻARU NIE BĘDZIE - nie będzie też szału, mimo okazałej wygranej. I to nie tylko z powodu braku pod ręką koncentratu cynamonowo - algowego. Patrząc bowiem na tę drużynę z perspektywy baraży, nie widzę dla niej ... perspektyw. W grze widać jednak brak Vorobei, Abovyana, czy krótko grającego Zająca. Mamy luki. Gramy wciąż tą samą grę, która już niewielu zaskoczy. I to co dziś wystarczyło na beniaminka moim zdaniem na 100 % nie wystarczy na barażowego rywala. Trudno spekulować kto nim będzie /i czy w ogóle dotrzemy do baraży/, ale dzisiejsze 4:0 dla Wiślan w meczu z rezerwami Puszczy Niepołomice robi wrażenie. 2 gole zdobył Michał Kowalik, którego pamiętam jeszcze z gry w Trzebini. Jedynej nadziei upatruję w osobach zapowiadanych nowych graczy. Trzymam też kciuki za powrót na murawę Witka - pozdrawiam JzK

Awatar użytkownika
Estudiantes
Posty: 903
Rejestracja: 27 lip 2009, 19:33

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Estudiantes »

Możemy czuć się usatysfakcjonowani początkiem sezonu 2020/21. Piłkarze Unii bez straty gola wygrali dwa pierwsze mecze. Po zwycięstwie 4-0 z Metalem, wygrali na wyjeździe w Muszynie z Popradem 2-0. W pierwszym meczu ze znakomitej strony pokazał się Łukasz Popiela zdobywca trzech goli. Wczoraj wygraną Unii dał Artur Biały.

W Muszynie mecz odbywał się bez udziału publiczności. Spowodowane to było sytuacją epidemiologiczną w regionie sądeckim. Pod stadion udaliśmy się w 53 osoby, w tym 11 Wisły. Po powrocie do Tarnowa delegacja Młodej Unii z WSM leci do Brzeska na mecz naszych przyjaciół z Okocimskiego z Sokołem Słopnice. Po meczu w towarzystwie Piwoszy idziemy do miejscowego browaru na zimne piwo.

http://elitatarnowa.pl/dobry-poczatek-s ... ii-tarnow/

Obrazek


Zapraszamy w sobotę na mecz z Glinikiem. Jaskółcze Gniazdo będzie gorące tego dnia.

BILETY: https://ekobilet.pl/zks-unia-tarnow/zks ... 678-bilety
Oficjalny serwis kibiców Unii Tarnów
http://elitatarnowa.pl

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

UNIA - GLINIK GORLICE 1:3 /0:1/, bramki dla Glinika w 22,54,70 min., dla Unii - Ł.Popiela w 71 min. /głową/.

TOTALNA FUSZERKA - nie zmyliła mnie wysoka wygrana z Metalem. Nie wprawiły w stan lewitacji peany po Muszynie. Ja po prostu czytam i analizuję grę. Jako jedyny pisałem po udanej inauguracji wprost: ten zespół ma luki, niczym nowym nie zaskakujemy rywali, popełniamy wciąż i wciąż te same błędy, to nie jest team na awans. Weryfikacja moich słów przyszła nadspodziewanie szybko. Szybciej, niż myślałem. To zarazem bolesna weryfikacja. Glinik wygrał zasłużenie. Grał prostą grę, szybko zabierał się z kontrami, grał futbol bardziej ... nowoczesny od Unii !. Gospodarze montowali akcje w sposób niemrawy i nieporadny, a prawdziwą bolączką była przejrzysta i pełna niecelnych podań gra. Nieco lepiej wyglądało to po przerwie, ale paradoksalnie nie zmniejszyło to rozmiarów przegranej, która wręcz w drugiej połowie urosła. Zespół musi się zmobilizować, a sztab szkoleniowy zamiast wpadać w zachwyty, popatrzeć krytycznym okiem na grę drużyny i jej skład. Tak jak ja popatrzyłem krytycznym okiem po wielkiej victorii z Metalem - przeczuwałem już wówczas nadciągającą zapaść. Panowie - burza mózgów i poprawa poziomu - to musi nastąpić !. Bo to, co dziś oglądałem, to był zakalec. Nawet rewolucja Magdy Gessler nic by tu nie wskórała.

SPIKERKA - drzewiej to tak bywało, że gdy pojawił się w drużynie nowy zawodnik, to spiker anonsując jego pojawienie się na murawie, zawsze podawał choćby zwięzłe informacje o nabytku. A to skąd przybył, a to ile ma lat, a to jakie ma sukcesy na koncie itp. Jak nie miał sukcesów, to przynajmniej podawał, czy jest żonaty i ile ma dzieci. Chyba nie muszę dodawać, że witał w drużynie nowego gracza. Od jakiegoś czasu na Unii już takich zwyczajów nie ma - wchodzi facet o swojskim nazwisku Lopes, a tu ani be, ani me, ani kukuryku. W sumie to graczy o takim nazwisku przewinęło się przez Unię na pęczki. Ja to nazywałem kiedyś profesjonalizmem spikera, albo szacunkiem dla kibiców. Chociaż może wymagam za wiele - w sumie to ile jako kibic jestem dziś wart ? - 10 zł za bilet, że kosztów benzyny na trasie Kraków - Tarnów - Kraków już nie policzę. Przyznaję: dla takiego nie warto się wysilać.

Nie dziwi mnie też, że spiker zawodów ogłosił zejście z boiska w ramach zmiany Ł. Popieli w sytuacji, gdy rzeczony zawodnik hasał po murawie pełne 90 minut. Jak się tak nad tym zastanowić to lokalny spiker miał prawo do błędu - jak się tak bliżej wpatruję w Popielę, to dochodzę do wniosku, że łudząco jest on podobny do Nowaka, Wardzały, czy Orlika. Prawie, jak bracia bliźniacy. W każdym razie przyznam, że po tym błędzie pomyślałem sobie: albo coś jest nie tak z Popielą, który nie ma ochoty zejść z boiska, mimo stosownej zapowiedzi, albo coś jest nie tak z samą zapowiedzią, tyczącą zmiany zawodnika, albo jest coś nie tak ze mną. Jestem skłonny postawić na ostatnią opcję: stary, wyleniały kibic za 10 zł, który po wygranej 4:0 z Metalem wieszczy smutny koniec i czepia się nie wiadomo czego - tak, nie ma wątpliwości - to z nim jest coś nie tak !

LOPES - grał krótko, w barwach Unii widziałem go po raz pierwszy. Ale ponieważ w przeszłości moje oko nie zawiodło mnie nigdy, tak i dzisiaj podzielę się swoimi przemyśleniami /to i tak za dużo powiedziane, jak na kibica za 10 zł/. Jawi mi się /Lopes, nie kibic/, jako gracz nieobliczalny i nierówny. Myślę, że stać go będzie z jednej strony na zaskakujące rywali akcje, ale z drugiej strony na nieoczekiwane poważne wpadki. Mam nadzieję, że ustabilizuje swój poziom bliżej tego pierwszego progu. Osobiście uważam, że Trener i tak nie ma wyjścia - powinien go wystawiać i inwestować w niego. Bo jak napisałem, dotychczasowy skład - bez świeżej krwi, nie da sobie rady; A tak przy okazji, to od siebie radzę - skład wyjściowy powinien być w przyszłości inny, niż dzisiaj...

Składy, etc. podam, jak ochłonę i rozliczę się przed teściową z kosztów sobotniej delegacji /wróciła/ ...

PS - piękny doping i oprawa "unijnych" Kibiców /gratulacje/, choć jak na mój gust za dużo czasu poświęcają Tovii i Cracovii /po mojemu: nie warto/, a za mało wydarzeniom na boisku. No i te pomeczowe podziękowania dla graczy za walkę, które mnie do końca powaliły. Ale - jak już napisałem - ze mną jest coś nie tak - ja bym dzisiaj nie dziękował, choć uważam się za wypróbowanego kibica tego Klubu...

Awatar użytkownika
Estudiantes
Posty: 903
Rejestracja: 27 lip 2009, 19:33

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Estudiantes »

Unia Tarnów – Glinik Gorlice 22.08.2020. W roku 2020 świat się zatrzymał, także ten sportowy i kibicowski. Jesteśmy wśród szczęśliwców z Europy środkowej i Bałkanów, którzy mogli powrócić na trybuny, aby dopingować swoje ukochane kluby. W naszym przypadku jest to rok małego jubileuszu najmłodszej grupy ultras – WBF (White Blue Fans), która od jesieni 2015 kontynuuje dzieło swoich poprzedników z Ultras Team’04. Z powodu odwołanych meczów nie mogło być tak efektownie jak w poprzednich latach, udało się jedynie pokazać oprawy na futsalu i turnieju kibiców, ale wreszcie przyszedł nowy sezon i mecz, który nakręcił kibiców „Jaskółek”.

Spotkanie z Glinikiem Gorlice stało się okazją do zaprezentowania dwóch opraw. Pierwsza z nich odnosiła się do tego, co kochają kibice na całym świecie. Nic tak nie cieszy jak widok rozbłysłych rac na trybunach. To jest właśnie ten „Wyjątkowy Blask Fanatyzmu”. Druga także nawiązywała do pirotechniki oraz naszych barw klubowych – „white fire blue smoke”, do których odpalamy białe race i niebieskie świece dymne. Wszystko uzupełnia 90 machajek i wiszący z dachu herb klubowy z napisem UT. Była to nasza 40. i 41. oprawa w ciągu 5 lat działalności. Podczas prezentacji młyn dobija do liczby 200 osób, w tym 35 Okocimski Brzesko i 20 Wisła Kraków. Dzięki za wsparcie! Na sektorze wisi kilka flag – Ultras, mała Mafia, Elitowiec oraz Os. Zielone, Mościce, FC Sufczyn i FC Dębno. Dziękujemy wszystkim, którzy stworzyli z nami to widowisko i świetną atmosferę na trybunach. Jedynie martwi wynik na boisku 1-3… ale liczymy, że w następnych meczach wszystko powróci do normy, a normą na trybunach stanie się taki doping jak podczas tego pojedynku. Ave UNIA!

http://elitatarnowa.pl/unia-tarnow-glin ... 5-lat-wbf/

video: https://www.youtube.com/watch?v=GzFlREsZoas

foto:
https://stadionowioprawcy.net/galeria/u ... 2-08-2020/
http://elitatarnowa.pl/galeria/sezon-20 ... 2-08-2020/

Obrazek
Oficjalny serwis kibiców Unii Tarnów
http://elitatarnowa.pl

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

UNIA - GLINIK 1:3, cd.

POMECZOWY SZOK - musI być niemały, skoro mamy wtorek, a na oficjalnej stronie Unii cicho-sza, ani słowa o klęsce z Glinikiem. Jest o trampkarzach /info z dnia dzisiejszego !/, są newsy o Akademii, tak jakby przeciętny kibic Klubu nie mógł wyżyć bez informacji o wyniku meczu dzieci. Tiaa, czekamy na te sprawozdania z wypiekami na licu. A sprawozdanie z Glinika ?. A jakież ono ma znaczenie ? - przecież to tylko I zespół, na dodatek z jakiejś tam 5 klasy rozgrywkowej;

ZALEGŁOŚCI - obiecałem składy z tego najwyraźniej utajnionego meczu. Nie wiem, czy je przywołać, bo może spotkanie opatrzono klauzulą tajne przez poufne. Żeby więc nie naruszyć tajemnicy, napiszę tak ogólnie - otóż w dniu 22 sierpnia br. w pewnym mieście, pewny zespół przerżnął z innym pewnym zespołem 1:3, a wystąpił w składzie: Lisak - Oszust, Malik /63 min. Lopes/, Węgrzyn, Adamski, /ok. 80 min. Miłkowski/, Orlik, Nowak /57 min. Nytko/, Popiela, Starzyk /57 min. Ostrowski/, Tyrka /63 Wardzała/, Biały. UWAGA - jakiekolwiek podobieństwo nazwisk wymienionych osób z graczami Unii Tarnów jest przypadkowe;

REDAKTOR PIOTR PIETRAS NIE OBAWIA SIĘ TAJNOŚCI - i w poniedziałkowym wydaniu Dziennika Polskiego przemycił 1 zdanie o meczu Unia - Glinik. Jak zawsze obiektywnie napisał, że Glinik zagrał mądrze taktycznie i zasłużenie wygrał. Mam nadzieję, że w najbliższym spotkaniu Unia nie zadrwi sobie ponownie z kibiców i wysoko - w odpowiednim stylu - pokona Drwinię. Nie powinno to być trudne. Drwinia wygrała dotychczas tylko 1 mecz /z beniaminkiem/. Ale osobom z problemami kardiologicznymi odradzam sięganie po aktualną tabelę rozgrywek - Unię wyprzedza tam Tarnovia, mająca na koncie 1 mecz mniej od nas !.

PS - mam małą radę - należy utajnić i aktualną tabelę - proponuję pozostać przy tabeli sporządzonej po Muszynie - pozdrawiam, JzK.

Szakuł
Posty: 72
Rejestracja: 02 maja 2011, 9:48
Lokalizacja: Tarnów

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Szakuł »

Jednak szanowny Pan Jaskółka ma wpływ na redaktorów strony internetowej Unii i dzisiaj pojawiła się z ponad 3 dniowym opóźnieniem relacja z przegranego meczu z Glinikiem.
Z niej warto jedynie odnotować dane zawodników którzy "wzmacniają" Unię w rundzie jesiennej : pomocnik Tiago Lopes (ostatnio Clube Futebol Benfica), obrońca Henry Mabassa (Clapton FC) oraz napastnik Toumani Sidibe (Cirencester Town FC). Dawno nie było takiego zagranicznego zaciągu w Mościcach. Zobaczymy co Ci zawodnicy będą prezentować na 5 poziomie ligowym w Polsce.

Jak mnie pamieć nie myli długo mieliśmy w historii Unii trzech zagranicznych zawodników którzy reprezentowali biało-niebieski barwy. Byli to Ousmane Tchiecoura z Nigru, Albert Asseh z Ghany i Tevin Ojirogbe z Nigerii.

W tym miejscu mam pytanie o naszych ostatnich reprezentantów z zagranicy. Czy Martun Abovyan i Roman Vorobei opuścili Unię?

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

GKS DRWINIA - UNIA 0:1 /0:0/, BRAMKA: Tiago Lopes;

SKŁAD: Lisak, – Oszust, Malisz, Węgrzyn, Adamski /Miłkowski/, Orlik, Nytko /Lopes/, Popiela, Ostrowski /Nowak/, Biały /Starzyk/, Wardzała /Tyrka/.

NIE BÓJMY SIĘ WAMPIRÓW /i WAMPIRZYC/ - kiedy wołałem: "dajcie nam świeżej krwi', dokładnie wiedziałem, o co mi chodzi. Dzisiejszy dzień to potwierdził. Unia męczyła się na boisku w Drwini. Aż stała się jasność. Na boisku pojawiła się świeża krew: Tiago Lopes. Dał Unii to, czego temu składowi, moim skromnym zdaniem od początku sezonu brakowało: nowe spojrzenie na grę, nowy sposób rozwiązywania problemów na boisku, nieco odmienny styl. Dzisiaj dokładniej mu się przyjrzałem. Przede wszystkim unika zbędnego ciumkania się z piłką, coby to nie znaczyło. A znaczy właśnie dokładnie to: ciumkanie się z piłką. Miał z 5-6 dojść do futbolówki i z 5-6 szybkich jej odegrań. To były długie podania zasilające atak. Kiedy nie trzeba, nie robi kółeczek, nie ciumka piłki /już wiecie, co to znaczy/, ale wali w nią do przodu - i co najważniejsze, z reguły do strefy, w której są gracze Unii. Podanie bodajże Adamskiego z prawej strony zwieńczył czystym uderzeniem, które dało nam zwycięstwo. Ale jeszcze większe wrażenie zrobiło na mnie to, co Lopes pokazał chwilę później. Na 1 metrze kwadratowym, po zwodzie, odskoczył w bok rywalowi /na naszej prawej flance/, odsłonił sobie tym samym pole do uderzenia i bez rozbiegu oddał lewą nogą kapitalny strzał, po którym piłka wylądowała na przeciwległym krańcu poprzeczki. Już dawno nikt z Unistów nie pokazał czegoś podobnego. Więc wołam dalej: dajcie nam świeżej krwi !. Może i kolejne nabytki wniosą nową jakość do gry Unii.

OGÓLNE UWAGI: Unia rozpoczęła mecz w nieco zmienionym składzie w porównaniu z Glinikiem. I grała moim zdaniem lepiej, niż w tamtym spotkaniu. Ilość mankamentów była jednak nadal spora, stąd mój wpis o wymęczonym zwycięstwie. W I połowie jeszcze jakoś radziliśmy sobie w polu, ale brakowało ewidentnie dobrego wykończenia. Więc była to para w gwizdek. A to przytrafiła się strata piłki, a to niecelne podanie, a to wejście w matnię zbędnych podań, a to wreszcie brak partnera do odegrania piłki. Niestety były tradycyjne przepały w obronie, dobrze że mamy Lisaka. W II połowie było chwilami nieciekawie, bo Drwinia nabrała ochoty na 3 punkty, ale w końcu udało się przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Generalnie Drwinia nie odstawała od Unii, więc 3 punkty nie przyszły łatwo. Więcej szczegółów w kalendarium, które zamieszczę jutro;

POMECZOWY SZOK USTAŁ i na stronie Unii z 3 dniowym opóźnieniem ukazało się sprawozdanie z meczu z Glinikiem. Nawet na niezłym poziomie, na dodatek zawierające notki o nowych graczach. To się powinno spodobać kibicom, mnie się spodobało. Tak trzymać. Ponieważ jednak w tym sezonie brakuje mi nowej, świeżej krwi, napiszę, czego jeszcze mi zabrakło w tym pomeczowym sprawozdaniu. Otóż łaknę prawidłowych dat: artykulik ukazał się 26 sierpnia, a przypisano mu datę 22 sierpnia. Łaknę nazwiska osoby, która udzieliła krótkiego wywiadu - mogę tylko domniemywać, że to Trener także jest na etapie łaknienia. Tak na marginesie: osoba udzielająca wywiadu ma łaknienie jeszcze większe, niż ja - tam jest mowa łącznie aż o 8 wzmocnieniach /obecnych i przyszłych/ !!!. Wracając do głównego nurtu mojej myśli, czego jeszcze mi zabrakło w artykule: jest w nim mowa o 4 już pozyskanych nowych zawodnikach, a wymienia się tylko 3. Kim jest więc ten czwarty ?. Przepraszam, ale zawsze byłem upierdliwy i najwidoczniej tak mi już zostało... Generalnie jednak wróciła nadzieja, że Unia znalazła drogę do poprawnej polityki informacyjnej. Do "usłyszenia" jutro, idę się nachłeptać do kuchni, lepiej nie domyślajcie się czego /teściowo, jesteś w kuchni ?/ ...

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

GKS DRWINIA - UNIA 0:1 - cd.

KRÓTKIE KALENDARIUM:

I POŁOWA:

- fatalny początek, w prostej sytuacji Oszust wystawia piłkę rywalowi - Dima Kravchuk strzela ostro i celnie pod poprzeczkę. Widać, że Lisak już "wszedł" w mecz - ładnie broni, wybijając piłkę na róg; Oszust w tym meczu miał jeszcze następne tego rodzaju wpadki;
- po rogu piłka muska włosy rywala, zagrożenie mija;
- dobre dogranie Popieli na środek pola karnego do Białego, ale obrońca przerywa centrę - tylko róg;
- Węgrzyn daje się ograć, bo źle się ustawił. Znowu sprokurowane przez nas zagrożenie kończy się strzałem z linii pola karnego wprost w Lisaka;
- Drwinia to już nie ten zespół, z którym wygraliśmy 5:1. Pod wodzą trenera Rafała Polichta stawiają wyżej poprzeczkę, grają naprawdę nieźle. Refleksje o grze Unii w tym sezonie snułem, więc się nie będę powtarzał - w każdym razie za często jak na mój gust jesteśmy w I połowie skutecznie blokowani, poza tym rywale wyprzedzają nasze zamiary;
20 min. - centra Drwini, ale będący w dobrej sytuacji ich zawodnik /na wprost bramki/ "machnął się" i nieczysto uderzył w piłkę - mogło być nieciekawie;
- Unii brakuje wykończenia akcji, cierpi na tym płynność gry np. Biały po swojej akcji centruje w ich blok, Węgrzyn ładnie wypatruje na lewym skrzydle Wardzałę, co z tego, skoro piłka zostaje nam odebrana, nieco później ładnie dla oka rozwijamy akcję /Orlik - Biały - Wardzała/ ale ten ostatni gracz niecelnie finalizuje coś, co powinno stać się zagrożeniem dla Drwini; po części usprawiedliwieniem dla niecelnych centr jest moim zdaniem niedostateczne "pokazywanie" się zawodnikowi centrującemu przez jego kolegów znajdujących się akurat w polu karnym lub przed tą strefą; w takich razach nie ma za bardzo komu dograć piłki i nad tym trzeba popracować;
- indywidualny błąd Malisza, tracimy piłkę, Bochenek z ich prawej flanki ostro strzela i chyba po interwencji Lisaka /było zamieszanie w polu karnym/ gospodarze zyskują tylko róg;
- wspomniana już kolejna prosta strata piłki przez Oszusta, na szczęście rzecz dzieje się w dalszej odległości od bramki, na dodatek Drwinia się gubi i traci szansę na zabójczą kontrę;
- wreszcie i my oddajemy strzał - waleczny w tym dniu Nytko uderza w środek bramki;
- Nytko dynamicznie, indywidualnie na lewej flance, ale za daleko wypuszcza sobie piłkę - znowu ładnie się zaczęło i nieciekawie zakończyło;
- Malisz przecina ich dobre dogranie;
- Ciesielski strzela z ich lewej strony zza naszych obrońców - piłka szybko zmierza po murawie do bramki, ale Lisak nie daje się zaskoczyć - na trybunie aplauz przedstawicielki płci pięknej /blondynki/;
- zazębiająca się akcja Popiela - Wardzała - niepilnowany Biały, który stojąc na wprost bramki, przed polem karnym posyła piłkę nad poprzeczką;
- Wardzała ładnie odbiera piłkę obrońcy, centruje wzdłuż bramki, ale składający się do strzału Popiela zostaje skutecznie zablokowany;
- Adamski z daleka tuż nad poprzeczką;
- tym razem Orlik z dystansu, ale wprost w bramkarza - towarzystwo nam się wreszcie "rozstrzelało", ale niezmiennie brakuje precyzji;
-połowa kończy się bezbramkowo, a na dodatek Drwinia traci kontuzjowanego Romana Andrijowycza Stepankowa - to poważne osłabienie;

II POŁOWA
-Orlik z daleka tuż nad poprzeczką;
- po zwodzie Kravchuk groźnie strzela obok prawego słupka;
- złe przyjęcie piłki przez Orlika i ich ostre uderzenie zza pola karnego nad poprzeczką;
- Oszust zostaje ograny przy linii końcowej, wycofanie piłki przez rywali i ich zawodnik z bliska niewiele się myli - piłka nad poprzeczką;
- odnoszę wrażenie, że zejście Stepankova nie zdeprymowało gospodarzy, którzy grają nawet bardziej odważnie, niż w I odsłonie meczu. Inna rzecz, że my im na to pozwalamy;
- najgroźniejsza akcja z całego dotychczasowego meczu - niestety jej autorem jest zespół Drwinii. Po perfekcyjnie wykonanym rogu Wojciech Tomala z bliskiej odległości posyła głową "bombę" w stronę naszej bramki, ale na szczęście Lisak pokazuje i refleks i wielką klasę - paruje piłkę !;
- Ostrowski ładnie długim podaniem chce uruchomić szarżującego Popielę, ale lepszy jest czujny Tomala;
- pojawia się Lopes i wraz z nim pojawia się nowa jakość na boisku. Tak przy okazji: Lopes wykonywał jeden rzut rożny i to był dobrze wykonany stały fragment. Stały egzekutor w tym meczu m.in. rogów - Adamski, przynajmniej moim zdaniem, nazbyt często decydował się na wysokie loby, które przy rosłych obrońcach i mającym więcej czasu na interwencję bramkarzu, z góry skazane były na niepowodzenie - bardziej płasko i ostro, Panie Szymonie ! /a będzie aplauz i z mojej strony - choć wiem, że to nie to samo, co przy innym aplauzie/;
- Biały wywalcza róg, będąc osaczonym przez 3 obrońców;
około 80 minuty - GOOOOOL dla Unii - autor: Lopes. Ale po drodze był chyba jeszcze jakiś rykoszet;
- opisana już wczoraj akcja Lopesa, po której piłka odbija się od poprzeczki. Lopes wybawcą Unii nie będzie, ale kierunek przyjęty przez Kierownictwo Klubu, czyli ściąganie interesujących graczy z zewnątrz /zauważalne już w poprzednim sezonie/, to dobry kierunek - oby nie zabrakło tu konsekwencji i obiektywnych możliwości. To jedyna droga do awansu. Ściemą było bowiem powtarzane przez poprzednią ekipę hasło, że wystarczy postawić na własnych wychowanków, by wrota do ówczesnej II ligi same się otworzyły. Walczyłem z tym niczym don Kichot z wiatrakami. Młodzież musi mieć się od kogo uczyć, na boisku muszą pojawiać się obok niej gracze z innym stylem i pomysłem na grę - wtedy wrota się otworzą. I to osobiście doceniam w działaniach osób aktualnie prowadzących Unię. Tak że Trenerze - więcej świeżej krwi na murawie !.
A wracając na murawę: pod koniec meczu Drwinia wypracowała sobie jeszcze pozycje do zmiany wyniku, ale bez efektu. Ciężko wywalczone zwycięstwo stało się faktem.

A ja powrócę na murawę na Barciczankę. A może w międzyczasie pojawi się i tu świeża krew i zluzje mnie z "obowiązku" pisaniny. Byłbym wdzięczny i chętnie oddam pola - pozdrawiam JzK.





-







-

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

Post Scriptum do meczu z Drwinią

PRZYZNAJĘ 3 PUNKTY ! - tym razem brawa przy otwartej kurtynie dla oficjalnej strony ZKS UNIA. Jest już porządne sprawozdanie, jest wywiad z Trenerem. Bez lukrowania i mydlenia oczu. Trzymam kciuki za powrót zespołu do pełnej dyspozycji. Te 3 punkty to oczywiście dla osoby /osób/ prowadzącej /prowadzących/ stronę. Tylko nie zapomnijcie w Klubie o "świeżej krwi", a nadzieje na awans odżyją i co ważniejsze - staną się realne !.

Awatar użytkownika
josef
Posty: 503
Rejestracja: 27 lip 2009, 8:45
Lokalizacja: Tarnów

Re: Tarnowska piłka

Post autor: josef »

Piłkarze grają jak bez jajowcy z rezerwami Termaliki przegrali az 5-1 :oops: , to wstyd i hańba rozgonić to dziadostwo na cztery strony świata i oni mają w planach awans do 3 ligi chyba w 2050 roku .

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

UNIA - BARCICZANKA BARCICE 9:1 !!!

ŁAŹNIA PAROWA - słońce zgotowało gościom gorącą aurę, a Unia dorzuciła do tego łaźnię parową. Niektórzy powiedzą: to nie była łaźnia, to była rzeźnia. Fakt. To zwycięstwo jest jednym z najwyższych w całej historii Klubu !!!. Dla tylko tej okolicznosci wartało pofatygować się dziś na stadion Unii. Spore gratulacje dla Drużyny i Trenera !. W przeszłości, po jednym z pojedynków z Unią, posadę stracił Trener Barciczanki. Po dzisiejszym pogromie Barciczanka pewnie pożegna i Trenera i wszystkich graczy.

WIDZIAŁEM ORŁA CIEŃ - nie tak dawno Barciczanka była orłem i walczyła w 2018 r. z Hutnikiem Nowa Huta w barażach o III ligę. Dziś, tak po prawdzie, to nawet cienia orła za bardzo nie wypatrzyłem, poza jednym wyjątkiem. Był nim bezbłędnie wykonany rzut wolny bodajże Masiejaka, po którym padła kontakowa bramka. Początkowo Barcice nawet jakoś sobie radziły w polu, ale z czasem goście utracili i siły i ochotę na grę. Unia dobrze wytrzymała mecz kondycyjnie, przy czym II połowa była w jej wykonaniu wyraźnie lepsza, niż pierwsza. Czy to zwiastun prawdziwego wzrostu formy ? - wiele akcji z II połowy wskazywało na to, że tak, ale rzetelną odpowiedź uzyskamy dopiero po meczach z bardziej wymagającymi rywalami, bo dzisiaj wygląd gości był ponad miarę lichy. Przy tak wyśrubowanym wyniku trzeba napisać, że w szeregach Jaskółek nie było słabych punktów i raczej nie wypada wytykać potknięć. Dobrze wprowadza się do podstawowego składu Starzyk, choć niewykorzystane sytuacje podbramkowe powinny śnić mu się po nocach. Idę o zakład, że gdybym ja miał dziś na murawie 10 takich sytuacji /jak zwłaszcza ta pierwsza zmarnowana z najbliższej odległości/ to na te 10 okazji strzeliłbym co najmniej 11 goli. Widać jednak, że Starzyk nie zamierza statystować na murawie, ale wnosi coś od siebie do gry. Tak trzymać, jeśli chodzi o grę w polu, a pod bramką trzeba będzie wykazywać więcej zimnej krwi. Hat trick Białego też godny odnotowania, z dużą swobodą uwalniał się spod opieki obrońców. Orlik powinien mieć od Trenera nakaz oddania co najmniej 3-4 strzałów z dystansu w ciągu jednego meczu. To co już pisałem, znalazło potwierdzenie w dzisiejszej pięknej bramce Jego autorstwa - ma czyste, niesygnalizowane uderzenie z dalszej odległości. Z kolei ambitny Adamski poprawił centry ze stałych fragmentów gry i po rogu zmusił rywala do samobramki.

WPROWADZANIE PANIEN NA SALONY NA PRZEŁOMIE XIX I XX WIEKU - dawniej panienka zanim pojawiła się na towarzyskich salonach, mogła co najwyżej przez chwilę pokazać swoje lico gościom. Trochę to trwało, zanim zezwolono jej na udział np. w balu. Ugruntowana była opinia, że nazbyt szybkie pojawienie się w tzw. towarzystwie, mogłoby wywołać u niej migrenę i stan próżności. Osobiście zauważam tu pewien związek z Unią. My też tak nad wyraz wstrzemięźliwie wprowadzamy nowe nabytki na murawę, zapewne aby nie wywołać u nich stanu migrenowego. Taki Lopes już dawno powinien grać w podstawowym składzie - gołym okiem widać, że to dobry nabytek. Strzelił 2 gole - ta podkręcona piłka i ta "lufa" - palce lizać. No i nadal dobrze wypatruje i obsługuje partnerów. Dzisiaj na salonach pojawił się Henry Mabassa. Oczywiście po meczu z tak słabym rywalem trudno obiektywnie wypowiadać się na temat jego potencjału, ale napewno zagrał dobre spotkanie. Zaczął dosyć ostrożnie, w pierwszej fazie meczu ograniczał się do podań piłki wszerz boiska, ale z czasem zmieniło się to z korzyścią dla obrazu gry. Najpierw zdecydował się na prostopadłe podanie do Starzyka, potem na cross na lewe skrzydło i dalej już poszło "z górki". Nawet "puściło" mu mowę i po polsku dyrygował kolegami. Miejmy nadzieję, że wzmocni linię obrony.
Natomiast nawet na horyzoncie nie widać zapowiadanych kolejnych 2 nabytków: Sidibe i Gwiazdy. Ochrona przed migreną, kontuzje, czy transferowe niewypały ?. Nie wiem, ale jeśli okazali się "nieprzydatni', to nienajlepiej to świadczy o oku Trenera w okresie przygotowawczym. W każdym razie osobiście nadal bym szukał, w tym kandydata na pozycję bramkarza.

BYŁO LEPIEJ, NIŻ POPRZEDNIO, ALE W KOŃCÓWCE SŁONKO ZMOGŁO I SPIKERA - proszę, aby spiker traktował moje wpisy jako dobre rady, a nie jako połajanki. Kolego Spikerze - przegapił Kolega pojawienie się na boisku bezimiennego /nie miał nazwiska na swojej koszulce/ gracza Jaskółek. Jak Mu się przyglądałem, to przypominał mi z postury i wyglądu Wojtka Krauzego, który grał w naszych barwach na początku tego wieku. Ale włosy miał wtedy jakby ciemniejsze. No i był o jakieś 20 lat młodszy. Jeśli to Krauze, to gratulacje dla Kierownictwa Klubu - to byłoby miłe zaskoczenie dla Kibiców. Właśnie takiego piłkarza nam potrzeba. Numer "16" na koszulce widział dziś wiele na boisku, dobrze prowadził grę i mimo krótkiego czasu na murawie /ech ta migrena/ moim skromnym zdaniem pokazał, że może być dobrym ogniwem drużyny. Jeśli to Krauze, to ma pewnie teraz z 40 lat /ten na murawie wyglądał jednak młodziej/, ale uważam, że to nie przeszkoda, a pod wieloma względami atut. Może tylko za bardzo chciał pokazać swoje walory strzeleckie, bo przy drugim niezbyt udanym strzale powinien odegrać piłkę do dobrze wbiegających na przedpole bramkowe Kolegów. Ale Krauze już tak miał i w przeszłości. Generalnie - oby to był On.
A wracając do zmożonego przez słonko spikera, to radzę potrenować przed meczem nazwiska zawodników gości. No i przy takim rewelacyjnym wyniku warto było w podsumowaniu przywołać z przeszłości równie olśniewające wygrane. No dobra, już kończę, bo widzę, że się ponad miarę rozpędzam. Jak znajdę "urzędowe" potwierdzenie, kto był pod "16" tką, to podam pełne składy Unii, zdobywców goli oraz podzielę się swoimi innymi ogólnymi uwagami. A więc do kolejnego "zobaczenia" na 4to ligowym salonie, pozdrawiam - JzK.

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

UNIA - BARCICZANKA 9:1 /2:1/; SKŁAD: Marek, Malisz, Mabassa, Węgrzyn, Adamski /64 min. Nytko/, Orlik /75 min. Wojciech Krauze/, Ostrowski /64 min. Nowak/, Starzyk /71 min. Wardzała/, Biały, Lopes, Popiela /66 min. Tyrka/.

Gole dla Unii: BIAŁY SHOW - 4 gole, w tym hat trick, który przejdzie do historii - 3 bramki pod rząd w ciągu 3 minut ! /51, 84,85,86 min./, Lopes - 2 gole /68,74 min./, Orlik /24 min./, Wardzała /82 min./ oraz samobramka /34 min./. GOL dla gości - Maślejak /14 min./.

WOJCIECH KRAUZE PONOWNIE UNISTĄ - ktoś w klubie wpadł na dobry pomysł. Unia zdaje się wyciągać wnioski z dwóch przegranych baraży. To pomocnik, który powinien jeszcze bardziej rozruszać linie ofensywne. Pamiętam go jako piłkarza zdecydowanego, mającego dobry przegląd tego, co dzieje się w danym momencie na boisku. To powinno pozostać, mimo 37 wiosen. Z szybkością może być gorzej. Lepszy jako playmaker, niż jako gracz wykańczający akcje, ale w tej niskiej lidze może mu się pojawić apetyt na bramki. Oby duży bagaż jego piłkarskich doświadczeń, bo myślę, że na to się przede wszystkim w Klubie liczy, pomógł nam w awansie ...

SZCZĘŚCIE NA DZISIAJ - uważam, że mamy je. Spadek formy przypadł na teoretycznie słabszych rywali. Kalendarz rozgrywek był naszym sprzymierzeńcem. Na 7 meczów, aż 3 rozegraliśmy z wyraźnymi outsiderami /ich aktualne pozycje w tabeli to: 17,18 i ostatnie miejsce, bo 20/. 3 spotkania przyszło zagrać z drużynami z góry tabeli, ale spoza grona ścisłych liderów. To zespoły z miejsca 6,7,8, przy czym ten 6 -ty /Glinik/ pokonał nas w Tarnowie. O Niecieczy nie wspominam, bo graliśmy nie z zespołem z 10 miejsca, ale z kosmitami. To aberracja nie mająca nic wspólnego ze sportem. Jakżesz słodko i upojnie brzmią słowa w ustach piłkarskich moralizatorów o duchu sportowej walki, o fair play w piłce, gdy jednocześnie za oknami słychać jęk i rżenie amatorów dorzynanych przez stada mutantów.

SZCZĘŚCIE NA PRZYSZŁOŚĆ - też uważam, że je mamy. Rezerwy Garbarni i Puszczy Niepołomice cieniują w grupie zachodniej IV ligi, więc jest nadzieja, że próbę gnębienia nas podejmą amatorzy z Ryczowa, Jaśkowic, Andrychowa lub Piasków Wielkich, a to jednak mimo wszystko nieco inna melodia. Poza tym na plus zaliczyć należy poważne podejście Klubu do wzmocnień drużyny, a z zapowiedzi wynika, że to nie koniec. Tu nie ma innej opcji - musimy wejść do baraży i je wygrać - w dalszej perspektywie będzie Wieczysta /po 6 kolejkach klasy okregowej gr. B ma komplet punktów, 43 strzelone gole i 3 stracone/. Ich rywal zatęskni za rezerwami Cracovii, a może i Niecieczy, bo w Krakowie głośno o kolejnych transferach Wieczystej.

I tyle szczęścia bym widział na ten raz.

Reszta już nie wygląda tak optymistycznie:
1/ mimo teoretycznie słabszych rywali zgromadziliśmy tylko 15 pkt.;
2/ strata do Lubania i niepokonanych Wierchów jest niepokojąca: odpowiednio aż 4 i 3 punkty, przy czym jeśli Wierchy wygrają zaległy mecz z Watrą, to dystans urośnie już do 6 pkt !. To stawia nas w jednoznacznej sytuacji - jeśli myślimy o barażach, musimy z nimi wygrać w bezpośrednich konfrontacjach. Na pierwszy ogień pójdą Wierchy. I tu już nie ma zmiłuj. Ich sila bierze się w dużym stopniu z dyspozycji 3 doświadczonych piłkarzy, a to napastników: 30 letniego Pazurkiewicza /niegdyś wskazywałem na niego, jako na piłkarza, którego można by ściągnąć do Unii/, 32 letniego Ciećko z doświadczeniem wyniesionym z dobrych drużyn, czy też przekwalifikowanego z napastnika na obrońcę Świerzbińskiego - też z ligowym stażem. Wiele wyjaśni się w meczu Lubań - Wierchy. A jest jeszcze Limanovia, która ma 2 gry mniej od Unii i stratę tylko 3 pkt do nas.
Wniosek jest jeden: czas słabszej dyspozycji piłkarzy trzeba odłożyć na półkę !.

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

I JESZCZE JEDNO POST SCRIPTUM DO MECZU Z BARCICZANKĄ

Jeden z fanów Unii zapytał mnie, dlaczego w pomeczowych ocenach napisałem, że wynik meczu był jednym z najwyższych w historii Klubu, a nie podałem, że był najwyższy. Odpowiadam - bo nie był !. Unia /częściowo pod firmą TS Mościce/ wygrywała w przeszłości w wyższych rozmiarach lub przy identycznej lub zbliżonej różnicy bramek.
Przykładowo podam więc co solidniejsze wygrane Jaskółek, zwłaszcza z zamierzchłych czasów - te nowsze odszukajcie sami ;)

Rok 1946 - klasa B - wygrywamy z BKS Bochnia 17:0 /!/, a 7 goli strzela Mieczysław Górski /dużo później grał w Unii lewoskrzydłowy Jurek Górski - nie wiem, czy to rodzina/;
W tym samym roku pokonaliśmy: rezerwy Tarnovii 9:1, Pogoń Brzesko 9:2, Wisłokę też 9:2.

Nieco wcześniej, bo w w 1933 r. rozgromiliśmy Siłę Dąbrowa Tarnowska 10:1, a w 1935r. spuściliśmy lanie ŻMS Tarnów 17:3.

Nieźle też bywało w kolejnych latach, np.:
1957r. z Sandecją 9:2
1964r. z Bieżanowianką 8:0
1966r. z Górnikiem Wojkowice 7:1
1975r. z Kalwarianką 8:1.

Panowie: Biały, Lopes, Popiela, & pozostali - do roboty, historię Klubu piszecie teraz WY !!!.

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

BOCHEŃSKI KS BOCHNIA - UNIA 0:3 /0:2/; GOLE: Ostrowski /17 min./, Orlik 38 min, samobramka /49 min/.

SKŁAD: Kamil Nowak – Węgrzyn, Malisz, Mabassa – Lopes ( Miłkowski 67 min.), Ostrowski ( Nowak 67 min.), Orlik ( Krauze - pod koniec meczu), Adamski ( Starzyk), Nytko – Popiela, Biały (Wardzała 82min.)

BRAMKI:
OSTROWSKI - plasowany strzał zza lini pola karnego, oddany na wprost bramki, bramkarz bez szans; czyżby pozazdrościł umiejętności Orlikowi ? - oby !;
ORLIK - poprzeczka idzie w górę. Ostatnio zaordynowałem Orlikowi 3-4 obowiązkowe strzały z dalszej odległości na 1 mecz. Na kolejne spotkanie wypisuję receptę na 5 takich uderzeń. Bo dziś znowu byliśmy świadkami czystego, mocnego uderzenia oddanego z miejsca przed polem karnym. Dodatkowo rzucało się w oczy to, że strzał nastąpił błyskawicznie po przyjęciu piłki. A w ogóle to Orlik czarował dziś pracowitością i sumiennością w wypełnianiu zadań - brawo !;
SAMOBRAMKA - Lopes idealnie podaje do Nytki, ten centruje wzdłuż bramki do Białego, stoper gospodarzy tak niefortunnie stara się przeciąć lot piłki, że pakuje ją do siatki własnej bramki - pomoc zbyteczna, dobrze zamykający akcję Biały zrobiłby to, co do Niego należy.

NABYTKI:
Kamil NOWAK - udany debiut bramkarza pozyskanego z Garbarni Kraków /głównie rezerwy tego klubu/. W ostatnich wpisach postulowałem pozyskanie bramkarza. Upłynęło kilkadziesiąt godzin od wpisu i jest transfer golkipera ! Chcesz - i masz !. Sprawdzę, czy to naprawdę tak działa i dziś zasugeruję kolejne wzmocnienie - przydałby się Jakub Błaszczykowski. Z wypiekami na twarzy udam się na mecz z Wolanią ! - będzie, czy nie będzie ?. A propos Wolani - eko-bilet informuje, że Unia nie podpięła ikony dot. zakupu biletów na ten mecz do sklepiku i na ten moment zakupu nie można zrealizować;
MABASSA - miał trudne zadanie - krył Aliba Lando. Aliba, nawet bez 40 rozbójników, jest groźnym napastnikiem. Mabassa nie od razu połapał się w czym rzecz, ale w końcu doszedł do tego, że Alibę trzeba odcinać od podań, wyprzedzać, krótko kryć, bo rozpędzony, szybki Aliba jest trudny do zatrzymania. Kiedy Mabassa to zrozumiał, to Aliba z kolei pojął, że czas wynieść się z naszej środkowej strefy na Jego prawą flankę i pod koniec meczu nieco nam tam zamieszał; Generalnie dobry mecz defensywy i Mabassy;
LOPES - nieco dłużej wchodził w mecz, ale kiedy już wszedł, stał się oczekiwanym Lopesem;
KRAUSE - Jak to pozory mylą. Niby chłopina wygląda na okaz zdrowia, a tu dopadła go migrena. Osobiście poszalałbym co do Jego osoby i wystawił go na murawę, tak na początek na powiedzmy 30 minut, a co mi tam !. Jak szaleć, to szaleć. No dobra, na 25 minut.

218 METRÓW NAD POZIOMEM MORZA - Unia zasłużyła na zwycięstwo. Forma zwyżkuje i to cieszy. Ale sugeruję Trenerowi wymazanie tych zdań i dobrego wyniku końcowego z głowy i popatrzenie na przebieg wydarzeń nieco bardziej krytycznym okiem. Zobaczy wówczas, że nazbyt wiele akcji w przodzie rwało się, piłki nie trafiały do adresatów, zdarzały się problemy natury technicznej u niektórych graczy. Warto się nad tym pochylić. Cieszy to, że wprowadzani do zespołu młodzi zawodnicy nie mają widocznych problemów z dryblingiem, prowadzeniem, czy przyjęciem piłki /Starzyk, Miłkowski/. Z tego trzeba wyciągać wnioski, tak abym ja nie musiał ich wyciągać /zabrzmiało, jak groźba karalna, a to tylko dobra rada/. A w kontekście ważnego meczu z Wierchami trzeba pamiętać, że Bochnia leży 218 m.npm., a Rabka Zdrój sięga 560 m n.p.m. I nie wykluczone, że zawodnicy Wierchów o tyle lepiej zagrają z Unią.

No cóż - kalendarium jutro, pozdrawiam JzK.

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

CIĄG DALSZY BOCHEŃSKI KS - UNIA;

KRÓTKIE KALENDARIUM

- mecz zaczyna się do błędów indywidualnych i w ustawieniu; bramkarz Unii zmuszony jest do interwencji poza polem karnym i robi to skutecznie, odbijając piłkę ciałem;
- mimo asysty naszych obrońców Aliba oddaje strzał głową na wprost bramki; piłka uderzona słabo, leci na dodatek w kierunku środka bramki, więc Nowak bez trudu ją opanowuje. Te dwie sytuacje wymagają analizy, a dodatkowo na przyszłość większej koncentracji na początku spotkania;
- Orlik zaczyna odrabiać zadanie domowe i oddaje pierwszy strzał z dalszej odległości - bramkarz ma kłopoty ze sparowaniem piłki, ale dobijający futbolówkę Biały na spalonym; uwaga, którą w tej chwili poczynię nie wynika z opisanej sytuacji, ale ma charakter ogólny - zdarza nam się, że ładnie prowadzimy akcję, ale ostatnie podanie do dobrze wybiegającego na sam na sam gracza jest o te ułamki sekund spóźnione. Warto o tym porozmawiać z piłkarzami dogrywającymi;
-Malisz dobrze przerywa ich podanie;
- Orlik, świadom liczby zleconych strzałów, znowu podejmuje strzelecką próbę - tym razem miał niewygodną pozycję i strzał odbiegał od ideału;
0:1 !!! - opisany gol Ostrowskiego;
- Mabassa jeszcze nie rozgryzł Aliba, ale Aliba rozgryzł Mabassę, więc ogrywa naszego obrońcę przy linii autowej i dopiero Lopes przywraca faulem równowagę w naturze, czyli mówiąc wprost obala Alibę na glebę na wysokości pola karnego;
- po wolnym Malisz główką wybija BKS - owi z głowy myśli o wyrównaniu;
- dalszą część spektaklu Trener winien oglądnąć na filmie nie jako widz w teatrze, ale jako Trener - poruczam zwłaszcza akcje wiodące donikąd i do nikogo. Wspomniałem o nich w poprzednich swoich uwagach;
0:2 - Orlik wywiązuje się w pełni z zadania domowego i zdobywa gola po trzecim strzale z dalszej odległości;
- Lopes też nie rozgryzł Aliba, więc go ugryzł - faul z boku pola karnego; rozgryzanie Aliby trwało za długo - Trenerze, w tym meczu ściąga dla obrońców powinna być podsunięta wcześniej;
- piękny wolny BKS -piłka mknie koło przeciwległego okienka;
- Biały wychodzi na sam na sam, ale show nie będzie, piłka odbija się od nogi miejscowego golkipera;

II POŁOWA
- Nytko po centrze Adamskiego w dogodnej sytuacji nie zdobywa gola;
0:3 !!! - opisany już gol;
- Lopes wreszcie w swoim stylu długim podaniem wyprowadza Popielę na dogodną pozycję, centra Popieli, Orlik prawie że wślizgiem usiłuje wepchnąć piłkę do siatki, ale sukces jest połowiczny, bo to tylko siatka boczna; ale zawsze to siatka;
- Adamski po raz kolejny "odpędza" Lopesa od rogu /a kysz !/ i sam go wykonuje, wyyyyysoooookiiiiii looooob i nic z tego; Może jednak na przyszłość więcej Lopesów przy rzutach rożnych i więcej ostrych dośrodkowań, miast wyyyysoookiiiich loooobów na zamykających akcję po przeciwległej stronie bramki ?;
- walczący Orlik faulowany na wysokości pola karnego;
- Lopes dobrze z wolnego, ale jednak nie do końca dobrze, bo to ich główka przerywa centrę;
- Malisz głową po centrze wyjaśnia niebezpieczną sytuację;
- Aliba włącza czwarty bieg, fura Mabassy ma tylko trzy biegi, więc zostaje w tyle, Aliba strzela tak nieco z boku w prawe okienko, ale tam jest bramkarz Nowak i broni;
Adamski do Miłkowskiego, zwód dobry, ale strzał nie;
- ich gracz lewą nogą posyła piłkę zza pola karnego nad poprzeczką; o dziwo to nie Aliba /ale podobny/;
- ich strzał - wrzutka, ale bramkarz przytomnie wypycha piłkę do przodu;
BKS oddaje strzał koło słupka;
Nowak z głębi do Nytki, ale centra w blok;
Orlik wyłuskał piłkę na prawym skrzydle, odegrał do Popieli, strzał z kąta i dalszej odległości obok przeciwległego słupka;
Aliba, mimo asysty Węgrzyna i Malisza przedarł się prawą stroną, posłał piłkę wzdłuż linii bramkowej, ale wyszła ona poza plac gry z drugiej strony; tak sobie myślę, po co męczyć się z Alibą, niech męczy innych - może by go tak w kolejnym okienku transferowym wypróbować w składzie Unii ? /no, Panowie - chcesz i masz !/;
kolejna próba Aliby - nad poprzeczką;

KONIEC - gratulacje dla zwycięzców !.

PS - ktoś kiedyś zapytał: jak można takie "tasiemce" określać mianem "KRÓTKIE" kalendarium ?!.
ODPOWIADAM: mecz trwa 90 minut, a mój wpis czyta się w kilka, a gdy bardziej zawiły, to w kilkanaście minut. Więc w tym kontekście nie mogę napisać "długie" kalendarium - odnoszę wrażenie, że to logicznie i klarownie wyjaśniłem. I krótko.
Do zobaczenia przy okazji kolejnego krótkiego kalendarium - JzK.

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

CIĄG DALSZY BOCHEŃSKI KS - UNIA;

CHCESZ - i MASZ !!! - no i proszę - życzenie wyrażone i od razu spełnione - coraz bardziej podoba mi się sposób zarządzania Unią. Ikonka podpięta i już można nabywać bilety na mecz z Wolanią !. Tak wygląda moc sprawcza tej rubryki. Trochę mnie to rozpuściło i w tej nowej sytuacji zastanawiam się nad wymianą Błaszczykowskiego na Lewandowskiego /może być za kilka lat/, ściągnięciem w przyszłym sezonie Dawida Sojdy, sprawdzeniem przydatności do zespołu Aliby oraz wyleczeniem z migreny Krauzego. Panie i Panowie - śmiało dopisujcie tu swoje "chcesz i masz !!!" pod adresem Klubu - to naprawdę działa !.

PS - nieobecność Błaszczykowskiego na ławce rezerwowej w meczu Unii z Wolanią /wiadomo, On też musiałby przejść kwarantannę migrenową/, oznaczać więc będzie jedno: Klub zaakceptował moją zamianę na Lewego !.

Awatar użytkownika
Estudiantes
Posty: 903
Rejestracja: 27 lip 2009, 19:33

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Estudiantes »

BKS Bochnia - UNIA TARNÓW 19.09.2020
Obrazek
Obrazek
Obrazek

http://elitatarnowa.pl/galeria/sezon-20 ... 9-09-2020/
https://ultras-tifo.net/photo-news/6341 ... -2020.html
https://www.kibice.net/galeria/1113-bks ... arnow.html

BKS Bochnia – Unia Tarnów 19.09.2020. Był to jeden z najlepszych wyjazdów ostatnich lat. Każdy wychodzący ze stadionu mógł być usatysfakcjonowany atmosferą, oprawą i wynikiem na boisku. Około 200-osobowa główna grupa, wraz z kibicami Okocimskiego udaje się do Bochni pociągiem. Pozostałe grupy docierają furami. Wejście na mecz w miarę sprawne, dzięki czemu dopingujemy od samego początku spotkania. Sektor przeznaczony dla gości mocno nabity, parę osób także po drugiej stronie. Łącznie pojawiło się 220 kibiców „Jaskółek”, ponad 50 fanów Okocimskiego i 100 Wisły Kraków, co daje liczbę 370 osób. Dziękujemy za liczne wsparcie Piwoszom i Wiślakom. Wieszamy trzy nasze flagi – Mafia, Lwowska i Duma Tarnowa, są także fany Okocimskiego i Wisły. Po przerwie część osób opuszcza stadion, za to pozostali rozkręcają ultras w bałkańskim stylu. Przerywamy na chwilę mecz odpalając race, świece dymne, ognie wrocławskie, rzucając serpentynami, machamy małymi biało-niebieskimi flagami, a wszystko to do hasła na transparencie „Światowa epidemia piroholizmu” z Ziemią trzymającą pochodnie. Dobre nastroje podtrzymywali piłkarze, którzy kontrolowali cały mecz, a po jego zakończeniu bawili się wraz z nami. Zabawa niech trwa nadal, zapraszamy na mecz z Wolanią!

filmy: http://elitatarnowa.pl/bks-bochnia-unia ... 20-ultras/


Mecz z Wolanią o godz. 11 w sobotę! ZAPRASZAMY :)

BILETY: https://ekobilet.pl/zks-unia-tarnow/zks ... 549-bilety
Oficjalny serwis kibiców Unii Tarnów
http://elitatarnowa.pl

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

UNIA - WOLANIA 1:2 /1:0/, BRAMKA: LOPES /43 min./ - długie podanie, Biały do Lopesa i z pewnego kąta pewny strzał. Moim zdaniem Unii należał się rzut karny po faulu na Ł. Popieli.

SKŁAD: K.Nowak – Malisz, Mabassa (Krauze - 80 min.), Węgrzyn – Adamski (Wardzała - 60 min.), Ostrowski /M.Nowak - 30 min.), Orlik, Lopes – Biały, Popiela, Starzyk (Nytko - 60 min.);

CO WY ODWALACIE ?! - ...........................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................Unia grać ! ........................................... /tekst wykropkowany przez cenzurę/.

INNE UWAGI:
- co myślę o postawie drużyny, szczegółowo opisałem powyżej.
Co mnie jeszcze zszokowało, zwłaszcza po przerwie ?, odpowiadam:
- bezradność w grze przeciwko 10 rywalom;
- brak koncepcji i pomysłu na grę;
- przejście obok gry tych zawodników, na których mamy prawo liczyć - wybiegli na murawę i na tym zakończyli swoją aktywność;
- posypanie się gry /częściowe/ po zejściu Ostrowskiego /miał pomysł na akcje/ i całkowite po zejściu Starzyka /przyzwoita technika/ i Adamskiego /serce do walki/;
- brak reżysera, playmakera, w chwilach marazmu;
- zdjęcie Mabassy z boiska - nawet jeśli popełnił brzemienny w skutkach błąd, powinien grać do końca. Ma większy potencjał, niż kilku innych graczy, a rolą trenera jest ten potencjał wydobyć. Takie decyzje temu nie służą; generalnie, co myślę o naszej defensywie i grze trójką obrońców, to już wiecie z moich licznych wpisów z ostatnich lat.

PUCHAR DLA TRENERA - za 200 spotkań na trenerskiej ławce. Wszyscy widzieli okazały puchar, a ja w kontekście tej kompromitacji widzę czarę goryczy, wypełnioną spadkiem z III ligi, dwoma nieudanymi podejściami w barażach i fatalną aktualną sytuacją w tabeli.

JAK NA ŚWIECIE ZABEZPIECZAJĄ KLEJNOTY, WARTOŚCIOWE DOBRA NARODOWE ? - ano trzymają je w sejfach, chronią alarmami, przechowują w muzeach. Unia znalazła nowy sposób. Oto znajduję na oficjalnych stronach Unii tytuł o pozyskaniu WARTOŚCIOWEGO zawodnika /Krauze/. I tę wartość Trener chroni w nowatorski sposób - pod daszkiem ławki rezerwowych. Nawet wytrawny filmowy włamywacz Arsene Lupin tam go nie znajdzie -dziwny sposób, zwłaszcza, że w drugiej połowie dzisiejszego meczu ewidentnie zawodziła II linia.

CO POWINIEN ZROBIĆ TRENER - jeśli teraz nie awansujemy, kolejna realna szansa pokaże się dopiero w 2023 r. Chyba, że wcześnie zbudujemy dream team. Póki co nie ma ani "dream", ani "team'. Ale i tak teoretycznie Unia ma najmocniejszy skład w tej buraczanej lidze i powinna ją wygrać w cuglach. Ale aby tak się stało muszą być spełnione 2 warunki:
1/ drużyna musi na trwałe zmienić swoje oblicze;
2/ rywale muszą okazać się superfrajerami w trwonieniu sporej punktowej przewagi.
Wracam do tytułowego pytania - moim zdaniem Trener powinien wstrząsnąć zespołem, albo odejść. W tym drugim przypadku i tak wróci za dwa dni, więc pozostaje pierwszy sposób. Tak to bywa w tym tarnowskim światku.





-
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2020, 14:02 przez Jaskółka z KRK, łącznie zmieniany 1 raz.

Szakuł
Posty: 72
Rejestracja: 02 maja 2011, 9:48
Lokalizacja: Tarnów

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Szakuł »

Wielokrotnie już o tym pisałem na tym forum że z całym szacunkiem jaki mam do trenera Daniela Bartkowskiego jego czas na stanowisku I trenera się skończył. Ta formuła niestety się wyczerpała to widać.

4 października minie 6 lat pracy z seniorami trenera Bartkowskiego i jak powyżej napisał Jaskółka trudno ten okres nazwać udanym. Spadek z 3 ligi, dwukrotnie przegrane baraże i obecnie dalej brak optymizmu w grze piłkarzy Unii.

Trener Bartkowski jak dobrze pamiętam już trzykrotnie rezygnował z pracy ale zawsze wracał. Widocznie zarząd w temacie trenera nie ma żadnego pomysłu.

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

JESZCZE JEDNO SPOSTRZEŻENIE

Jak się okazuje, miałem dotychczas błędne przeświadczenie, że tuż przed meczem miejsce Trenera jest przy zespole. Oto wczoraj ze zdumieniem zobaczyłem, że przed spotkaniem nasz Trener rozstawiał baner z nazwą sponsora. To już w Klubie nie ma osób, które mogłyby to czynić ?. Tak samo z podawaniem piłek. Tu co prawda Trener nie gonił wokół murawy i nie podawał piłek, ale w efekcie ... nikt ich nie podawał. Wolania to w końcówce wykorzystywała, opóźniając wprowadzenie futbolówki do gry. Mamy tyle grup młodzieżowych, a nie mamy chłopców do podawania ?. Przypomniało mi to smętne czasy, gdy były Prezes zajmował się wszystkim, a tuż przed ostatecznym zniknięciem z Klubu, malował linie autowe. Jaka jest naprawdę kondycja Klubu i czy wszystko jest pozapinanie na ostatni guzik ?.

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

O "BYĆ ALBO NIE BYĆ" - ODSŁONA PIERWSZA.

Powtórzę za stroną Unii - ten mecz musimy wygrać !. Staną naprzeciw siebie: jedna z lepszych linii ofensywnych w tej lidze /Unia/ i statystycznie najlepsza defensywa /Wierchy/. Staną też naprzeciw siebie: dobre ofensywne hufce Rabki i spędzająca mi od lat sen z oczu nasza defensywa.
Efekt przyniesie gra prostymi środkami, bez zbędnych ozdobników. Wierchy mają problemy z długimi, celnymi podaniami rywali, zwłaszcza gdy rozluźniają szyki obronne. I tak trzeba próbować grać. Osobiście sugerowałbym częstsze absorbowanie Jędrzejowskiego - zdarzają mu się indywidualne błędy. W przeszłości mieli problemy z bocznymi obrońcami, nie wiem, jak wygląda to dzisiaj. W ofensywie ich strzelcy nie mają takiego dorobku, jak Uniści. Czołową postacią jest napewno kapitan drużyny Tomasz Ciećko z przeszłością w m.in. Siarce i Resovii. Nie można spuszczać go z oczu. Z tego co pamiętam, to lubi odegrać piłkę na skrzydło, a sam przesuwa się błyskawicznie do przodu na pozycję strzelecką. Dorobek w tym sezonie: 4 gole. Jeśli zagra 30 letni Pazurkiewicz też trzeba się mieć na baczności. Poza tym zdobycze bramkowe rozkładają się u nich na kilku graczy. Mam nadzieję, że zaskoczeniem dla nas nie będzie pojawianie się przed polem karnym w niektórych fazach gry wspomnianego już w innym kontekście Jędrzejowskiego - uwaga: ma dobre "kopyto". Na przyszłość zastanawiam się nad wykorzystaniem Mabassy na pozycji defensywnego pomocnika - ma dobre długie podania /szuka głównie Lopesa/, a uchronimy go przed błędami wynikającymi m.in. z braku zgrania. Środek dla Malisza ? - takie próby Trenera muszą uwzględniać okoliczność, na którą wprost zwróciłem uwagę już 13 lipca 2020r. we wpisie "BARAŻE - część 4". Chodziło o mylenie przez Malisza gry męskiej z grą faul. Wpis okazał się proroczy - na dzień dzisiejszy Malisz przewodzi stawce graczy z liczbą i wagą przewinień. A co oznacza faul, czy wypadnięcie z boiska środkowego defensora, nie muszę tłumaczyć.
Generalnie wielka szkoda, że moje sugestie sprzed wielu lat tyczące ustawienia, składu itd. obrony, nie odniosły pożądanego skutku. Efekty tego przyszły m.in. podczas spadku z III ligi, a nawet i teraz, w tej słabej lidze, aż 8 drużyn potraciło mniej goli od nas !!!. Jeśli myśli się poważnie o awansie, to taki "urobek" jest przysłowiowym kamieniem u szyi.

W poprzednim sezonie Wierchy zajęły 9 miejsce w tabeli rozgrywek, z Unią przegrały 3:0, rewanżu nie było. Wierchy poszły w górę, my się cofnęliśmy w rozwoju. Przegrana oznaczałaby już 8 pkt straty, a zwracam uwagę, że pandemia się rozwija !. Świat stanął na głowie, w najbliższą niedzielę musimy przynajmniej częściowo postawić go na nogach.
Do boju Jaskółki !

PS. Przydałby się mocny doping Kibiców Unii /tylko dlaczego co chwilę w przyśpiewkach nasi Fani przypominają o istnieniu pewnego Klubu z Tarnowa ? - w ten oto sposób Drodzy Fani Unii co tydzień przypominają mi o tym, że staruszka Tovia cały czas dyszy za naszymi plecami, a w tym sezonie obiektywnie trzeba zaznaczyć, że to dyszenie słychać dosyć blisko - za blisko. Popatrzcie: oni w tabeli nie zachowują nawet dystansu społecznego/.

Jaskółka z KRK
Posty: 199
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Re: Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK »

DO SPROSTOWANIA - na stronę ZKS UNIA TARNÓW wkradł się błąd. W rubryce "Kolejny mecz' anonsuje się mecz w Tarnowie 10 października br z Wierchami Rabka. Oczywiście gramy wówczas z Watrą Białka Tatrzańska. Oby nasi piłkarze nie popełniali błędów z Wierchami w niedzielę. A tak przy okazji: moim zdaniem strona ZKS prowadzona jest profesjonalnie, a pomeczowe sprawozdania czyta się teraz z przyjemnością: są obiektywne, rzeczowe i na dobrym poziomie.

ODPOWIEDZ