Religia, filozofia, światopogląd

Dział o wszystkim niezwiązanym z żużlem.
Awatar użytkownika
djwds
Posty: 1493
Rejestracja: 03 sie 2009, 14:09
Lokalizacja: Zawada

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: djwds » 23 paź 2010, 22:35

I po przeczytaniu kilku linijek przestałem to czyta bo to pierduły. Dlaczego wierzący to wyznawca danej religii ?? Każdy może wierzy w Boga na swój sposób i na swój sposób go miłowac, a nie kierowac się z góry narzuconymi zasadami.

leszeek17
Posty: 952
Rejestracja: 28 wrz 2009, 16:42
Lokalizacja: Tarnów

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: leszeek17 » 23 paź 2010, 22:59

Przeczytaj bardziej końcówkę, bo w sumie faktycznie jest ciekawsza.
Dodam tylko jedno: każdy może miłować Boga na swój sposób, ale ten sam Bóg powołał Kościół, to z jego woli powstała ta wspólnota.

Awatar użytkownika
djwds
Posty: 1493
Rejestracja: 03 sie 2009, 14:09
Lokalizacja: Zawada

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: djwds » 23 paź 2010, 23:07

Ten sam Bóg powołał do życia kilka innych Religii.

Awatar użytkownika
Pichu
Posty: 1212
Rejestracja: 22 lip 2009, 19:37
Lokalizacja: Tarnów

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: Pichu » 23 paź 2010, 23:13

djwds pisze:Ten sam Bóg powołał do życia kilka innych Religii.



Zgadza się, to tylko kwestia interpretacji. A kościół katolicki na sto procent nie jest nosicielem prawdy ostatecznej, chodź za takiego się ma, sądząc, że mogą wtrącać się w rodziny i decydować o tym kto w jaki sposób będzie miał dzieci skoro sami nigdy nie zaznają uczucia wobec własnego dziecka. Warto tu przytoczyć słowa Pana Arłukowicza " świat przyznaje Nobla twórcy in vitro, my zaś zastanawiamy się, czy nie wsadzić takich ludzi do więzienia." Ponadto należy pamiętać, że te 4 ewangelie to nie wszystkie jakie powstały w tamtym czasie.

leszeek17
Posty: 952
Rejestracja: 28 wrz 2009, 16:42
Lokalizacja: Tarnów

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: leszeek17 » 23 paź 2010, 23:26

djwds pisze:Ten sam Bóg powołał do życia kilka innych Religii.

A jakie to?

Awatar użytkownika
kaka
Administrator
Posty: 2865
Rejestracja: 20 lip 2009, 22:40

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: kaka » 24 paź 2010, 10:32

leszeek17 pisze:sam Bóg powołał Kościół, to z jego woli powstała ta wspólnota.

Mówisz o Kościele rzymsko-katolickim ??? Według ciebie to Jezus powołał konkretnie tą wspólnotę ???

leszeek17
Posty: 952
Rejestracja: 28 wrz 2009, 16:42
Lokalizacja: Tarnów

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: leszeek17 » 24 paź 2010, 11:03

A więc nie jesteście już obcymi i przychodniami, ale jesteście współobywatelami świętych i domownikami Boga - zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, gdzie kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus.

Ef 2, 19-20

Awatar użytkownika
kaka
Administrator
Posty: 2865
Rejestracja: 20 lip 2009, 22:40

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: kaka » 24 paź 2010, 11:12

Dobrze Leszku, ale dlaczego interpretujesz ten fragment jako powołanie akurat Kościoła do którego ty należysz? A nie żadnego innego? O to mi dokładnie chodzi. O istnieniu tego fragmentu w Piśmie Świętym doskonale wiedziałem.

Awatar użytkownika
PrzemczaN
Moderator
Posty: 5031
Rejestracja: 22 lip 2009, 15:30
Lokalizacja: Tarnów

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: PrzemczaN » 24 paź 2010, 12:14

2 słowa ode mnie: religie są od zawsze. Kiedyś w Egipcie modlili się, żeby Nil wylał i użyźnił gleby, Inkowie budowali swoje świątynie gdzieś wysoko w górach itp. Ewoluował człowiek i ewoluowały też religie. Dziś dominuje monoteizm oczywiście w różnych wersjach. Jak dla mnie nie ważne jest czy ktoś wierzy w Jezusa, Buddę, Mahometa, Krisznę czy jeszcze w coś innego. To zależy przede wszystkim od kultury danego regionu. Urodziłbyś się w Indiach to pewnie nie tknąłbyś krowy itp. Problem jest tylko wtedy kiedy religia przechodzi w fanatyzm vide Bliski Wschód gdzie zabija się ludzi w imię religii.

Jak widać religia jest ludziom potrzebna. Zdecydowana większość ludzi na Ziemi w coś (kogoś) wierzy. Jeśli to komuś pomaga to dlaczego nie? Np. ktoś jest ciężko chory i jeżeli dzięki modlitwie może wytworzyć taki stan umysłu, który pozwoli mu wyzdrowieć to świetnie.

Co do księży to moim zdaniem traktujecie ich zbyt poważnie. Jedni jako najwspanialszą grupę społeczną (tu przeważnie ludzie starsi) inni jako wielkie zło (tu przeważnie młodzi). Potraktujcie ich jako normalny zawód, gdzie po prostu jeden jest lepszy drugi gorszy, a zdarzają się też pomyleńcy. Ktoś mógłby powiedzieć, że już nigdy nie pójdzie do lekarza, bo w Łodzi była grupa, która uśmiercała ludzi dla kasy. Pod względem finansowym lekarze raczej narzekać nie mogą, ich obowiązkiem jest leczyć ludzi jednak też biorą za to pieniądze itp. Analogie do księży dość wyraźne, bo też zawód. Ja to tak traktuje, mając przy okazji własne wartości i myślę, że to jest zdrowe podejście.

Miłej dalszej dyskusji ;)

Awatar użytkownika
djwds
Posty: 1493
Rejestracja: 03 sie 2009, 14:09
Lokalizacja: Zawada

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: djwds » 24 paź 2010, 12:38

leszeek17 pisze:
djwds pisze:Ten sam Bóg powołał do życia kilka innych Religii.

A jakie to?


Np Judaizm i Islam. Wszyscy wierzymy w tego samego Boga.

leszeek17
Posty: 952
Rejestracja: 28 wrz 2009, 16:42
Lokalizacja: Tarnów

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: leszeek17 » 24 paź 2010, 15:11

djwds pisze:Np Judaizm i Islam. Wszyscy wierzymy w tego samego Boga.

Zgadza się, tylko jest jasno napisane: "kamieniem węgielnym jest sam Jezus Chrystus" - obie religie nie uznają bóstwa Chrystusa.

kaka pisze:Dobrze Leszku, ale dlaczego interpretujesz ten fragment jako powołanie akurat Kościoła do którego ty należysz? A nie żadnego innego?

To samo, co wyżej. A jeżeli chodzi o inne religie np. uznające Chrystusa, ale nieuznające Maryi - nasza religia jest zwyczajnie najbardziej zgodna z Pismem Świętym. Ktoś może podać tu przykłady domniemanych ewangelii św. Tomasza, Judasza i zapytać, dlaczego one nie znajdują się w kanonie, dlaczego są przez Kościół nijako ukrywane. Odpowiedź jest prosta, bo to żadna tajemnica - po pierwsze nie są ukrywane, bo są bardzo łatwo dostępne, po drugie wcale nie skrywają w sobie takich słów, które miałyby, jak to twierdzili co niektórzy, "zniszczyć religię chrześcijańską". Zresztą nie tylko nasza religia tych tekstów nie uznaje, nie jesteśmy jedyni.

Do czego dążę - z niektórych mało istotnych spraw robi się spory szum tylko po to, żeby doprowadzić do jakiejś sensacji; w takim świecie żyjemy. Każdemu z nas, ale to już osobiście i dla siebie samego, potrzeba nauczyć się oddzielania prawdy od fałszu. Naprawdę dobrze, że są pytania, że jest dyskusja, bo przez to każdy z nas może sam się sporo nauczyć, dowiedzieć się czegoś więcej :)

Bardzo fajne słowo napisał PrzemczaN. Do tego dodałbym jeszcze jedno - głównym celem każdej religii powinno być sprawienie, aby ludzie byli lepsi. Możesz wierzyć w co chcesz, dopóki potrafisz być tolerancyjny wobec innych, oczekując równocześnie tolerancji względem Ciebie i Twoich przekonań; jeśli tak to działa, to wszystko jest ok.

Awatar użytkownika
djwds
Posty: 1493
Rejestracja: 03 sie 2009, 14:09
Lokalizacja: Zawada

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: djwds » 27 paź 2010, 21:24

Nie było mnie chwile wiec sie wypowiem. Istnieje coś takiego jak wierzący - "Niepraktykujący". NIe istnieje natomiast niepraktykujący katolik. Możesz wierzy w Boga , ale nie należy do żadnej religi z racji tego że zasady które nażucają ci te religie , poprostu ci niepasują .

Stary KiBic
Posty: 267
Rejestracja: 27 lip 2009, 8:55
Lokalizacja: Ablewicza

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: Stary KiBic » 18 lis 2010, 9:35


Awatar użytkownika
PrzemczaN
Moderator
Posty: 5031
Rejestracja: 22 lip 2009, 15:30
Lokalizacja: Tarnów

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: PrzemczaN » 19 gru 2010, 1:28

Może zły temat na to, ale warto przeczytać (kto jeszcze nie słyszał), by zapobiec takiej głupocie w przyszłości

http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia ... ch,1573195

JaGa
PROSTACY'05
Posty: 4184
Rejestracja: 22 lip 2009, 15:54
Lokalizacja: East Green

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: JaGa » 19 gru 2010, 13:41

Co za idiota!! Co roku dochodzi do tego typu wypadków, głośno o tym jest, a ludzie nadal swoje. Dramat!

Awatar użytkownika
Yoda
Posty: 2826
Rejestracja: 22 lip 2009, 19:56
Lokalizacja: Będzin

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: Yoda » 19 gru 2010, 17:14

U nas debili nie brakuje. Na tej wsi ten autobus jeździ do kupy 2 razy na dzień, mógł chociaż rozkład sprawdzić.

HD_Motors
Posty: 20
Rejestracja: 25 mar 2011, 18:20
Lokalizacja: Nowy Sącz

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: HD_Motors » 26 mar 2011, 20:48

Wprawdzie odgrzebuje temat, ale się nie mogę powstrzymać; Jestem pozytywnie zaskoczony, że rozmowy o takiej tematyce mają tutaj miejsce bytu. Kiedy nie tak dawno na motocyklowym forum założyłem coś podobnego to mnie zabić chcieli...;D:D Widać żużlowe środowisko ma więcej oleju w głowie...

JaGa
PROSTACY'05
Posty: 4184
Rejestracja: 22 lip 2009, 15:54
Lokalizacja: East Green

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: JaGa » 27 mar 2011, 15:21

Na tym forum ten temat to jest cienki jak sik komara. Na starym to się działo :D

Gdzie jest Dziadzia jak go wołają do tablicy? ;)

Awatar użytkownika
djwds
Posty: 1493
Rejestracja: 03 sie 2009, 14:09
Lokalizacja: Zawada

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: djwds » 09 maja 2011, 0:03


Awatar użytkownika
Lizard King
Posty: 1414
Rejestracja: 22 lip 2009, 19:01
Lokalizacja: Ilkeston/Derby

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: Lizard King » 24 maja 2011, 20:05

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ksiadz-seks-z-doroslym-nie-szkodzi-dziecku,1,4352552,wiadomosc.html

no prosze, ksieza do dziela, jak to przeczytaja napaleni ojczulkowie w Polsce to bedzie obleganie przedszkoli

Awatar użytkownika
djwds
Posty: 1493
Rejestracja: 03 sie 2009, 14:09
Lokalizacja: Zawada

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: djwds » 24 maja 2011, 22:54

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title, ... omosc.html

Panowie czekamy na nowy koniec świata

Awatar użytkownika
ams92
Posty: 1460
Rejestracja: 23 lip 2009, 12:16
Lokalizacja: Nagawczyna/Kraków

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: ams92 » 25 maja 2011, 11:48

djwds pisze:http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Badacz-Biblii-podaje-nowy-termin-konca-swiata,wid,13439453,wiadomosc.html

Panowie czekamy na nowy koniec świata


Ludziom to się naprawdę nudzi żeby takie pierdoły wygadywać ... Ciekawe jak się będzie tłumaczył po 21 października... :roll: Ze miał na myśli inny kalendarz ?:D
"Blue tomorrow" - Widząc świat na niebiesko.

http://www.sportowymagazyn.pl

Awatar użytkownika
savage
Moderator
Posty: 5235
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:16
Lokalizacja: Mościce

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: savage » 25 maja 2011, 11:54

Do 21 października wydoi kasę od jakiś leszczy, którzy wstąpią do jego sekty, a potem powie " Sorry pojebało mi się" :D


Pozdro
Z twarzy podobny zupełnie do nikogo.

Bengalczyk
Posty: 19
Rejestracja: 27 maja 2012, 19:25
Lokalizacja: z 5 strony

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: Bengalczyk » 03 cze 2012, 11:56

W Hinduimie Najwyższą Osobą Boga jest Kriszna i tylko to ma sens

Kofi
Posty: 235
Rejestracja: 22 lip 2009, 19:45
Lokalizacja: Tarnów

Re: Religia, filozofia, światopogląd

Postautor: Kofi » 11 gru 2013, 15:13

Witam!

Nie pisałem na tym forum sporo czasu, więc wielu z Was może mnie nie pamiętać.
Jednak tym którzy mnie pamiętają, jestem coś winien i dlatego piszę ten post.
Znacie mnie pod ksywką Kofi, tak naprawdę nazywam się Krzysztof Januś i z Kofim łączy mnie już tylko moja przeszłość, z którą przez ten post chciałbym się rozliczyć.

Mogliście mnie zapamiętać jako kogoś w swoim czasie oddanego Unii Tarnów, kogoś kto aktywnie włączał się w doping na meczach, wypił hektolitry wódy na wyjazdach, zarzygał kilka autokarów i nienawidził z serca Rzeszowa, Tarnovii etc.
W pewnym okresie mojego życia ten klub był dla mnie wszystkim, problem w tym że ja stałem się nikim, bo nie byłem sobą.
To co jestem wam winny, to prawda i chciałbym ją tutaj przedstawić.
Kiedy przyszedłem w 1997 roku pierwszy raz na stadion zakochałem się w tej dyscyplinie. Choć był to czas bardzo ciężki dla Unii. Zachwyciła mnie atmosfera, najbardziej zapadło mi w pamięć to, że obcy ludzie na stadionie rozmawiają jakby się znali od lat, wtedy nie było jeszcze dopingu zorganizowanego, frekwencja też na kolana nie powalała (na mecze chodziło pewnie średnio z 3000 osób)
Jednak ja pamiętam że od tego czasu chciałem być na każdym meczu.
Od 1999 roku opuściłem ich naprawdę niewiele.
Należałem do Net-f@ns, przez bardzo krótki czas, jednak po tym jak zarzygałem autokar w drodze do Lublina, na mecz który się nie odbył, zostałem wyrzucony z tego stowarzyszenia.
Po tym zdarzeniu postanowiłem (oficjalnie) nie być członkiem żadnej grupy kibicowskiej, w ten sposób nikt nie mógł mnie z takiej grupy usunąć, byłem niezależny.
:P
Na pierwszy wyjazd pojechałem do Rzeszowa, były to pierwsze derby w XXI wieku.
Pamiętam że jechałem tam zupełnie nieświadomy, tego jakie relacje panują między kibicami obu klubów. Jak jest dowiedziałem się w pociągu, pamiętam że zacząłem wtedy trochę się bać, jednak odwrotu nie było. Przez miasto szliśmy bez barw, więc droga na stadion minęła spokojnie. Gorzej było z powrotem, bo zaatakowała nas niewielka grupka kibiców Stali, a my po prostu uciekliśmy, straciliśmy wtedy też barwy, dwóch spośród nas zostało poturbowanych. Ja uciekłem.
Następny wyjazd na który pojechałem był dopiero w następnym sezonie. Udaliśmy się wtedy do Warszawy, na tym wyjeździe pierwszy raz poczułem klimat wyjazdu autokarowego, lała się wódka, a przyśpiewki przeplatały się na zmianę z opowieściami o wcześniejszych wyjazdach i przeróżnych wydarzeniach z nimi związanymi, nie obeszło się też bez zbluzgania klubów, znajdujących się w mijanych przez nas miastach.
Potem był już wspomniany wyjazd do Lublina.
Co raz bardziej wciągała mnie ta atmosfera, coraz częściej nie mogłem doczekać się na kolejny mecz.
Jednak z biegiem lat coraz mniejszą rolę odgrywał dla mnie w tym wszystkim żużel. Dla mnie zaczęło być najważniejszym aby dobrze się bawić na trybunach. Niezależnie od tego co się dzieje na torze. Bardzo często, a w zasadzie zawsze pomagał mi w tym alkohol. Jestem osobą dość nieśmiałą, a raczej bardzo zależną od ludzkiej opinii o mnie, więc alkohol był idealnym rozwiązaniem, ponieważ ja na bani, to jakby nie ja, więc w razie czego mogłem powiedzieć, że „nie pamiętam” tego co robiłem, bądź po prostu „pijany byłem”, co usprawiedliwiało w moim odczuciu wszystko.
W 2011 roku spełniło się jedno z moich większych marzeń stadionowych, tzn. podczas kilku meczy zdarzyło mi się prowadzić doping. Niesamowita sprawa dla mojego ego, że setki spojrzeń skierowane są na mnie i czekają na to co zaintonuje po czym kontynuują to co rozpocząłem.
Kilka razy zdarzyło się że ktoś rozpoznał mnie przez to na mieście co moją pychę wynosiło w kosmos.
Jednak to co wydawało mi się takie super, wcale takie nie było, ja gdzieś w głębi chciałem tylko wyrażać miłość do Unii, a coraz częściej odczuwałem presję. Musiałem udawać kogoś kim nie jestem, po to aby zachować pozory. Jadąc na wyjazdy udawałem że się nie boję, kiedy tak naprawdę w środku byłem przerażony. Bo ten człowiek który tam mnie wyklina, z drugiej strony nie żartuje i naprawdę mnie nienawidzi, a ja jestem człowiekiem, który nigdy się z nikim na serio nie bił. A jak już trzeba było to zazwyczaj uciekał albo przegrywał.
Jednak w oczach innych chciałem być tym, który niczego się nie boi, po to mi był alkohol m. in. żeby dodać sobie odwagi.
We wrześniu 2011 zobaczyłem że moje życie nie ma sensu, że wszystko w nim jest udawane.
Udaję miłość kochając klub, który w żaden sposób nie jest w stanie odwzajemnić moich uczuć, ponieważ nie jest osobą.
Udaję seks poprzez oglądanie pornografii i masturbację.
Udaje przyjaźń poprzez przytakiwanie i godzenie się na pomysły z którymi się nie zgadzam.
Udaję odwagę przytępiając swoje zmysły alkoholem.
Udaję szacunek do ludzi, których w głębi duszy nienawidzę, ponieważ wydaje mi się, że jeśli pokażę siebie prawdziwego, to mnie znienawidzą.
Pokazał mi to wszystko Jezus Chrystus, którego w tamtym czasie spotkałem.
Po tych słowach pewnie utwierdziliście się w przekonaniu że jestem wariatem. Spokojnie nie miałem żadnego widzenia, nie objawił mi się tak żebym go widział.
Stało się to w sposób dla każdego katolika zdawałoby się normalny. Wyspowiadałem się i pierwszy raz od bardzo długiego czasu idąc do konfesjonału chciałem aby moje życie się zmieniło i uwierzyłem że tylko Bóg może to sprawić.
I nie zawiodłem się. Z moich barków spadł wielki ciężar, a ja pierwszy raz od bardzo dawna poczułem że nie jestem sam.
Dla wielu osób szokiem było to że zrezygnowałem z żużla i to w sezonie, który zapowiadał się najlepiej od kilku lat.
Pamiętam że w zimie poszedłem na turniej halowy młodych piłkarzy Unii, kupiłem wtedy bilet na Wisłę, która miała grać z jakąś futsalową drużyną, kibicowsko wielkie wydarzenie dla Tarnowa.
Jednak gdy przyszedłem do domu zacząłem się zastanawiać, jak mam się zachować podczas tego meczu aby było to zgodne z moim sumieniem. Wiedziałem że będą przyśpiewki antysemickie, i ogólnie pocisk dla Tarnovii, Cracovii itd. Więc zacząłem w modlitwie pytać Boga co powinienem zrobić, myśląc o tym jak się mam temu sprzeciwić? Przyszła mi myśl, której nie brałem pod uwagę, czyli po prostu „nie idź”. Z trudem to przyjąłem jednak uznałem, że to Bóg odpowiedział, zacząłem pytać dalej, a co z innymi meczami, dalej było „nie chodź”.
Postanowiłem wtedy przez rok nie pojawiać się na stadionie.
Było to dla mnie bardzo trudne, tym bardziej że nie potrafiłem odpowiedzieć na pytanie dlaczego? I co złego jest w chodzeniu na stadion. Przez wiele osób uznany zostałem za wariata i nadal za takiego mnie mają. Choć ja twierdzę, że obecnie sensowniej można ze mną pogadać.
Owocem tej rocznej przerwy jest to, że zobaczyłem, jak niewiele znaczę dla ludzi, którym chciałem zaimponować. Nie chciałbym aby to co napiszę teraz potraktowane zostało jako żal do kogokolwiek, nie mam żalu bo ja postąpiłbym tak samo. Jednak pomimo tego że zniknąłem ze stadionu nikomu nic nie mówiąc, nikt nawet nie zadzwonił i nie zapytał co się stało.
Zobaczyłem więc ile warta jest ta przyśpiewka którą tak lubiłem śpiewać: ...Tam przyjaciół kilku mam od lat....
Tym co tu napisałem chcę zamknąć okres mojego życia związany z kibicowaniem.
Każdego kogo swym postępowaniem w jakiś sposób zgorszyłem, bądź wprowadziłem w błąd, lub poprzez moją postawę komuś zaszkodziłem. PRZEPRASZAM.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości