Tarnowska piłka

Dział o wszystkim niezwiązanym z żużlem.
Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 15 kwie 2018, 15:35

MOTOR - UNIA 4:4

PODZIĘKOWANIE - Na meczu nie byłem. Tak się dziwnie składało, że w tym sezonie przed każdym wyjazdem gdzieś znikały kluczyki od mojego samochodu. Przechytrzyłem wiadome osoby i dzisiaj dorobiłem zapasowy klucz. Mam nadzieję, że przed kolejnym wyjazdem nie zniknie silnik, koła, czy sam samochód. Na wszelki wypadek, by samemu nie zniknąć, przed wyjazdami będę spał w stogu siana, poza domem. Jednak mimo nieobecności pragnę podziękować autorom sukcesu w Lublinie za ten rzadki moment radości. To, że stracimy tam ze 4 gole zakładałem z góry /w tej chwili więcej "pogubionych" od nas bramek ma na swoim koncie tylko ostatni w tabeli Jarosław !/. Strzelenie 4 goli Motorowi - nawet jeśli gra słabiej, nawet jeśli nie strzela karnego, nawet jeśli strzela sobie 2 samobramki - to wydarzenie, które należy uczcić, a Piłkarzom oraz Trenerowi serdecznie pogratulować postawy. Oby więcej takich miłych niespodzianek.

SPLEŚNIAŁY SALCESON
Nawet fan salcesonu nie będzie wspierał ochami i achami firmy, która wyprodukuje spleśniały salceson i sklepu, który będzie go po kilka lat z rzędu upychał. Nawet fan nieziemskich widoków nie skoczy za kolejnym widokiem z kamerą w ręku z wysokiego klifu. Nawet zwolennik markowych opon nie będzie poklepywał z zadowoleniem mechanika, jeśli ten założy mu po raz kolejny na koła zdarte opony po 30 letnim użytkowaniu.
Osobiście nie miałbym o to pretensji ani do smakosza, ani do wędrowca, ani do rajdowca.

Jak się okazuje można jednak inaczej na to spojrzeć. Myślę, że tylko w pomeczowej gorączce - może i po części usprawiedliwionej emocjami - Trener Jaskółek w wypowiedzi dla Kuriera Lubelskiego /www.Kurier Lubelski.pl/ wyraził ostry żal pod adresem ... tarnowskich Kibiców. Osobiście nie podzielam wyrażonego tam poglądu naszego szkoleniowca. Widzę to inaczej. Chyba nigdy w historii Klubu Kibice nie byli przez tak długi czas narażeni na grę w buraczanej 4 klasie rozgrywkowej. Przez ostatnie lata prawie bez przerwy zagląda im w oczy widmo gry na poziomie 5 klasy wespół z Tovią. Czy może być dla Kibica Jaskółek coś bardziej okrutnego ? /no, może tylko chowanie kluczyków przed wyjazdem i spanie w sianie w otoczeniu kłusowników/. Raczej oczekiwałbym gorzkich ocen pod adresem tych, którzy sprawili, że Trener musi walczyć o sportowy honor Unii na czele armii młodzieżowców. Ba, że w ogóle musi walczyć o utrzymanie w buraczanej klasie, bo przecież nie lidze. Nie wińmy Kibiców za to, że nie chcą pałaszować ze smakiem spleśniałego salcesonu, skakać z radochą z wieżowca i jeździć na felgach. To i tak ewenement, że wspierają /choćby przez przychodzenie na mecze/ Klub, który nijak nie potrafi nawiązać do godnej pamięci przeszłości. To w niczym nie zmienia tego, że Trener odniósł w Lublinie sportowy sukces.

UWAGI
Jeszcze w październiku ubiegłego roku /a i wcześniej/ pisałem, że warto, by Nytko pojawiał się na boisku w szerszym wymiarze. Szkoda, że potem de facto znikł z pola widzenia. Z tego co czytam, dobrze wypadł w Lublinie - ma przy tym dobry strzał z dystansu. Może warto więc, choćby z kilkumiesięcznym opóźnieniem czytać posty JzK i wcielać je w życie ? - ja nie pobieram za to żadnych tantiem.
Co do obrony - na wideo widać, że na murawie Motoru popełniliśmy wszystkie te błędy, o których piszę non stop. A gdyby tak ustawić obronę w taki sposób /przynajmniej na własnym boisku/: Wierzchowiec na środku /jest wysoki, lepiej od innych radzi sobie w powietrzu/, a przed linią obrony Bartkowskiego - ma duży bagaż doświadczeń i myślę, że sprawdziłby się w opóźnianiu kontrataków przeciwnika i odbiorze piłki w środkowej strefie. Nie wygląda też, by mógł mieć kłopoty z kondycją, niezbędną przy asekuracji. Oczywiście mam świadomość, że Wierzchowiec nie wjedzie do składu na białym koniu, bo po pierwsze byłoby to wbrew naturze /przepraszam za niewinny żart/, a i sporo jeszcze musi się uczyć, ale moim zdaniem trzeba próbować nowych rozwiązań, bo nie codziennie rywale będą strzelać sobie po 2 samobóje, a i nie codziennie Banek będzie bronił karne. A swoją drogą - w poprzednich sezonach pytano mnie dlaczego mam tyle uwag do naszej defensywy, skoro w statystykach straconych goli nie byliśmy na samym dnie. Dzisiaj odpowiadam - bo nie patrzę na statystyki, tylko czytam grę. Przykro mi jednak, że kreślony przeze mnie od lat /także za czasów Pawlaka/ czarny scenariusz co do poziomu defensywy dopełnił się.
Jeszcze raz gratuluję postawy w Lublinie, oby w bezpośredniej konfrontacji z zespołami z dołu tabeli nie zaprzepaścić tego dokonania - spotkanie z Avią pewnie nie będzie spacerkiem - idę szukać siana przed środą -JzK.

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 18 kwie 2018, 20:38

UNIA - AVIA ŚWIDNIK 0:0

BIEDRONKA W NIEBIESKIE KROPKI
- tuż nad moją głową przeleciała motolotnia. Pilot niezbyt interesował się przelotem. Przeglądał kolorowe czasopisma. Wypadła mu jedna kartka. Wpatrywałem się w nią: blondynka, włosy skromnie w kok, zawstydzone spojrzenie. Miała 28 lat, więc zapewne dziewica. Dostałem paputem w głowę. Kartka wypadła mi na trawę. Porwał ją mały chłopczyk. Miał więcej szczęścia. Nie dostał kapciem po łebku. Lotniarz wpakował się w dach stodoły. Kartki rozfrunęły się wokół. Wraz z chłopami z okolicy, w radosnych podskokach, pobieżyliśmy w ich stronę. Chichotom i radosnym pieniom nie było końca.

I POŁOWA - ktoś mniej rozgarnięty zapyta: a cóż to ma wspólnego z tarnowską piłką nożną, oprócz tego że lotniarz był z Tarnowa ?. Odpowiem pytaniem: a cóż wspólnego z futbolem miało to, co zaprezentowała Unia w I połowie ?!!!. Odpowiadam - i jedno i drugie nie ma nic wspólnego z piłką nożną na oczekiwanym przeze mnie poziomie. Kopanina, ani jednej /!!!/ akcji zagrażającej rywalom !. Unia była cały czas "poza grą". Grę prowadziła Avia. Za bardzo nie wiem, o co w tym wszystkim chodziło, jaka była myśl przewodnia, koncepcja. Jeśli chodziło o zabezpieczenie własnej bramki, to ktoś zapomniał, że Avia pałęta się również w dole tabeli.

II POŁOWA - było nieco lepiej z naszej strony. Ale to Avia pozostawiła lepsze wrażenie. Gdybym musiał kogoś wyróżnić w przekroju całego meczu, to padłyby nazwiska Banka, Bartkowskiego i Sojdy - tego ostatniego za próby sklecenia czegoś w przodzie.

UWAGI - na pewno przyda się cenna uwaga: tuż za lotniarzem leciał żuraw grus - grus, który też nie zauważył stodoły i wylądował na dachu /jakiś metr powyżej lotniarza/.
Dalsze uwagi: jeśli przyczyną słabej postawy Unii była utrata sił w niedawnym meczu w Lublinie, to nie jest to dobry prognostyk przed kolejnym meczem, bo czasu na regenerację nie będzie za wiele. Jeśli tak się rzeczy mają, to Trener winien poprowadzić treningi w sposób gwarantujący odzyskanie świeżości. Tak sobie dumam, jak wyglądają imprezy naszych młodzieżowców. Pewnie ze względów kondycyjnych kończą się przed 22. Gdy miałem tyle lat co Oni, mój znajomy Rycho, gdy zaczynał imprezę, powiedzmy 18 kwietnia, to jak ją kończył, to brakowało kartek w kalendarzu - tak długo trwała. Zwłaszcza w I połowie ustępowaliśmy rywalom pod każdym względem. W zasadzie prawie wszystko nadawało się do poprawy. Zwracam uwagę tylko na jedną rzecz: tak długo decydowaliśmy się na podanie piłki do partnera, że przeciwnicy zawsze zdążyli do Unistów doskoczyć i zniweczyć plany dobrego rozegrania akcji. Tak jak się obawiałem - sukces z Lublina nie znalazł punktowej kontynuacji. Z kim, jak z kim, ale z zespołami z dołu tabeli i to na własnym stadionie musimy wygrywać !!!. I w tym kontekście zerowe konto po stronie strat bramkowych, to naprawdę słabe pocieszenie ...
PS. Z tych emocji to już dobrze nie pamiętam, czy ten grus grus zawisł powyżej, czy poniżej lotniarza - JzK.

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 21 kwie 2018, 21:43

UNIA - KARPATY KROSNO 3:0 /1:0/, bramki: D. Lubera 29 min. (karny, po faulu na Sojdzie), A. Biały 74 min., K. Tyrka 90 min.
SKŁAD: Banek - Łazarz, Wierzchowiec, Bartkowski, Węgrzyn - Tyl (70 Hebda), Popiela (66 Ściślak) - Zawrzykraj (72 Nytko), Lubera (80 Tyrka), Sojda (86 Orlik) - Biały.

TRÓJKA DO ZERA I UNIA ŻEGNA FRAJERA - Jaskółki chciały dziś wygrać, a że górowały nad rywalem pod względem umiejętności, cel osiągnęły. Wynik mógł być wyższy, ale świetne okazje bramkowe nie zostały zamienione na kolejne gole. Karpaty zagrały słabo, nawet Cempa zagrał jakby nie był Cempą. Ten wynik plus sprzyjający kalendarz rozgrywek zwiększają nasze szanse na w miarę spokojny finisz. Oczywiście w naszej grze nie wszystko musiało się podobać, ale przy takim wyniku braki zawsze schodzą na dalszy plan. Tym bardziej, że Unia w całym dotychczasowym sezonie tylko raz pokusiła się o tak efektowne zwycięstwo / z Orlętami/. Więc jedynie na marginesie zauważę, że akcja zakończona odgwizdaniem karnego powinna być częściej w tym meczu kopiowana, a tak się nie stało. Zawrzykraj bardzo przytomnie na prawym skrzydle przerzucił lobem piłkę ponad bodajże dwoma piłkarzami gości do wychodzącego na pozycję Sojdy. Ten wpadł w pole karne i tam został sfaulowany. Otóż gracze Karpat dosyć często ustawiali się w ten sposób, że aż prosiło się o wrzutkę za ich plecy, bądź zagranie na dojście, na wolną pozycję. Jaskółki korzystały z takich okazji, powiedziałbym, dosyć oszczędnie. Poza tym często w obronie Karpat tworzyły się "bramy", w które można było wlecieć, niczym na motolotni. Jednakowoż po opisanym poprzednio zdarzeniu z motolotniarzem, bardziej zrozumiałym staje się niezbyt skwapliwe korzystanie z takich okazji. Mimo pewnych mankamentów, bez dwóch zdań to okazałe zwycięstwo daje nam wreszcie poczucie satysfakcji i kibicowskiej radości !. Gratuluję lekkiego odbicia się od dna tabeli.

WIEŚCI ZE STODOŁY - zwrócili się do mnie Obrońcy Praw Zwierząt, bym darował życie żurawia. Mam dla nich jedną dobrą i jedną przykrą wiadomość. Dobrą: żuraw przebił się przez dach na wylot i wyleciał z drugiej strony. Przykrą: właściciel stodoły poszukuje grus - grus, by obarczyć go odpowiedzialnością za zniszczone dachówki. Co do lotniarza - nie jest już do odratowania. Właśnie wyskrobano go z dachu. Zbereźnik jeden. Na Stali nie będę, do zobaczenia więc po Jarosławiu - pozdrawiam, JzK.

Awatar użytkownika
Estudiantes
Posty: 859
Rejestracja: 27 lip 2009, 19:33

Tarnowska piłka

Postautor: Estudiantes » 24 kwie 2018, 10:38

Unia Tarnów - Karpaty Krosno 21.04.2018

Obrazek

Video: https://www.youtube.com/watch?v=sE8mgO-9M0c
Galeria: http://elitatarnowa.pl/galeria/sezon-20 ... 1-04-2018/

Mecz był okazją do ultrasowskiej inauguracji w tym roku. W końcu prowadzimy dobry doping, szczególnie w pierwszej połowie. Nasz młyn liczył 120 osób. Prezentujemy biało-niebieską kartoniadę z Jaskółkami z herbu klubowego uzupełnioną transparentem „Tarnowskie Jaskółki” z dużą postacią z najnowszego wzoru walczącej Jaskółki na środku. Na zdjęciu oprawy możecie zobaczyć naszą maskotkę „Zetkę”, która ponownie się pojawiła i pojawi się także w środę na meczu ze Stalą. Będzie miała niespodzianki dla najmłodszych fanów, którzy przybędą do Jaskółczego Gniazda. Po przerwie prezentujemy oprawę składającą się z białej sektorówki z nowym logiem Elity Tarnowa i niebieskimi machajkami po bokach oraz transparentem w tej samej kolorystyce, uzupełnionym hasłem: do walki gotowa. Na sektorze wieszamy flagi: Zielonego, Mościc oraz Wschodniej Strony Miasta. Piłkarze stanęli na wysokości zadania i pewnie wygrali 3-0! Dziękujemy wszystkim, którzy przybyli wspólnie stworzyć dobrą atmosferę, która poniosła piłkarzy do zwycięstwa. Jednak to dopiero początek, gdyż w środę kolejny prestiżowy mecz, na którym nie zabraknie atrakcji. Zapraszamy na godzinę 17:00 i przypominamy o promocji, która obejmie osoby obecne na tym i ostatnim meczu. Okazując paragony z tych dwóch spotkań będziecie mieli gratisowy wstęp na mecz z Daleszycami oraz sobotni wyjazd do Jarosławia w cenie 18 zł (zapisy na priv i jeszcze na meczu w środę!).

W ŚRODĘ 25 KWIETNIA GODZ. 17:00 : UNIA TARNÓW VS STAL RZESZÓW!
Oficjalny serwis kibiców Unii Tarnów
http://elitatarnowa.pl

Awatar użytkownika
Estudiantes
Posty: 859
Rejestracja: 27 lip 2009, 19:33

Tarnowska piłka

Postautor: Estudiantes » 26 kwie 2018, 20:39

Unia Tarnów - Stal Rzeszów 25.04.2018

Obrazek

Video: https://www.youtube.com/watch?v=5gnPj3xVchs
Zdjęcia: http://elitatarnowa.pl/galeria/sezon-20 ... 5-04-2018/

Cztery dni po meczu z Karpatami ponownie prezentujemy oprawę w „Jaskółczym Gnieździe”. Tym razem odnosiła się do sytuacji ze stadionem dla piłkarzy Unii, hasłem: „Mościce naszych spotkań lokalizacja” przypominamy władzom miasta i klubu, gdzie Unia ma mieć swój stadion. Na razie wiemy, że „Jaskółcze Gniazdo” ma być modernizowane za kilkadziesiąt milionów złotych jako wspólny obiekt piłkarsko-żużlowy, jednak tylko do wymogów 1 ligi. Za parę lat może się ponownie okazać, że wydano wielkie pieniądze na niefunkcjonalny obiekt. Wciąż jednak nie ma decyzji, co do mniejszego stadionu typowo piłkarskiego po drugiej stronie, który w obecnych warunkach jest kluczowy dla prawidłowego rozwoju piłki nożnej w naszym klubie. Transparent uzupełniły flagi w biało-niebieskie pasy i duża ilość konfetti. Nas do 150 osób, z dopingiem przez prawie cały mecz, chwilami bardzo dobrym! Wieszamy flagę „Władcy Miasta” oraz transparent dla Ś.P. Kamila, którego pożegnamy w najbliższy piątek. Dodajmy, że związek piłkarski nakazał Unii tego samego dnia, o tej samej porze (różnica pół godziny) rozegranie meczu w ramach Pucharu Polski w Tuchowie. Mecz się nie odbył z naturalnych względów. Decyzje co do niego podejmie TOZPN.
http://www.elitatarnowa.pl
Oficjalny serwis kibiców Unii Tarnów

http://elitatarnowa.pl

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 28 kwie 2018, 23:28

JKS JAROSŁAW _ UNIA 2:0 /1:0/, bramki: Krzysztof Zawiślak 28 min., Patryk Andreasik 90 + min.
Skład: Banek, Łazarz /Bachara/, Bartkowski, Węgrzyn, Tyl /Niemiec/, Nytko /Tyrka/, Zawrzykraj, Popiela /Ostrowski/, Biały, Lubera /Orlik/, Sojda.

SZTUKMISTRZE Z TARNOWA - sztuką jest przegrać z Jarosławiem. Sztuką wręcz tajemną jest przegrać z nimi różnicą 2 bramek. Unii to się udało - gratulacji nie będzie. Osłabiona brakiem Witka, Więcka i Jamroga obrona, tradycyjnie zawaliła bramki, tym razem "tylko" dwie. Pomoc, po odejściu Wrzoska i przy nieobecności Hebdy, nawet nie marzyła o nawiązaniu składnej akcji. Ot, byle walnąć piłkę do przodu, najczęściej niecelnie. Piłkarze z przodu - Lubera, Biały, nade wszystko Sojda, podejmowali rozpaczliwe próby zdobycia gola, ale bez efektów. Pozbawieni mądrych dograń z tyłu, pozostawieni sami sobie, niewiele mogli zdziałać. Na dodatek te próby już nie mają cech zespołowych zagrań, koronkowych akcji, ot - są to próby głównie solowych przebojów, bez bramkowego finału. W porywach są to centry z boku. U wszystkich pozostała spora ambicja, ale tym wykazują się nawet drużyny podwórkowe, więc zachwytów nie będzie.

GOLE:
28 minuta - piłka dość nieszczęśliwie dla nas odbija się od murawy i lobem przemyka nad Bartkowskim. Świetne wyjście Zawiślaka na czystą pozycję. Goniąca go trójka graczy Unii nie ma szans na dopadnięcie rywala. Zawiślak ogrywa Banka i spokojnie przy prawym słupku umieszcza piłkę w odsłoniętej bramce;

90+ - w doliczonym czasie gry Andreasik wchodzi pomiędzy dwóch naszych defensorów, niczym nóż w masełko. Strzela obok Banka w długi róg. Czerwona latarnia rozgrywek, zespół który stracił więcej goli niż Unia, upokarza naszych piłkarzy.

KRÓTKIE KALENDARIUM:
- zaczynamy nieźle wysokim pressingiem. Słaby JKS za bardzo nie wie co jest grane;
1 min. -strzał Lubery z boku, piłkę odbija defensor;
10 min. - mamy szczęście - strzał zawodnika JKS z kilkunastu metrów, zmierzający w światło bramki, trafia w innego gracza gospodarzy, potem wybijamy piłkę na róg. Centrę z rogu blokuje Bartkowski;
- Banek wyłapuje piłkę po kolejnym zamieszaniu na naszym przedpolu - JKS otrząsnął się z początkowej, krótkiej przewagi Unii;
12 min. - centra JKS z prawej na lewe skrzydło, fatalna asekuracja Łazarza, ich zawodnik wychodzi na sam na sam z Bankiem - ten broni uderzenie;
- świetna centra Sojdy spod chorągiewki /z lewej strony/, piłkę strąca z pierwszego uderzenia Biały, ale niezbyt precyzyjnie, więc i bramkarz wyłapuje futbolówkę bez trudu;
Nytko ograny z prawej strony, centra, Banek ubiega napastnika;
27 min. - Lubera - ostry strzał obok przeciwległego słupka;
28 min. - 0:1 dla JKS
spóźniona asekuracja Popieli, Banek końcami palców wybija piłkę po ich strzale; po rogu "główka" niepilnowanego gracza koło słupka;
II POŁOWA:
Po rogu, po strzale Lubery ich bramkarz szczęśliwie odbija piłkę nogami; JKS kończy kontrę strzałem nad poprzeczką;
60 min. - po skutecznej akcji Bartkowskiego wychodzimy z kontrą, centra, piłka mija bramkarza, ale niestety mija też nadciągającego Białego;
strzał na naszą bramkę niepilnowanego w środku gracza - piłka nad poprzeczką;
kolejny niepilnowany piłkarz JKS ostro strzela z boku nad poprzeczką;
kolejna setka dla JKS, ale Banek posyła piłkę na róg;
jeśli ktoś liczył na końcowy zryw Unii, to się przeliczył - Unia nie istnieje, JKS ma kolejną szansę z kilku metrów - nie wykorzystaną;
dopiero pod sam koniec Unia stara się odrobić straty, ale to JKS nas dobija w doliczonym czasie gry.

ODLOTY
Ostatnie moje anormalne wpisy m.in. sprzed tygodnia, miały unaocznić, uświadomić i zilustrować, że klub tkwi /od lat zresztą/ w nienormalnej sytuacji /ciągły balans na pograniczu 5 klasy/. Piłkarze jednak pokazali, że stać ich na jeszcze większe, niż moje "odloty" /0:5 ze Stalą i dzisiejsza kompromitacja/. OK - podejmuję rękawicę i pokażę, że i mnie stać na kolejny spory "odlot", choć mam świadomość, że zaprezentowanie większej anomalii, niż wyczyny Unii, nie będzie łatwe. Panowie Piłkarze i Działacze Klubu - zapiąć pasy - odlatujemy !!!:

WIEŚCI ZE STODOŁY

Odezwało się Koło Zdobywców Przestworzy. Chcą, by motolotniarz też przebił dziobem dachówkę, poleciał za grus grus, a nawet wyprzedził go na 30 km. Oferują mi wiadome czasopisma. Otóż nie ! - to zbyt szacowna rubryka, bym zamieszczał tu takie durnoty. Wyskrobali go i nigdzie nie poleci.
I nie pytajcie dlaczego. Wystarczy, że Teściowa zamęcza mnie pytaniami, dlaczego wystraszony żuraw grus - grus śpi ze mną w jednym łóżku. A skąd ja mam, do jasnej anielki, wiedzieć dlaczego grus grus kładzie się do łóżka wystraszony ?. Teściową pogięło chyba. Posuń się trochę, bo jest ciasno. I bez tych czułości. Wszystkie porządne żurawie już śpią o tej porze. Tak, tak - grus grus też.

Uznaję, że większym odlotem od tego wpisu może być tylko kolejna kompromitacja w meczu z Daleszycami. Panowie Piłkarze i Działacze Unii - co Wy na to ? - odlatujemy ?!.

PS. Mówiłem miejscowym, że w Unii występuje w jednym meczu z 30, albo i więcej młodzieżowców. Patrzyli jak na wariata i mówili, że oni, jak chcą zobaczyć tylu młodzieżowców, to idą na mecz juniorów. I pytali też, czy wynika z tego coś dobrego dla Unii - skoro od lat broni się rozpaczliwie przed spadkiem, prezentuje coraz słabszy poziom i dawno już rozmieniła na drobne świetlaną przeszłość. Walczyłem jak lew o tych 30 tu. Ale po cichu tak sobie myślałem: kiedyś to w Unii też było sporo wychowanków - bo tak oczywiście powinno być /może nie 30 w wyjściowej jedenastce, ale zawsze coś/, ale równolegle BYŁ TEŻ KLUB i BYLI DZIAŁACZE, którzy kadrowo, organizacyjnie i finansowo zapewniali piłkarzom i kibicom warunki do uprawiania i oglądania meczów w obecnej I lub II lidze. Dziś zostało nam tylko liczenie wychowanków w składzie i liczenie straconych goli, punktów oraz straconych nadziei na poprawę sytuacji. Mówiłem Ci już - posuń się ! - z ciasnego łóżka pozdrawia Was z bolącą głową po dzisiejszym wyniku JzK.

Awatar użytkownika
Estudiantes
Posty: 859
Rejestracja: 27 lip 2009, 19:33

Tarnowska piłka

Postautor: Estudiantes » 03 maja 2018, 15:51

W Tarnowie jak zwykle nie ma na nic pieniędzy, tyle w temacie. Jedyny klub świata, który przez 20 lat ma długi. Ograbiony i rozkradziony.

Nasz wyjazd do Jarosławia: http://elitatarnowa.pl/relacja-jks-jaro ... ia-tarnow/

Jutro 5 maja mecz w Tarnowie ze wspomnianymi Daleszycami o g. 17:00, zaś w środę TUCHOVIA - UNIA o godz. 17:30 w Tuchowie. 8-)
Oficjalny serwis kibiców Unii Tarnów

http://elitatarnowa.pl

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 05 maja 2018, 22:17

UNIA - SPARTAKUS Daleszyce 3-2 (1-1)
Bramki: 1-0 Popiela 1 min., 1-1 Sot 23 min., 2-1 Biały 53 min., 2-2 Sot 55 min., 3-2 Biały 85 min.
Skład: : Banek / w doliczonym czasie gry obronił rzut karny !/- Więcek, Bartkowski, Węgrzyn - Zawrzykraj, Hebda, Sojda (76 Łazarz), Popiela (80 Tyrka), Lubera (58 Tyl), Nytko (89 Bachara) - Biały (88 Ściślak).

LEPSZY WYNIK, NIŻ GRA: - no i fura szczęścia po stronie Unii /przed utratą goli ratują nas dwukrotnie poprzeczki /!!!/ i bodajże raz - po interwencji Banka - słupek/. Ponieważ jednak w obecnej sytuacji liczy się głównie wynik, jako sympatycy Jaskółek mamy powody do sporego zadowolenia. Ten wynik umacnia nadzieję na szczęśliwy finisz rozgrywek. Szczere gratulacje !.

GOLE DLA UNII:
1/ rewelacyjne uderzenie Popieli z dalszej odległości, z pewnego kąta. Bramka godna lepszych boisk. Jakby potwierdza się moja sugestia, że Popiela powinien częściej "podpinać się " pod ofensywę. Pewnym problemem jest niekiedy gorsza jakość podań w Jego wydaniu;
2 i 3/ Wrócił "stary", dobry Biały - witam w domu ! /ale nie w łóżku - tu jest nadal ciasno/. W swoim stylu wykorzystał z zimną krwią szkolny błąd bramkarza Kołomańskiego, a za drugim razem z równym opanowaniem wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem, precyzyjnie przerzucając nad nim piłkę. Wszystkie 3 gole były przedniej marki - szacunek dla strzelców !.

BOHATEROWIE: na pewno dwaj Panowie "B" - Biały za 2 piękne gole i Banek - za obronę karnego i wyciągnięcie drużyny z kilku innych poważnych opresji. Dobrą dyspozycję utrzymują Sojda /dziś udanie wspierał nawet ... obronę/ oraz Zawrzykraj /tu na marginesie: mam nadzieję, że nie wraca maniera niepotrzebnego faulowania, zwłaszcza że faule Zawrzykraja są nazwałbym to bezceremonialne i nazbyt widoczne/. Oczywiście nie zachęcam do bardziej zakamuflowanych fauli.

POMECZOWE UWAGI: -
1/ pierwsza połowa moim zdaniem katastrofalna. Widać zespół był w szoku po fantastycznym golu Popieli. Narzuca się więc prośba pod adresem Popieli, by w przyszłości strzelał mniej spektakularne gole. Grus grus po 45 minutach poinformował mnie, że ściąga do wspólnego łóżka liczną rodzinę i adoptowanego bociana. Znajomy zapewnił, że dostarczy szersze łóżko. Na szczęście druga połowa zdecydowanie poprawniejsza. Emocje - bo bez dwóch zdań towarzyszyły one meczowi - nie wynikały z wysokiego poziomu gry, ale z licznych zwrotów akcji i huśtawki nastrojów.
2/ Obrona na swoim normalnym poziomie, bo zawaliła "tylko" dwa gole. Raz - źle ustawiony mur, dwa - żenująco proste ogranie naszych w środku pola karnego przez Sota.
Znowu straciliśmy gola tuż po zdobyciu bramki /na 2:2/. Gdyby nie rewelacyjna robinsonada Banka także tuż po golu Popieli odnotowalibyśmy stratę /tradycyjnie po prostej wrzutce na środek pola karnego/. Wiele razy na to zwracałem uwagę - trzeba zrobić z zespołem "burzę mózgów" - tak nie może być ! - trzeba pomyśleć, jak ma się zachowywać zespół po zdobyciu bramki. Jeśli nic nie wymyślicie, to przynajmniej zakażcie naszym strzelać gole - unikniemy natychmiastowych kontr i batów;
3/ Może i karnego nie było, ale tak doświadczony gracz, jak Bartkowski powinien też mieć na uwadze, że trafi na cwaniaka. Zawodnik gości był odwrócony tyłem do naszej bramki, wręcz oddalał się od niej, w zasadzie nie był w stanie nam zagrozić. W takim przypadku ostre siedzenie mu "na kole" i ostre napieranie na niego mogło być wykorzystane przez symulowany upadek - i zapewne tak zostało wykorzystane;
4/ tutaj i "burza mózgów" nie pomoże - oprócz rachitycznej obrony na dodatek po odejściu Wrzoska nie mamy zawodnika, który pokierowałby grą, uporządkował ją i poderwał zespół do walki.

ESTUDIANTES - KLUBOWE OBIETNICE - wpis kibica Unii sprzed tygodnia dot. min. permanentnie złej sytuacji finansowej klubu przypomniał mi o ... obietnicach klubu. Oczywiście od lat nie spełnianych. Np. ostatnio była już Prezeska mówiła o ściągnięciu do Unii sponsorów. Prezeska odeszła, nim sponsorzy nadciągnęli. Szkoda, że się rozminęli. W te obietnice osobiście nigdy nie wierzyłem. Z kolei na początku tego wieku, kibiców Unii zelektryzowała wiadomość, że klubem interesuje się finansista z ... Włoch /Italii, nie tych Włoch spod Warszawy/. Obiecywać miał złote góry i świetlaną przyszłość. Wykpiłem to w wierszu z ... 2005 r. /!/, jak się później okazało słusznie. Wiele lat temu /po nie spełnieniu wymogów przez klub i spadku z II ligi/ ogłoszono nową strategię Klubu: stawiamy na wychowanków i to da nam za 2 -3 lata awans do II ligi. I co ?! - minęło 5 lat i największym naszym sukcesem jest ... unikanie degradacji do 5 klasy rozgrywkowej. Wiersz z 2005 r. przypomnę za tydzień, by nie psuć dzisiejszego, dobrego nastroju - Jzk

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 08 maja 2018, 18:15

NERWY - w jednym z pomeczowych wywiadów Trener zastanawiał się, dlaczego Unia grała nerwowo. Nie przedstawił własnej diagnozy. Także odnoszę wrażenie, że napięcie i nerwowość pojawiają się w naszej grze. Ranga ostatnich spotkań /walka o utrzymanie/ nie do końca tłumaczy zauważalną nerwowość, gdyż zespół przez ostatnie lata chyba już przyzwyczaił się do tego, że na finiszu rozgrywek gra o być albo nie być w III lidze. Muszą więc być i inne przyczyny i trzeba je rozpoznać. Może w tym zakresie przyda się mój wpis ?;

MOJA DIAGNOZA - nie siedzę w głowach zawodników, więc jednoznacznej diagnozy nie dam. Ale może wspólnymi siłami zbliżymy się do odpowiedzi na pytanie, jakie mogą być powody nerwowości ?. Mam nadzieję, że przybliżą nas do tego przygotowane przeze mnie testy. Na początek pytania kontrolne, takie na rozgrzewkę;

QUIZ WSTĘPNY
2 PYTANIA NA ROZGRZEWKĘ:

1 pytanie: Dlaczego samotny turysta jest zdenerwowany, gdy na jego drodze stanie 600 kg niedźwiedź grizli ?

WYBIERZ WŁAŚCIWĄ ODPOWIEDŹ:
1/ bo obawia się, że niedźwiedź po zjedzeniu jego i jego spoconych trampek dostanie niestrawności ?
2/ bo nie wie, jak wabi się grizli, który go zeżre ?
3/ bo denerwuje się, że zostanie zeżarty przez bestię ?

Osobiście stawiam na odpowiedź nr 3.

2 pytanie: Dlaczego samotna turystka jest zdenerwowana, gdy na szlaku stanie na jej drodze 600 kg niedźwiedź grizli ?

WYBIERZ WŁAŚCIWĄ ODPOWIEDŹ:
1/ bo nie ma szminki i przy oględzinach jej zwłok będzie wyglądać za bardzo blado ?
2/ bo grizli jest stary i ma starte zęby, więc będzie mu musiała pożyczyć pilnik do paznokci, z którym się nie rozstaje ?
3/ bo jest przerażona, że bestia ją zgładzi ?

Waham się, ale wskażę na odp. nr 3

QUIZ WŁAŚCIWY

Jesteśmy rozgrzani ? - do boju Jaskółki !

DLACZEGO PIŁKARZE UNII SĄ NAZBYT SPIĘCI I ZDENERWOWANI ?

WYBIERZ WŁAŚCIWĄ ODPOWIEDŹ:
1/ bo nie wiedzą, kto wygra w kolejnych wyborach prezydenckich w Angoli ?
2/ bo morsy z Arktyki są na wyginięciu ?
3/ a może dlatego, że mają świadomość, że prawie w każdym meczu w grze defensywnej stracą po kilka goli i będą musieli strzelić ich cały worek i że sugestie Jzk /od lat tworzone/, by wzmocnić tę formację, są przez Klub olewane ?

Tu nie mam cienia wątpliwości - stawiam na odpowiedź nr 1 /Angola/ - pozdrawiam Jzk.

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 12 maja 2018, 21:57

MKS TRZEBINIA - UNIA 0:0
SKŁAD: Banek, Więcek, Bartkowski, Niemiec, Nytko /Tyrka/, Łazarz, Hebda /Orlik/, Tyl, Popiela /Lubera/, Biały /Bachara/, Sojda /Ściślak/.

EKSTRA: wszyscy zawodnicy Unii oddali po kilkanaście celnych strzałów na bramkę, odnotowałem dziesiątki centr i szybkich wejść w pole karne. Na ziemię sprowadził mnie głos Trenera Pawlaka: koniec rozgrzewki;

A NA ZIEMI: - a na ziemi też było dobrze. Trzebinia okazała się ambitnym, ale nie najwyższych lotów rywalem. Nie zmienia to faktu, że Unia mogła się podobać. Grała mądrze i bez większych wpadek. Przemeblowana obrona /brak Węgrzyna/, w której chwilami pojawiało się 5 zawodników w jednej linii, tym razem nie dała plamy. Osobiście wyróżniłbym Bartkowskiego za bardzo dobre ustawianie się i kierowanie Kolegami. Dziś Bartkowski był kapitanem zespołu i zagrał na poziomie majora. Ciepłe słowa należą się również Niemcowi i Więckowi - tak trzymać !. 1 punkt cieszy, bo daje nam minimalną przewagę nad grupą spadkową;

BARTŁOMIEJ BANEK: należy się Mu osobna rubryka, bo w 66 minucie meczu obronił rzut karny egzekwowany przez Ochmana. Gracz Trzebini posłał piłkę bardziej w prawy kąt bramki, a więc odmiennie niż uczynił to tydzień temu zawodnik Spartakusa. Banek ustabilizował formę na wysokim poziomie i zawdzięczamy Mu bez dwóch zdań kolejne pozytywne emocje. A że tym razem nie zapomniał o czapeczce, to tym większe podziękowania i gratulacje !.

KRÓTKIE KALENDARIUM:
I POŁOWA
- Unia przejmuje od razu inicjatywę, akcje prą na bramkę rywali głównie prawą stroną /Łazarz i Sojda/;
- Więcek trochę myli bramki, na szczęście jego mocne uderzenie mija naszą bramkę i piłka wychodzi na róg - ale skóra nieco nam ścierpła;
- rewelacyjna robinsonada Banka, który po główce piłkarza Trzebini, przerzuca piłkę na róg - to nieliczny moment, kiedy defensorzy zawiedli; w przekroju całego meczu Trzebini udało się "rozprowadzić" naszych zawodników głównie na ich prawej flance, gdzie Nytko z Kolegami zbyt łatwo pozwolili na zagrania na wolne pole i dobieg;
- kontra miejscowych - opisane wyjście na wolne pole, ale piłka trafia pod nogi świetnie ustawionego Bartkowskiego;
- Popiela potwierdził, że ma soczyste i czyste technicznie uderzenie - poprzeczka aż zatrzęsła się po jego strzale z dalszej odległości. Bramkarz drżał przy każdym kolejnym dojściu do piłki Popieli, ale powtórki już nie było;
- centra Białego - piłka wybita pod nogi Tyla, uderzenie niecelne, sporo od prawego słupka;
- zazębiająca się akcja prawą stroną - Łazarz /też dobry występ/ wzdłuż linii autowej do Białego, centra, Hebda faulowany - karny ! - - po konsultacji z liniowym odwołany !;
- po kolejnych akcjach Łazarza i Sojdy oddajemy 3 strzały z dystansu, wszystkie zablokowane;
- - niecodzienna sytuacja po 2 rogach: Popiela dwukrotnie obija piłką stojącego przed nim zawodnika Trzebini; ale poza chwilami szczęścia dla sadystów, nie przynosi to wymiernych korzyści;
- Sojda - przerzutka z prawej na drugą stronę, a może zbyt mocna centra - nie ważne - ważne, że czasem zapominaliśmy o zamykaniu akcji na lewej stronie;
- Niemiec przytomnie przerywa kontrę w układzie 3 na 3;
- Więcek kopiuje zachowanie kolegi, uniemożliwia wyjście ich gracza w środek obrony;
- znowu zbyt łatwe przedarcie się rywali po stronie asekurowanej przez Nytkę /ale chwilami grał na nietypowej dla siebie pozycji/;
ładna akcja Hebdy z Sojdą, ale finalnie Hebda wyjeżdża z piłką poza boisko;

II POŁOWA:
niepilnowany zawodnik strzela sprzed pola karnego po ziemi, ale Banek jest bezbłędny;
- rogi po akcjach Sojdy i Hebdy - po jednym z nich Popiela posyła piłkę wprost z rzutu rożnego na krótki słupek, ale wpada ona do siatki od zewnątrz;
- ich groźna centra z lewej - nikt nie doszedł do piłki;
- Trzebinia lekko przyciska, na szczęście później wszystko wróci do normy
- Nytko nieco się spóźnia, groźna centra wzdłuż bramki, w efekcie tylko rzut rożny;
- rzut karny obroniony przez Banka. Jakby koszmary wróciły: znowu prosta wrzutka, która sprawia nam problemy, zdaniem sędziego Więcek faulował;
Sojda z woleja, lewą nogą nad bramką;
- po rogu Łazarz nad bramką
- piękny strzał Więcka z daleka koło prawego słupka;
- po niepotrzebnym faulu Niemca, Bartkowski zdejmuje piłkę z głowy napastnika, po chwili dobra interwencja Tyla;

Koniec meczu prowadzonego w żywym tempie, dzisiaj możemy się czuć usatysfakcjonowani.

OBIECANY WIERSZ Z 2005 r.:

Jest na poziomie 4 klasy rozgrywkowej, jak awansujemy też powalczę o Nobla z poezji. Przenosimy się do 2005 r. Kibice nie dostają awansu, ale dostają nadzieję na sponsora z Włoch. Jak to wtedy usłyszałem, odeszły mnie wody, bynajmniej nie z italiańskich źródeł. Swoją drogą to nieźle mnie przez ten Klub porąbało. Przesłanie do obecnego Klubu - coś czuję że i w 2018 r. może mnie dopaść wena twórcza - oj będzie się wtedy działo - bardziej, niż w 2005 r. !

ODSŁONA I - "Rzecz rozgrywa się w tym samym co zawsze opuszczonym mieście, jest noc. Mokre od ulewy kocie łby ulic lśnią w blasku zamglonego księżyca. Wokół cisza, przerywana truchtaniem szarych szczurów przemykających pomiędzy zaułkami. Przerywa ją zgrzyt odsuwanego włazu kanału ściekowego. Wypełza z niego osobnik. Mruży oczy, ze wstrętem strząsa z ronda podziurawionego kapelusza ślepego szczura, który zaplątał się bez sensu w tę okolicę. Niepewnym krokiem zmierza do pobliskiej budki telefonicznej. Trzyma w pewnym oddaleniu od ucha słuchawkę ze zgrzytającym sygnałem. Trzęsącymi rękoma wykręca numer TELEFONU ZAUFANIA. Ma szczęście - trafia na dyżur Rózi, której i tak wszystko jedno. O szczęściu Rózi lepiej nie mówić.

ODSŁONA II - "Rózia już wie, że ma przechlapane. To już od wielu lat przyjmuje żale osobnika na niezrozumienie go ze strony otaczającego świata. Rózia jednak za każdym razem wysłuchuje postękiwań i chlipania nieszczęśnika, bo zapamiętała ze szkoły, że świat nie rozumie geniuszy. Nerwowo łyka podwójną dawkę tabletek na uspokojenie i od migreny, która i tak przyjdzie. Koleżanki ze współczuciem patrzą na jej los. Szef szykuje potrójne wynagrodzenie za pracę w warunkach niebezpiecznych dla zdrowia. Drgawki w kończynach dolnych Rózi wskazują na to, że się zaczęło .

ODSŁONA III - "Osobnik drze się do ucha Rózi, traktując je jak ucho całej ludzkości:

Obiecałem Włocha - to przyznaję
Byłem na prochach !
Leżałem w pidżamie w grochach
Dodam skromnie - to za pracę nagroda
A co, może miałem obiecać Papuasa ?
Papuasa - golasa ?
Co golas da klubowi ?
Wianuszek z pelargonii ?
Zęby swojego kuzyna ?
Korzeń namorzyna ?
Dziób zdechłej papugi ?
Całego plemienia długi ?
Dmuchawę do strzelania ?
Papuaskę do prania ?
Węch do tropienia świnki Pinki - Pinki, Pinki -Pinki ?
Bulwę manioku ?
Listek dyndający w kroku ?

Sami widzicie, sami osądzicie !!!
Włoch lepszy od Papuasa - Hop sasa, Hop sasa !!!.


ODSŁONA IV -

Osobnik wyśpiewując Hop sasa, Hop sasa, wypada z budki telefonicznej /dopisek autora - takie dawniej były/, podryguje po mokrej ulicy, cały czas trzyma w ręce słuchawkę, której krótki kabel uniemożliwia mu bardziej ekspresyjne podskoki. Z drugiej strony drutu Rózia rzęzi, zachowuje się jakby strzelała z dmuchawy, oczy ma wielkie, jak dwie bulwy manioku, węszy świnkę Pinki -Pinki. Co bardziej wrażliwe koleżanki wpychają jej w usta kolejne garści tabletek i składają rezygnację z pracy. Osobnik wraca do budki, powoli się wycisza i kontynuuje.

ODSŁONA V -
Miałem obiecać Eskimosa ?
Takiego z katarem nosa ?
Co może dać Eskimos klubowi ?
Tylko to, co w morzu złowi:
Stare trampki i majtka majtki
Ławicę stukniętych śledzi /każdy śledź okropnie śmierdzi/
Zresztą gdzieś to słyszałem i dobrze zapamiętałem !
Włosi też dają ucho od śledzia !
Dostałem takie - od przyjaciela

Miałem obiecać kosmitę
Albo z kosmosu kobitę ?
Sami widzicie, a nosami kręcicie
Obiecałem najlepszego i nie znajdę godniejszego

ODSŁONA OSTATNIA

Głos osobnika przechodzi w wysokie tony, wręcz krzyczy. Rózia leży na podłodze, troskliwie ułożona przez personel z telefonu zaufania. Niestety zabrakło już dla niej tabletek. Szef działu śpiewa jej "koci koci łapci, pojedziem do babci".

Nie skreślajcie mnie z listy !
Niech umilkną Wasze gwizdy !
Ja obiecać więcej mogę !!!
Już rozwiewam Waszą trwogę
Nie wierzycie ? - usłyszycie, uwierzycie
Oto obiecuję i na ucho śledzia ślubuję:
Obiecuję podgrzewaną murawę
A na środku boiska - wyrośniętą purchawę
Wodną zjeżdżalnię z najwyższego bloku
Wprost do suchego doku
Awans do I ligi
W konkurencji: najmniejsze figi
Obiecać jeszcze wiele mogę
Choćby bez nóg stonogę
Dajcie mi czasu trochę
A obiecam i z nogą stonogę !

Rozgrzany osobnik z błyskiem w oku wykrzykuje kolejne obietnice, ale Rózia już ich nie słucha, właśnie skończyła się jej zmiana i tradycyjnie, jak od wielu lat w pół błogim uśpieniu, po podwójnych elektrowstrząsach, ambulans odwozi ją do domu. KONIEC WIERSZA /ale jak czas pokazał nie koniec kolejnych, niespełnionych obietnic/ - pozdrawiam JzK.

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 14 maja 2018, 12:23

POSTSCRIPTUM DO MECZU TRZEBINIA - UNIA

W jednym z pomeczowych wywiadów nasz Trener stwierdził, że Unia zasłużyła na zwycięstwo, gdyż była zespołem lepszym. Widzę to inaczej. Owszem, byliśmy lepsi - to wynika jasno i z mojego kalendarium. Ale osobiście biorę pod uwagę i to, że to Trzebinia stworzyła sobie więcej tak zwanych 100 % okazji /m.in. karny, czy też główka z kilku metrów świetnie wybroniona przez Banka/. Jaskółki takich sytuacji nie miały /poza poprzeczką po strzale Popieli/. Poza tym rzecz jasna w futbolu nie przyznaje się punktów za bycie lepszym. Dlatego uznałem, że remis nas satysfakcjonuje. Co do meczu z Sołą, to każdy inny wynik, niż wysokie zwycięstwo, będzie bolesnym rozczarowaniem. W rundzie rewanżowej osłabiona kadrowo i finansowo Soła nie wygrała żadnego meczu, 3 zremisowała i aż 8 przegrała. Strzeliła ledwie 4 bramki, w tym jedna z nich to samobramka, a straciła ich aż 25 !!!. Mam nadzieję, że po meczu z nami napiszę: Soła straciła w rewanżach łącznie 31 goli /oby więcej/ - tego Unii życzę.

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 18 maja 2018, 10:20

KSZO - UNIA 4:1

WARTO OGLĄDNĄĆ - na youtube /https://www.youtube.com/watch?v=mpeZ572gues -3l/pojawiła się trwająca 9 minut 19 sek. filmowa relacja z posiekania Unii przez KSZO w ostatnią środę. Jak na dłoni widać olbrzymie niedostatki w defensywie Unii, o których piszę i piszę /od lat/. Zwracam uwagę na okoliczności, w jakich doszło do straty 1 gola. M.in. w relacji z Trzebini zwróciłem uwagę na identyczne sytuacje pod naszą bramką /vide: "Kalendarium"/, szkoda że nie wyciągnięto z tego wniosków. Tam dokładnie tak samo nas rozgrywano na prawej flance rywali, czyli po naszej lewej stronie obrony. Dogranie piłki pomiędzy 2 naszych /w KSZO między Więcka i Łazarza/, dojście na wolne pole rywala i dośrodkowanie. Reszta to też klasyka - /niepilnowany gracz pakuje piłkę głową do siatki - Bartkowski nie wie, że ma go za plecami, a Niemiec pilnuje go od strony środka boiska, czyli tak, jakby go nie pilnował/. W Trzebini była tylko jedna różnica: gracz przejmujący piłkę i dośrodkowujący z reguły znajdował się bliżej linii końcowej, ten z KSZO przejął futbolówkę bliżej linii autowej. To się powtarzało i wcześniej, więc przed arcyważnym meczem z Sołą zwracam na to po raz kolejny uwagę. Fakt, że zespół wystąpił w wyjściowym nieco eksperymentalnym składzie /tu rozumiem intencje Trenera/ nie ma żadnego znaczenia, bo ten sam błąd popełniał skład "podstawowy". Reszta bramek tylko potwierdza moje wołanie na puszczy - Panowie Działacze wzmocnijcie defensywę przed nowym sezonem !!!. Bo inaczej główną atrakcją dla Kibiców Unii będą tańce "bobasów" /z twittera, czy facebooka/ w szatni i występy naszych wychowanków w innych klubach !!!.

PRAWDZIWA PRZYCZYNA KLĘSKI - ktoś powie: mizeria w obronie. Ktoś inny: osłabiony skład i różnica klas między zespołami. A to chyba tylko ja wypatrzyłem prawdziwą przyczynę wysokiej porażki. Zdradzę ją: popatrzcie na 2 min. 42 sek. i jeszcze lepiej na 3 min.15 sek filmu /tuż po 2 golu/. Toż po przeciwległej stronie boiska, tuż przy murawie, w czarnych pelerynach, stoi 5 /słownie pięciu/ - Kapitanów Phasma - oficerów Najwyższego Porządku z Gwiezdnych Wojen. Tylko czekałem, kiedy wydłużą kostury i zadadzą swoją bronią ostateczne ciosy. Co prawda Ci z filmu KSZO wyglądają bardzo sympatycznie, ale w sumie to się już nie dziwię tej porażce i cofam wszystkie gorzkie słowa o naszej obronie - z Gwiezdnymi Wojnami i lepsi od Unii by polegli. Uspokojony, idę oglądać główne atrakcje serwowane ostatnimi czasy kibicom przez Klub - fajnie tańczą nasi trampkarze, bez dwóch zdań ! - do jutra, na meczu z Sołą - JzK

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 20 maja 2018, 20:48

UNIA - SOŁA OŚWIĘCIM 4:0 /2:0/. Bramki: 1-0 Hebda 37 min., 2-0 Nytko 44 min., 3-0 Sojda 71 min., 4-0 Tyrka 84 /min.
SKŁAD: Unia: Banek – Wierzchowiec, Ł. Bartkowski, Więcek – Zawrzykraj, Hebda (86 Ściślak), Tyl, Sojda (81 Bachara), Lubera (64 Popiela), Nytko (60 Łazarz) – Biały (77 Tyrka).

PISKLĘTA, KOTY, KONIE.
Soła przypominała pisklęta w gnieździe, pod którym czają się kocury. Wczoraj w roli kocura wystąpiła Unia. Rozmiary wygranej cieszą i mają praktyczne znaczenie, gdy zaistnieje potrzeba porównania wyników bezpośrednich spotkań tych drużyn. Przy takiej victorii tradycyjnie rezygnuję z ocen i analiz i poprzestaję na gratulacjach. Jednakowoż odnoszę wrażenie, że w pewnym fragmencie meczu Trener Unii Daniel Bartkowski wykazywał większą aktywność, niż jego podopieczni. Co do naszpikowanej młodzieżowcami Soły, to przy braku podniesienia poziomu swojej gry, znajdą się tam, gdzie jest miejsce dla tego typu zespołów: w Lidze Juniorów. Pod względem ilości strzelonych goli Unia na dzień dzisiejszy zajmuje w naszej grupie 3 ligi 10 miejsce /na 18 teamów/, zaś pod względem ilości straconych bramek miejsce 17 !. Już zamierzałem zakończyć, gdy zreflektowałem się, że miało być jeszcze o koniach /nie wiem skąd się tu wzięły/. Hmm... - może ujmę to następująco: tak, jak konie nie pociągną wozu pozbawionego kół, tak przednie formacje nie pociągną Unii w wyższe rejony tabeli, bez szczelnej obrony.

WIŚLANIE JAŚKOWICE.
Kolejny mecz rozegramy z Wiślanami chyba w Skawinie. Piszę "chyba", gdyż na oficjalnej stronie Klubu pisze, że mecz odbędzie się na stadionie Wiślan. Z dawnych wyjazdów za Unią na mecze ze Skawinką Skawina zapamiętałem, że ich boisko jest o kilka metrów węższe od naszej murawy. Przygotowania do tego meczu powinny ten fakt uwzględniać. Gdy pomyślę, że po centrach i rogach piłka będzie miała "krótszą drogę" na główki zapewne tradycyjnie słabo pilnowanych napastników Wiślan, to Jaśkowice jawią mi się jako chmara kocurów. Obym się mylił ...

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 24 maja 2018, 0:31

GKS DRWINIA - UNIA 3:0 !!! - w meczu półfinałowym Pucharu Polski na szczeblu OZPN Tarnów.

TO NIE DRWINIA ! - TO DRWINA Z TARNOWSKICH KIBICÓW !
Bo co innego napisać po tak wysokiej porażce z zespołem z 5 klasy rozgrywkowej ?!. W IV lidze gr. małopolska - wschód Drwinia na 16 drużyn zajmuje dopiero 10 miejsce !. Jej napastnicy strzelili "aż" 39 bramek - mniej goli zdobyły tylko 4 drużyny !. Stracili w tych rozgrywkach 42 bramki - więcej goli przepuściło tylko 6 zespołów !. :oops: Majowa ofensywa klubu Unia Tarnów trwa w najlepsze !.

JAK WYKORZYSTALI CZAS ?
Godnie obchodzimy jubileusz istnienia klubu - nie ma co !!!. W rozgrywkach III ligi drżymy przed spadkiem do 5 klasy rozgrywkowej - puchar mógł być małą namiastką, niewielką pociechą dla poniewieranych kibiców. Stał się schodami nie do nieba, ale do piłkarskiej sromoty i wstydu.

Był rok 2013 - Unia z hukiem wypadła z II ligi. Piłkarze zrobili wówczas to, co do nich należało - zajęli bezpieczne miejsce w tabeli. Cóż z tego, skoro klub nie spełnił wymogów licencyjnych !.
Po dzisiejszym blamażu przyglądnąłem się losom wszystkich naszych rywali z II ligi, z którymi wtedy toczyliśmy boje jak równy z równym. Byłem ciekaw, jak wykorzystały one okres 5 lat.

Wisła Płock - gra w Ekstraklasie /5 miejsce !/ W sezonie 2012/2013 w II lidze wygraliśmy z nimi 2:1 i zremisowaliśmy 2:2 !!!
Puszcza Niepołomice - 1 liga !
Pelikan Łowicz - 3 liga, 10 miejsce
Resovia - lider w 3 lidze
Wisła Puławy - 2 liga - miejsce w strefie spadkowej
Znicz Pruszków - 2 liga - strefa spadkowa
Olimpia Elbląg - 2 liga - 8 miejsce na 18 drużyn
Pogoń Siedlce - 1 liga - 14 miejsce
Radomiak - 2 liga - 4 miejsce
Stal Stalowa Wola - 2 liga - 12 miejsce na 18 zespołów
Stal Rzeszów - 3 liga - 6 miejsce
Wigry Suwałki - 1 liga - 7 miejsce
Motor Lublin - 3 liga - 2 miejsce
Garbarnia Kraków - 2 liga - 5 miejsce
Świt Nowy Dwór Maz. - 3 liga - 6 miejsce
Concordia Elbląg - IV liga - TO JEDYNY ZESPÓŁ, KTÓRY PO 5 LATACH STOCZYŁ SIĘ NIŻEJ, NIŻ UNIA TARNÓW !!!
Siarka Tarnobrzeg - 2 liga - 6 miejsce.

Panowie, co zrobiliście z moim Klubem ?!!!. Miasto Tarnów - czemu topicie piłkarską wizytówkę tego Grodu ? Grupo Azoty - jaką reklamę przynoszą Ci takie mecze, jak w Gminie Drwinia - czy potężnych Azotów nie stać na stosunkowo niewielkie wsparcie finansowe na poziomie przynajmniej 2 ligi ?

Po dzisiejszym szoku z Drwinią już mi nie jest ciasno w łóżku !. Zostałem przeniesiony bowiem pod łoże, a w nim przeciąga się grus - grus !!! - bez pozdrowień, zbulwersowany JzK !

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 24 maja 2018, 18:20

DRWINIA - JAK U HITCHCOCKA - ciąg dalszy:

Z Drwinią jest jak z tym znanym powiedzeniem o Hitchcocku /niegdyś słynnym twórcy filmów kryminalnych/, iż jego dzieła zaczynają się od trzęsienia ziemi, a potem to już tylko napięcie rośnie. Sam wynik meczu to już trzęsienie ziemi. A przynajmniej u mnie napięcie wzrosło, gdy dotarło do mnie, że w pierwszej rundzie 4 ligi grupy wschodniej Tarnovia ZREMISOWAŁA na boisku Gminnego KS Drwinia 0 :0 ! /29 października 2017 r./. Napięcie doszło do najwyższej fazy, gdy dodatkowo dotarło do mnie, że Tovia w tabeli wyprzedza Drwinię !. Unio, dziękuję "Klubie ty Nasz", że przypomniałeś mi, iż Tovia nadal istnieje. Toć ja już zaległem w piwnicy, a nie pod łóżkiem zajmowanym przez Grus - Grus. 30 maja Tovia gra rewanż z Drwinią u siebie. Ciekawe, jakim wynikiem go zakończy ?. Z pełnego napięcia oczekiwania przepalają mi się korki w zwojach mózgowych. Usuwam gruz /nie grus - grus/ spod piwnicy, bo to, że zjadę po 30 maja br. z leżyskiem jeszcze niżej, staje się coraz bardziej prawdopodobne. O tym, że mogę wówczas przekroczyć poziom dopuszczalnego napięcia dotykowego nie wspomnę. W kasie Unii powinni oprócz biletów /było nie było za 12 PLN/ dodawać /przynajmniej na czas meczu/ odzież ochronną i rękawice chroniące przed skutkami zbyt wysokiego napięcia ... bez pozdrowień - JzK

PS - udało mi się dorwać do kompa mojego zięcia, czyli JzK. Ogłaszam aukcję: sprzedam dowolnemu Klubowi /z wyłączeniem Tovii - to byłoby nazbyt nieludzkie/ kibica Unii, czyli Jzk. Stan: zużyty, włosy na sztorc od napięcia, z głowy idzie para. HOBBY: śpi w piwnicy. PRZYDATNOŚĆ: ograniczona,zwłaszcza w dniach rozgrywania meczów, ale nada się do kopania gruzu. CENA: dopłacę nabywcy, zapewnię transport, wyściskam - z pozdrowieniami: TEŚCIOWA JzK.

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 27 maja 2018, 13:53

WIŚLANIE JAŚKOWICE - UNIA TARNÓW 1:1 /0:0/, bramki: 1:0 Sikora 57 min. /karny/, 1:1 Biały 61 min. Skład Unii: Banek - Zawrzykraj, Wierzchowiec (od 59 min. Tyrka), Bartkowski, Więcek - Sojda (od 83 min. Lubera), Tyl, Hebda (od 81 min. Ściślak), K. Popiela (od 59 min. Witek), Nytko (od 46 min. Węgrzyn) - Biały.

GMINA DRWINIA - rozwinięta agroturystyka, bliskość Puszczy Niepołomice, piękny drzewostan z przewagą sosny, to walory tej gminy. Wspominam o tym, bo jak powszechnie wiadomo, Unia Tarnów bawiła tam niedawno na wczasach. Letnicy z Unii dobrze wypoczęli w Drwini, bo wczoraj wyglądali rześko, rumianie i wykazywali ochotę do gry, choć już z jej poziomem było różnie.
OGÓLNA OCENA MECZU: Wiślanie są wyżej od Unii w tabeli, ale w tym meczu nie błyszczeli. Zrozumiałem, skąd się wzięły w rundzie rewanżowej ich boiskowe klęski /0:4 ze Stalą Rzeszów, 1:5 z Chełmianką, 0:4 z Avią, 0:4 z Podhalem, sensacyjne 0:3 z Karpatami i tylko jeden rodzynek 4:3 z Motorem/. Nie stwarzali groźnych sytuacji, a ich obrona wydawała się do ogrania. Szkoda, że Unia powtórzyła błędy, o których piszę od dawna. Brak zawodnika, pokroju Łukasza Popieli, czy Wrzoska, który wprowadziłby spokój i bardziej konsekwentnie budował akcje. Moim zdaniem nie potrafimy krok po kroku budować akcji, nazbyt wiele z nich jest po prostu niedopracowanych i zakończonych w "połowie" zdania". To tak, jakbym teraz napisał: "moim zdaniem mamy nazbyt wiele ..." koniec, kropka. Fajnie, nie ?.
W II połowie też nieco zdziwił mnie brak wrzutek "za kołnierz" obrony rywali. W I połowie miałem wrażenie, że ich defensywa zbyt swawolnie pozwala wychodzić na czyste pozycje Sojdzie i Białemu. Nadto w II połowie więcej było długich piłek /i dobrze/, ale z kolei brakowało mądrego przytrzymania piłki z przodu i dobrego ataku pozycyjnego.
Trzeba jednak dodać, że utrata tylko jednego gola, to nie tylko "zasługa" ataku Wiślan, ale i tego że Unia ambitnie i aktywnie zagrała w defensywie. Zawodnicy zaprezentowali zbliżony poziom, ale pozycja Nytki nie jest dla niego. Podsumowując: przed meczem 1 pkt "kupiłbym w ciemno", po meczu - czuję niedosyt - Wiślan można było ograć !.
Aha, i jeszcze jedno - rozmiary murawy wydają się typowe - no cóż, kiedy się zaliczyło setki setek wyjazdów za Unią, może dojść do "pomylenia" boisk, chociaż przyznaję, to nie do końca profesjonalne.

KALENDARIUM:
I POŁOWA
- początek to przewaga gospodarzy, ale mogli "nadziać się" na naszą kontrę - Hebda wypuścił Sojdę na czystą pozycję, ale ten nieco pogubił się;
- 10 min. - Nytko ograny na ich prawej stronie, Bartkowski próbuje ratować sytuację, ale Kuliszewski mocno uderza z pewnego kąta, Banek paruje strzał, dobitka nieudolna;
- po faulu na Hebdzie, Popiela z wolnego obok prawego słupka;
- obrońcy Wiślan podają piłkę do Białego, ten przez chwilę jest pod pewnym kątem sam na sam z bramką, jednak ścina do środka, oddaje soczysty strzał - piłka odbija się od słupka !;
25 min. - po wolnym z kilkudziesięciu metrów, piłka ląduje na główce ich gracza, potem w naszej siatce, na szczęście spalony;
indywidualna akcja Zawrzykraja po prawej stronie, wpada w pole karne, centra, Biały do Nytki, strzał zablokowany na róg, po którym Hebda uderza głową z bliska w środek bramki, ale podanie było lekkie i trudno było piłce nadać większej mocy;
37 min. - koronkowa akcja Unii, Tyl idealnie do nieobstawionego Hebdy, ale ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem posyła piłkę obok bramki;
- okres krótkiej przewagi Unii;
- ich centra z prawej, piłka uderzona głową mija prawy słupek;
- dalekie wybicie Banka, Biały strzela z kąta, bramkarz Napieralski paruje futbolówkę na środek, ale dalszego ciągu nie było, bo Sojda fauluje przeciwnika;
II POŁOWA
Zawrzykraj nie odpuścił, wywalczył róg, po którym z niewygodnej pozycji Hebda głową wyraźnie przestrzelił;
- od 50 min. zauważalna przewaga miejscowych, Unia trochę taka niewyraźna;
57 min.- GOL ! 1:0 dla miejscowych - po ich wrzutce Bartkowski trafiony w rękę - KARNY- Sikora zmylił Banka i pewnie wyprowadził zespół na prowadzenie; Z moich obserwacji wynika, że Banek czeka przy karnych do końca z interwencją, w tym meczu trochę się chyba pospieszył. Oczywiście był w tym meczu mocnym punktem zespołu.
60 min. GOOOL ! - Bartkowski, który po karnym kilka razy przesunął się do przodu, świetnie wypatrzył na prawej flance Zawrzykraja, ten w dużym stylu wjechał z piłką w kierunku bramki, idealnie dograł do Białego, ten jeszcze nieco podciągnął piłkę w kierunku środka pola karnego i potwierdził, że forma strzelecka wraca !!!;
- Wiślanie dążą do podwyższenia wyniku, my nazbyt faulujemy;
- ich wolny, niedaleko lewego słupka;
81 min. Popiela Łukasz strzela wysoko nad naszą bramką - dziś nie zrobił nam krzywdy;
- końcówka dla gospodarzy, ale dwójkowa akcja Białego i Lubery, przy większej płynności, mogła przynieść efekt - nie było płynności, więc i nie było efektu.

DEZYDERAT DO ADMINISTRATORA FORUM:
- ikonka "zmień treść postu" zbyt szybko znika, co uniemożliwia użytkownikom naniesienie poprawek, przy np. drugim czytaniu teksu, lub wymazanie tekstu wpisanego np. przez teściową. Przyznaję, to drugie chyba zbyt często nie występuje na forum Unii, ale powiedziałbym, tak na okrągło, że się może zdarzyć. Jeśli nie można ikonki 'wydłużyć", to oczekuję oferty - może ktoś ma na zbyciu miotłę do lotów międzykontynentalnych. Z możliwością zakodowania 2 międzylądowań; pierwsze u sąsiadki Helenki, celem wymiany plotek, drugie: w gminie Drwinia, celem nabrania rumieńców i sił przed dalszym lotem na miotle. Lotnisko docelowe: Ocean Indyjski. Miotła może być bez kapoka. Tylko poważne oferty na priva. Związek z rubryką "Tarnowska Piłka Nożna" ? - po odlocie mniej będzie gderania na moje wyjazdy za Unią /mniej, a nie w ogóle, bo przydałaby się jeszcze jedna międzykontynentalna -jabłuszko upadło bowiem niedaleko jabłoni - ech, niełatwe jest życie kibica Unii - byłoby więcej zrozumienia, gdyby to były wyjazdy przynajmniej w II lidze - więc nie spocznę, póki nie awansują/.

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 30 maja 2018, 20:52

Za wcześnie nacisnąłem przycisk wyślij - moje subiektywne oceny po bolesnej porażce z Wisłą są poniżej - JzK.
Ostatnio zmieniony 30 maja 2018, 21:26 przez Jaskółka z KRK, łącznie zmieniany 1 raz.

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 30 maja 2018, 21:25

UNIA - WISŁA SANDOMIERZ 0:2 /bramki: Daniel Beszczyński 57 min., Damian Juda 65 min/.

DZIEŃ APOKALIPSY - przegraliśmy superważny mecz z zespołem z dołów tabeli. Po dzisiejszym dniu Unia zgotowała nam dramatyczną końcówkę rozgrywek. A na głowie mamy jeszcze 2 trudne wyjazdy. Co gorsze: zespoły zagrożone spadkiem wygrywają swoje mecze. Nie chcę pastwić się nad leżącym. Ale to nie moja wina, że od wielu lat leżymy i kwiczymy. Panowie z Unii: upadku pierwszego zespołu nie da się przykryć radosnymi uniesieniami nad zwycięstwami trampkarzy nad Skotnikami, czy zachwytami nad grą naszych wychowanków w innych zespołach !. Król jest nagi. Wisła zagrała dobry mecz, wykazała żelazną konsekwencję w swojej grze, zagrała z jakąś wiarą w swoje siły. To wystarczyło na Unię. I tak dziwię się, że nasi rywale układają jakoweś taktyki na spotkania z Unią, gonią po boisku, starają się. Zamiast tego wystarczy postawić przed naszą bramką piłkarza jako tako główkującego, powrzucać mu z kilka piłek, a gola się w ten sposób na pewno złowi. Tak dzisiaj straciliśmy bramkę, która podcięła nam skrzydła /a po kolejnym golu Unia jako zespół, poza krótkimi zrywami, przestała praktycznie istnieć/. Od jak dawna piszę, że w ten sposób tracimy zbyt wiele bramek. Od ilu lat postuluję, by wzmocnić obronę ?. Otóż od dawna. Drugi gol to pokłosie pozostawienia bez opieki Judy. Nieopodal stał Zawrzykraj, ale tutaj stwierdzenie "nieopodal" i '"stał" oznaczało de facto zakończenie marzeń o 1 punkcie. By oddać co cesarskie cesarzowi - Zawrzykraj ponownie wybijał się swoją grą ponad przeciętność, ma "power", choć pewnie sam nie wie, jak w innej sytuacji nie wbił piłki z kilku metrów do bramki Wisły. I nie wykorzystanie dobrych okazji zemściło się dziś potwornie. Jeszcze jedno nasuwa się po tym meczu: dzisiaj Unii już nikt się nie boi. Wisła zaczęła mecz tak, jakby grała na swoim boisku. Nie będę pisał, że momentami przeważaliśmy, czy że mieliśmy swoje okazje - to dziś nie ma żadnego znaczenia - dziś nawet gryząc trawę, trzeba było ten mecz wygrać lub w najgorszym razie zremisować. A swoją drogą: rozgrywanie spotkania o 16.00, w słonecznym żarze, nie mogło sprzyjać gonieniu wyniku; Pozostaje tylko jedno: wygryźć trawę do ostatniego źdźbła w Chełmie.

WIECZÓR APOKALIPSY - właśnie dowiedziałem się, że w 4 klasie Tarnovia nie przegrała z Drwinią /zremisowali 0 - 0 !/.

GADU,GADU, GADU - był czerwiec 2015 r. Unia wygrywa w ostatniej kolejce w Sandomierzu 2:0 /gole F. Wójcik i A. Chłoń/. To niespodzianka, bo Wisła wygrała tamte rozgrywki i czekały ją baraże o II ligę / z Radomiakiem/. Po tym tryumfie Trener Unii Daniel Bartkowski powiedział do kamery m.in., że "zespół ma bardzo duży potencjał" i że "JEST BARDZO MOCNO ROZWOJOWY" !!!. No to się faktycznie rozwinęliśmy !!!.

MIOTŁY MIĘDZYKONTYNENTALNE: przed meczem z Wisłą dałem w domu słowo honoru, że w razie porażki, nie pojadę na Chełmiankę. Naiwny nie zakładałem, że ten mecz można położyć !. Słowa muszę jednak dotrzymać. Tym bardziej palący stał się temat odlotu na miotle. To okazja, by Wam podziękować - dostałem tyle mioteł, że sam Harry Potter wysiada. Do odlotu wybrałem miotłę transportową typu : "Patyczek 3". Nie wszystko, co nadesłaliście się przyda. I tak na półkę odkładam proszek do odstraszania rekinów. Wychodzę z założenia, że skoro wodowany obiekt, czyli teściowa, odstrasza mnie swoim gderaniem, to i da radę ludojadom. Biedne rekiny. Odsyłam też nadawcy miotłę typu "Spadająca Gwiazda", /Daniel - podaj adres zwrotny/, bo ponoć zbyt szybko traci pułap. A tu było nie było, celem jest Ocean Indyjski. Kończę, bo Jabłuszko /tak, tak, dobrze kumacie: Jabłuszko jest od tej jabłoni/ też już zaczyna gderać: "jeździsz za /nie dosłyszałem określenia/, a nie mógłbyś zrobić tego, a nie mógłbyś tamtego" ?. I kto zrozumie kibica Unii, że teraz nie może on ani tego, ani nawet tamtego ?. I tylko tych rekinów żal. I Unii też ... :(

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 04 cze 2018, 20:55

CHEŁMIANKA - UNIA 5:1

Jednak odpalili Unię. Jesteśmy niechlubnym liderem rozgrywek w liczbie straconych goli !. Dotarło to do działaczy Unii ?!. Druga brameczka to wrzuteczka /jak zawsze/ - brak wysokiego, doświadczonego obrońcy na środku obrony Unii po raz kolejny się zemścił. Bartkowski /w sumie i tak się wyróżnia ostatnio in plus/ powinien moim zdaniem grać na pozycji defensywnego pomocnika i mieć za plecami wspomnianego defensora - tyle, że takiego teraz nie mamy. Ze dwa gole padły w okolicznościach też przeze mnie opisywanych w przeszłości - pilnujemy rywali nie od strony bramki, więc nie dziwmy się, że ich później nie możemy dopaść. Wszystko zależy teraz od wyników zaległych, środowych spotkań. Osobiście uważam, że kluczem do utrzymania będzie wynik meczu Karpaty - Podlasie. Oby Karpaty wygrały. Wtedy jeszcze sprawa utrzymania będzie w naszych rękach. Jeśli wygra Podlasie, stajemy się czwartymi do spadkowego bridża i wtedy nawet dwie wygrane na finiszu mogą nam nic nie dać. W zaległych meczach Spartakusa i JKS trzeba trzymać kciuki za dyspozycję ich rywali /odpowiednio Avii i KSZO/. Ciśnie się sporo gorzkich słów pod adresem Unii - ale teraz nie czas na ich formułowanie. Ale też nie czas na puszenie się Klubu, że tabuny jego wychowanków pogrywają w innych klubach, albo że będziemy liderem w liczbie młodzieżowców na boisku - bo jedno i drugie, co widać jak na dłoni - nic dobrego nie przyniosło pierwszej drużynie seniorów i nie dało jej zapowiadanego przed sezonem miejsca w pierwszej ósemce. Wielkie strategie, zapowiedzi, legły na dnie 4 klasy rozgrywkowej.
Dzisiaj zawodnicy Unii muszą uwierzyć w siebie. Panowie - musicie wykrzesać w 2 ostatnich meczach wszystko co w Was najlepszego. Musicie uwierzyć w kolejny cud. Mobilizujcie się nawzajem. W 1798 r. Napoleon przed słynną bitwą z Mamelukami w Egipcie wykrzyczał do swoich dywizji: „Żołnierze! Pamiętajcie, że czterdzieści wieków patrzy na was z wysokości tych pomników” /piramid/. Nie jestem Napoleonem, ale zakrzyknę: Piłkarze - prawie jeden wiek patrzy na Was 9 i 16 czerwca !. Jesteście następcami Rusinków, Spodziei, Mazurków, Buckich, Oratowskich, Kubisztali, klanów Popieli, czy Palejów ! - pokażcie, że Unia jeszcze nie zginęła !!!. Zagryźcie Wólczankę i Orlęta !!!. Do boju Jaskółki !.

PS W związku z niezaplanowanym odpaleniem Unii w Chełmie, międzynarodowa agencja lotów kosmicznych wstrzymała odpalenie miotły międzykontynentalnej z teściową na pokładzie.

PS2 - Zagryźcie i zmiażdżcie - w tych meczach nie bierzemy jeńców !!!

zajaczek
Posty: 2
Rejestracja: 05 cze 2018, 14:49
Lokalizacja: Gdańsk
Kontaktowanie:

Tarnowska piłka

Postautor: zajaczek » 05 cze 2018, 18:18

Myślę, że wyniki mówią same za siebie, nie trzeba specjalnie na statystyki straconych goli patrzeć, żeby się przekonać jaka jest sytuacja.

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 06 cze 2018, 23:21

STREFA PROMIENIOWANIA - jesteśmy w strefie spadkowej. Podlasie wygrało w Krośnie 3:0. Mimo tego nie poddawajmy się - jest cień szansy. Bezpośrednio wyprzedzające nas zespoły Spartakusa i Wisły Sandomierz w sobotę rozgrywają pojedynek między sobą. Ktoś straci punkty, a przy remisie stracą je oba zespoły. Przy naszej wygranej z Wólczanką, wyprzedzimy jednego lub nawet obu rywali. Reszta tego doborowego towarzystwa też nie ma lekko. Podlasie gra u siebie z Podhalem, a Soła z Rzeszowem. Koledzy Kibice - pełną parą, przez 90 minut doping w sobotę - trzeba naszych Chłopców wesprzeć !!!.

WIZYTA U LEKARZA - w związku z zaistniałą sytuacją odwiedziłem lekarza, nie podam jakiej specjalności. Kilkadziesiąt lat kibicuję Unii i nigdy nie byłem świadkiem upadku Klubu do 5 klasy rozrywkowej /bo przecież nie rozgrywkowej/. Przygotowuję się na ten cios na różne sposoby. Lekarz o zatajonej specjalności, po kilkakrotnym opukaniu młotkiem mojego kolana i zadaniu ponoć standardowego pytania "a ile piesek ma nóżek ?", poinstruował mnie, że muszę znaleźć pozytywne strony ewentualnego spadku. Znalazłem je i przekażę innym będącym w potrzebie:
1/ 16 czerwca, w razie przypieczętowania spadku, nie dopadnie mnie zawał - będę na stadionie piłkarskich Mistrzostw Świata w Rosji;
2/ działacze klubu będą mogli po spadku zamieścić kilkanaście zdjęć piłkarzy, którzy odejdą do lepszych zespołów. Od lat to powód do wielkiej dumy naszych działaczy;
3/ w 5 klasie rozgrywkowej będziemy mogli ogrywać dla innych klubów naszych trampkarzy, bo tamtejszy poziom ich nie przerośnie - to będzie zarazem nowa strategia klubu, która za 15 lat da nam awans do II ligi, a już na pewno da 15 lat oddechu działaczom;
4/ zyska sponsor Unii - będziemy rozgrywać mecze na terenach rolniczo - pastwiskowych, gdzie reklama Azotów na koszulkach trampkarzy, wydatnie wpłynie na wzrost sprzedaży nawozów miejscowym wieśniakom.

Jak widać jestem przygotowany na najgorsze. I tylko te ręce mi jakoś tak opadają.

PS. Aha - i jeszcze mnie pytał, czy po meczach Unii słyszę jakieś dziwne głosy i szumy w głowie. Jak każdy normalny kibic tej drużyny słyszę. Wyglądał na zadowolonego z odpowiedzi. Ponoć będziemy się częściej spotykać - mam nowego kumpla. I tylko te ręce tak jakoś tak. I jakby tych głosów przybywało.

KoNiK
Posty: 1471
Rejestracja: 22 lip 2009, 21:09
Lokalizacja: Tarnów

Tarnowska piłka

Postautor: KoNiK » 07 cze 2018, 12:44

Myślę że komendant tarnowskiej policji też już trzęsie tyłkiem na myśl spadku Unii do 4 ligi ...

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 09 cze 2018, 22:03

UNIA - WÓLCZANKA WÓLKA PEŁKIŃSKA 4:1, bramki: A. BIAŁY x 2, D.SOJDA, K.POPIELA /co gol to ładniejszy/, goście honorową bramkę zdobyli tuż przed końcem meczu z karnego. Unia też miała karnego /po faulu na Sojdzie/, ale bramkarz gości wybronił nienajlepsze uderzenie naszego zawodnika. Ponieważ niefortunny wykonawca "jedenastki" miał dzisiaj szczególnie duże zasługi w wygranej, nie podam jego nazwiska.

W GÓRĘ SERCA - wielka przedmeczowa mobilizacja nie poszła na marne. Piłkarze dali z siebie wszystko. Z pełnym przekonaniem mogę pogratulować całemu zespołowi pięknej postawy. Widać było też trenerski pomysł na grę. Myślę, że jesteśmy zgodni co do tego, że główni aktorzy wznieśli się w trudnej sytuacji na swoje wyżyny !. Nareszcie powrót do Krakowa był miły i optymistyczny. Brawo, brawo, brawo !. Także Elita Tarnowa zasłużyła dziś w pełni na swoje miano.

OSTATNIA KOLEJKA - plus jest jeden i niebagatelny - na koniec rozgrywek wszystko zależy znowu od Unii. Wygrana z Orlętami daje nam utrzymanie i temat zamknięty. Orlęta w rundzie rewanżowej NIE wygrały u siebie ani jednego meczu. Życzę im podtrzymania tej passy. 4 razy przegrały, 3 razy zremisowały. Jeśli przegrywały, to różnicą tylko jednej bramki /ze Spartakusem 1:2, z Sandomierzem 0:1, z KSZO 1:2 i z Motorem 0:1/.

Remis stworzy ciekawą sytuację, jeśli Wisła wygra z Trzebinią,a Podlasie przegra w Rzeszowie. Wówczas 3 drużyny będą miały po 36 punktów /Unia, Podlasie i Wisła/. Wtedy 3 ligę opuści Podlasie, bo jest gorsze w dwumeczu z Unią.
Przy naszym remisie i przegranej Spartakusa /w Chełmiance/ zrównamy się punktami i z tą drużyną, ale tu niestety to oni mają lepszy bilans /o 1 gola !/.

Trudno natomiast sobie wyobrazić, by ustępujący nam o 2 punkty Sandomierz przegrał u siebie frajersko z Trzebinią - chociaż ostatnia kolejka nie takie cuda widziała. W takiej trudnej do wyobrażenia sekwencji i nasza porażka z Orlętami pozwoli zachować Unii status III ligowca.

Unia za mojej kilkudziesięcioletniej kibicowskiej kadencji TYLKO 1 raz i to TYLKO na 1 sezon spadła do 4 klasy rozgrywkowej /lata 1980/1981/, w której my taplamy się teraz od wielu lat !. Nie mogę więc sobie wyobrazić gry w 5 klasie rozrywkowej. Dzisiaj kibic z Elity Tarnowa powiedział to, co czuje wielu fanów: jako kibice chodzimy na Unię, a nie na III ligę, choć brzmi to paradoksalnie !. Odnoszę jednakowoż wrażenie, że niektóre osoby związane z Unią do obecnego stanu się przyzwyczaiły, choć to przecież stan chorobowy. Na szczęście dzisiejszy mecz napawa mnie pewnym optymizmem, że piłkarze Jaskółek nie chcą tej choroby pogłębić i uczynią wszystko, by utrzymać przynajmniej tę III ligową dolę - niedolę. Będę trzymał kciuki na stadionie piłkarskich Mistrzostw Świata - niech doping Elity poniesie piłkarzy do wygranej !. Pamiętajcie ! - prawie jeden wiek pięknej historii Unii na Was patrzy - nie bądźcie pierwszymi, którzy spuszczą sekcję do 5 klasy ! - POWODZENIA !, a za dzisiejszy występ jeszcze raz gratulacje - Jaskółka z Krakowa.

PS - w ramach amnestii ogłoszonej z powodu dzisiejszej budującej postawy piłkarzy, nieco zwolniłem odliczanie startu miotły międzykontynentalnej. Było 10,9,8, jest 10....9 ..... 8 .... /tak gderała na piłkarzy, a ile dobra im teraz zawdzięcza ?!/.

Jaskółka z KRK
Posty: 79
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Postautor: Jaskółka z KRK » 10 cze 2018, 0:15

Znowu ta szybko znikająca ikonka - nie mam czasu na poprawianie postu, a piszę go zawsze "na żywo" ! - jednak regulamin rozgrywek musiałby pójść w ruch, bo do końca nie mam pewności, kto spadnie, jeśli Unia zremisuje za tydzień, Wisła wygra u siebie z Trzebinią, a Podlasie przegra w Rzeszowie. To dosyć prawdopodobne rozstrzygnięcia. Wszystkie te drużyny będą miały równą ilość punktów, bo po 36. W dwumeczach Unia jest lepsza od Podlasia, ale słabsza od Wisły. Z kolei Wisła jest gorsza od Podlasia. Bez regulaminu rozgrywek nie rozbierze się tego. W przeszłości było tak, że przy 3 zespołach o równej liczbie punktów brało się pod uwagę spotkania wyłącznie między 3 zainteresowanymi drużynami. Potem brało się pod uwagę korzystniejszą różnicę między zdobytymi i utraconymi bramkami w spotkaniach tych drużyn, gdy to nie dało rozstrzygnięcia decydowały bramki strzelone na wyjeździe /liczone podwójnie/, gdy i tu było po równo, to decydowała korzystniejsza różnica bramek w całych rozgrywkach, wreszcie decydowała większa ilość bramek zdobytych we wszystkich meczach. UFF - bierzcie aktualny regulamin i liczcie. Unia - Podlasie 3:2 /d/ i 3:1 /w/, Wisła - Unia 1:0 /d/ -i 2:0 /w/, Podlasie - Wisła 2:0 i 2:0. W meczach tych 3 zespołów Unia ma 6 pkt, Wisła - 6 pkt. Podlasie ... 6 pkt ! - ;) . Stosunek bramek - Unia 6-6, Wisła 3 - 4, Podlasie 7-6. A już nie chce mi się liczyć, co będzie, gdy Spartakus przegra w Chełmie - też będą mieli 36 pkt !.
To już prostsze jest jednak wygranie w Orlętach i tego się trzymajmy.

4...3...2...

Awatar użytkownika
Estudiantes
Posty: 859
Rejestracja: 27 lip 2009, 19:33

Tarnowska piłka

Postautor: Estudiantes » 18 cze 2018, 20:06

Spadamy. Właściwie frajersko. Podsumowanie tego:

http://elitatarnowa.pl/orleta-radzyn-un ... 18-spadek/

Kibicowsko w końcu poszło do przodu - 7 wyjazdów w niewiele ponad miesiąc, w tym Chełm 65 osób i Radzyń 50. Niestety za rok już takich dalekich wyjazdów nie będzie. A gdzie UNIA zagra, wspaniały niegdyś klub, duma miasta tego jeszcze nie wiadomo. Zakończyliśmy epokę, teraz musimy odbijać się od dna.

Ultrasowsko kolejne oprawy:

Tuchovia - UNIA TARNÓW

Obrazek
Obrazek
Obrazek

UNIA TARNÓW - Wólczanka

Obrazek
Oficjalny serwis kibiców Unii Tarnów

http://elitatarnowa.pl


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości