Tarnowska piłka

Dział o wszystkim niezwiązanym z żużlem.
Jaskółka z KRK
Posty: 144
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK » 17 sie 2019, 14:14

WOW ! PISZESZ - MASZ ! WOW,WOW !- postulowałem laurki dla odchodzących z Klubu - są laurki !. Postulowałem zanik dziwnych hasełek ze stron Unii - no i coś tam zniknęło !. No i wczoraj postulowałem wzmocnienie zespołu, a tu już dzisiaj news o przejściu do Unii Romana Vorobei. Na dodatek jest to zgodnie z moim widzeniem piłkarz o rysie potencjalnego defensywnego pomocnika. Czytając o nim widać jednak, że ma potencjał i to strzelecki z przodu, a w rankingu "Nowin 24" został oceniony /jako gracz Polonii Przemyśl/ w IV lidze podkarpackiej na 1 miejscu /dużo wyżej od np. "naszego" Sojdy/. No to trzeba napisać: wszystko wskazuje na to, że Kierownictwo Klubu pozyskało gracza nie na uzupełnienie składu, ale na jego wzmocnienie. Wypada tylko zapodać powszechnie znaną w kręgach Kibiców pieśń dotyczącą wzmocnień w zespołach piłkarskich: "I jeszcze jeden i jeszcze raz" i przynajmniej ja byłbym ukontentowany na czas tej rundy. Tak na marginesie: na początku nogi się pode mną ugięły, kiedy poznałem nazwisko nowego gracza. W policyjnej rubryce "Poszukiwani" KWP Lublin poszukuje /za wykroczenie/ osoby o identycznym imieniu i nazwisku i to też z Ukrainy. Ale miejsce i data urodzenia inne !.

SŁOWO SIĘ RZEKŁO - KOBYŁKA U PŁOTU - w ostatnim poście do czegoś się zobowiązałem w przypadku wzmocnienia drużyny. Słowa dotrzymuję. Przyznaję, że coś drgnęło w machinie Unii Tarnów !. Ociupinkę.

SKORO MOJE ŻYCZENIA SIĘ SPEŁNIAJĄ ... to złota rybko, mam kolejne. Myślę, że ten ruch wprowadziłby Klub do Księgi Rekordów Guinnessa, a już raczej na pewno zainteresowałby sportową prasę. Tego chyba jeszcze w piłce nożnej nie było i można by wykorzystać to marketingowo. Oto proponuję Kierownictwu Klubu ufundowanie na koniec sezonu PUCHARU DLA WIERNEGO KIBICA. Miałbym zespołowego kandydata: Elitę Tarnowa. Osobiście nie wszystkie ich przyśpiewki akceptuję, nie wszystkie zachowania wzbudzają mój aplauz, ale to ewenement w IV lidze, że mimo tylu chudych lat organizują doping niejednokrotnie na wysokim, kibicowskim poziomie i cały czas trwają przy Unii. Ja to przynajmniej pamiętam dawne, dobre czasy i siłą rozpędu jeżdżę za tym klubem, a poza tym z uwagi na starczą demencję często nie pamiętam, z jakiego powodu znalazłem się w kolejnej wiosce. Ale oni ? - mogą żyć i żyją wyłącznie nadzieją na lepsze jutro Unii. Warto, by Klub im za to podziękował, pozdrawiam - JzK.

PS. - nawet baraże pokazały, że w tej lichej klasie, obecność lub absencja w składzie choćby 1 gracza /vide: Drozdowicz/ może istotnie wpłynąć na ogólny poziom gry zespołu - stąd też i mój entuzjazm związany z transferem Vorobei.

Jaskółka z KRK
Posty: 144
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK » 18 sie 2019, 17:01

NIECIECZA II - UNIA 4:2 /1:1/, czyli miejmy nadzieję, że nie spadniemy.

SKŁAD: Unia po przerwie zagrała czwórką obrońców i ten czwarty najbardziej rzucał się w oczy. Nazywa się "Koszmar", "Horror', "Farsa", czy coś takiego. Reszta zespołu była w jego cieniu, więc na razie dalszych nazwisk nie podaję.

OGÓLNE WRAŻENIA: I POŁOWA - ciekawa, obustronnie szybka gra z okazjami i emocjami. Całkiem niezły poziom i to z obu stron. II POŁOWA: Trener desygnował do defensywy "Koszmara" i położył się on cieniem na ocenie gry Unii. Gdyby nie On, Unia była, moim zdaniem, w stanie wywieźć z grającej chwilami na dobrym poziomie Niecieczy niezły rezultat - szkoda trudu, dobrych okazji całego zespołu, ale na "Koszmara" od lat nie znaleziono w Unii recepty - ba! niektórzy upierali się, że problemu w ogóle nie ma, bo średnia straconych bramek z Kłajem Dolnym nie była zła.

BRAMKI:
16 min. 0:1 - akcja dwójkowa Wardzała - Biały, chwila wahania obrońcy miejscowych wykorzystana wyprowadzeniem na czystą pozycję przez Białego Wardzały i skuteczny strzał tego ostatniego;
36 min. 1:1 - daleko z przodu Nowak traci piłkę, mamy czas i okazje, by przerwać akcję miejscowych, nie robimy tego, niepilnowany należycie Kiełb z okolic linii pola karnego strzela nie do obrony;
52 min. 2:1 - po złym podaniu Wardzały do wychodzącego na czystą pozycję Białego, błyskawiczna kontra "Słoników", błędy w obronie Unii, Witek przy próbie ratowania sytuacji, posyła głową piłkę na poprzeczkę własnej bramki, dobitka - przy totalnie pasywnej postawie defensorów, skuteczna;
68 min. - 3:1 - obrona Unii tak strasznie spartoliła tę sytuację, tak strasznie, że nawet mnie strach ją opisać. No, ale jeśli nawet doświadczony Węgrzyn traci głowę i zapomina, że niekiedy trzeba piłkę mocno wybić do przodu, to co tu opisywać;
73 min. 4:1 - znów strasznie - no, ale w końcu i ja muszę zebrać się na odwagę i opisać ten koszmar. Kolejny błąd obrony Unii, już niepilnowany z lewej strony zawodnik rezerw Niecieczy mógł wpisać się na listę strzelców, ale odgrywa w prawo, gracz który był adresatem podania, dosłownie przedefiladował równolegle do naszego bloku obronnego - nie wiem, czy mu salutowali, czy stali na baczność, w każdym razie z naszej strony ani be ani me ani kukuryku, zaś miejscowy spokojnie wstrzelił piłkę do siatki;
88 min. 4:2 - najładniejszy gol meczu - co za wspaniałe podanie Vorobeia z rogu ! - idealnie na główkę Białego, stojącego w pewnej odległości od dalszego słupka, czyste uderzenie głową i gol.

OGARNIAM:
- Teorię względności Einsteina;
- metodę Stanisławskiego w teatrze;
- zachowania dzikich w puszczy Amazońskiej;
- wiejący od ponad 350 lat antycyklon na Jowiszu.

ALE UWIERZCIE - NIE OGARNIAM:
- dlaczego od prawie 350 lat nikt nie wsłuchał się w moje analizy dotyczące gry przez Unię 3 obrońcami - co lepszy rywal, to kończy się to tragedią lub w lżejszych razach tragifarsą; jak już tak ma być dalej, to przynajmniej wzmocnijmy tę formację; 70 straconych bramek w III lidze to było za małe ostrzeżenie?
- dlaczego Trener rozbił po przerwie dobrze prezentującą się parę Orlik - Nowak ? !. Przy tym ustawieniu gra wyglądała nieźle i miało to odbicie w wyniku.
- dlaczego Vorobei nie wszedł za innego gracza ? /zmienił Nowaka/ - nie wszyscy zasługiwali w momencie zmiany na drugą połowę. Vorobei zdaje się, że poradzi sobie na różnych pozycjach;
- dlaczego Vorobei wszedł dopiero w II połowie ? - zbawicielem Unii pewnie nie będzie, ale widać, że to zawodnik ograny, dobrze operuje długimi podaniami, groźnie wykonuje rogi - a z jego CV wynika, że jest też niezłym strzelcem - to też trzeba umieć wykorzystać;
- dlaczego pozwalamy notorycznie oddawać strzały rywalom z linii pola karnego ?
- dlaczego po tylu latach wpajania drużynie gry systemem 3 obrońców, wpuszczamy na murawę koszmary?
- i wreszcie dlaczego zbagatelizowano moje ostrzeżenia o nadciągającej burzy, formułowane po victorii z Drwinią i remisie z Popradem - dlaczego pomeczowi sprawozdawcy i fachowcy z Unii nie widzą tego, co widzę i sygnalizuję z wyprzedzeniem ja ?!.
Mam więcej dlaczego, ale mam też dosyć.

Rywal był ciężki - to prawda - chwilami grał na wysokim poziomie - to także prawda, ale prawdą jest też i to, że gdyby nie juniorskie błędy w obronie, wynik mógł być zupełnie inny, bo chwilami Jaskółki grały dziś w polu /moim skromnym zdaniem/, całkiem przyzwoicie, biorąc pod uwagę warunki postawione przez gospodarzy. W 3 meczach straciliśmy 5 punktów - i to ma być niedawny spadkowicz, niedawny lider, marny bo marny, ale jednak uczestnik baraży, faworyt ?!. Panowie, niech Was nie zmylą przyszłe zwycięstwa ze słabeuszami.
Zbliża się wieczór, koszmary wypełzły, jak przeżyję, to dokończę jutro /kalendarium, składy, itp./ - JzK.

Jaskółka z KRK
Posty: 144
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK » 19 sie 2019, 8:50

DLA TYCH, CO NIE POLEGLI PO PRZECZYTANIU WCZORAJSZEGO WPISU I MAJĄ JESZCZE MAŁO WIEŚCI O TYM MECZU /SZACUNEK - JESTEŚCIE TWARDZIELE/

SKŁAD: Lisak - Malisz /po przerwie Koszmar/, Witek /po przerwie Koszmar/, Węgrzyn /po przerwie Koszmar/ - Nytko /Kasprzykowski/, Orlik /Leżoń/, Nowak / Vorobei/, Tyrka /Adamski/ - Wardzała /Ostrowski/, Popiela, Biały

KALENDARIUM:
Gospodarze rozpoczęli mecz wzmocnieni piłkarzami z I zespołu, którzy dwa dni wcześniej zagrali w ciężkim /i przegranym/ meczu w Chojnicach i musieli czuć w nogach to spotkanie /Kiełb, Miśak, Purece/. Jednak moim zdaniem o przegranej Unii nie zadecydowały nadzwyczajne umiejętności, czy dyspozycja tych graczy. Uważam, że przegraliśmy przede wszystkim dlatego, że zespół nie wykorzystał kilku dobrych momentów na strzelenie gola, ale nade wszystko dlatego, że popełnił rażące błędy w grze defensywnej.

1 min. - GOOOL dla Niecieczy - NIE UZNANY /spalony/ - świetnie, ale dla mnie najważniejsza była analiza fatalnego zachowania niektórych naszych graczy przy tej akcji Niecieczy. Uważam, że nie wyciągnęliśmy wniosków z tego ostrzeżenia i później podobne błędy się powtarzały;
Oto Nytko zagapił się i w ogóle nie pokrył po lewej stronie gracza rywali, a z kolei gdy ten już wpadł w pole karne, nikt nie doskoczył do niego, umożliwiając swobodną centrę, po której piłka trafiła do źle pilnowanego gracza po przeciwległej stronie;
- Malisz głową przerywa dośrodkowanie, gospodarze lekko przeważają;
- strzał rywali tuż za linii pola karnego - Lisak broni. Tak było w poprzednich meczach - pozwalamy na swobodne oddawanie strzałów z okolic linii pola karnego, niezmiennie licząc na formę Lisaka. Forma jest, ale to jest odległość, z której wcześniej, czy później strzela się nie do obrony. Zazwyczaj wcześniej.
- kolejne złe krycie ze strony Nytki - na szczęście przeciwnik dotknął piłki ręką - wolny, szybkie odegranie Popieli do Białego, ale ten zostaje uprzedzony, kontra, mimo asysty Malisza miejscowy wychodzi na czystą pozycję, próba lobu, piłka w rękawicach Lisaka;
GOOOL - 0:1
- grający dobre spotkanie i w defensywie i w ofensywie Nowak wyprowadza długim podaniem Wardzałę na czystą pozycję - bramkarz paruje strzał - tu powinien być gol;
dobre podanie z głębi pola do Popieli, niezwłoczne odegranie piłki do Białego, trudna pozycja /ostry kąt/, strzał, bramkarz broni;
- ich strzał tuż zza naszej obrony - Lisak broni
- kolejne ich uderzenie z linii pola karnego - znowu Lisak;
- dobra akcja z przodu - Wardzała z daleka na dobieg do Nytki, ten minimalnie wyprzedzony przez bramkarza
- atak pozycyjny gospodarzy - UWAGA - jeśli rywal zaczyna taki atak w pobliżu środka murawy, to moim zdaniem należy zwrócić uwagę Orlikowi, by nieco wcześniej doskakiwał do przeciwnika /Nowak operował nieco wysunięty, więc tu nie potrzeba korekty/;
Nytko dobrze blokuje centrę na drugą stronę boiska - róg
Nytko skutecznie rozbija ich akcję z lewej strony
GOOOOL 1:1
- bramkarz Dybowski /tak, tak - ten Dybowski, tylko co to za pociecha dla Nas ?/ zbiera piłkę z głowy Popieli;
Wardzała z prawej na krótki słupek, minimalnie nieudana próba Białego wrzucenia piłki do siatki;
- Nowak na wolne pole do Nytki, Unista zablokowany;
Tyrka strzela bardzo wysoko nad bramką /dziś mało widoczny/
po dośrodkowaniu ofiarnie interweniujący Malisz zostaje kopnięty w twarz - nici z najbliższych randek;
centra Wardzały, techniczne uderzenie Białego - Dybowski broni

II POŁOWA
ładny odbiór piłki rywalowi przez Tyrkę, ale nie zauważył świetnie wychodzącego na czystą pozycję Popieli
Nytko na prawo do niepilnowanego Wardzały, ale finalnie zablokowano go
Wardzała nie podaje w uliczkę do wbiegającego Białego, strata piłki, kontra - GOOOL 2:1
kolejne uderzenie /po ziemi/ z okolic linii pola karnego - Lisak broni
dobry róg na krótki słupek, jeszcze lepsza interwencja Lisaka
świetne długie zgranie Vorobei na prawo, Nytko nie opanował piłki
Adamski nie dogrywa do wychodzącego w środku pola karnego na dobrą pozycję Popieli
Orlik strzela celnie z daleka, obrona Dybowskiego
Malisz nieprecyzyjnie głową, ich centra, cud, że róg, a nie gol
Węgrzyn zaskakuje rywali /podanie Adamskiego/ - strzela zza obrony z lewej strony, podkręcona piłka uderza w przeciwległy słupek - co za pech
GOOOOL 3:1
Ostrowski niepotrzebnie fauluje przed polem karnym - wolny, piłka nad bramką
GOOOL 4:1
rozklepali naszą defensywę z lewej strony, ale tym razem posyłają piłkę nad poprzeczką
ładny strzał Adamskiego zza pola karnego, bramkarz z trudem paruje piłkę koło słupka
GOOOOL 4:2

KONIEC
W części września br. zawieszę swoją działalność, muszę odstresować takie mecze. Tak że we wrześniu możecie Panowie śmiało tracić głupie bramki, dawać rywalom możliwość strzałów z linii pola karnego, itp., itd. - i tak nikt tego nie opisze, spokój i zadowolenie wrócą na ZK3. Jak przy "Bałkanicy" 'Będzie głośno, będzie radośnie - Łopa ! Hej !" Pozdrawiam - Jzk

Jaskółka z KRK
Posty: 144
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK » 24 sie 2019, 17:20

UNIA - WIERCHY RABKA ZDRÓJ 3:0 /1:0/, GOLE: BIAŁY /42min./, NOWAK /63 min./, POPIELA /85 min./

SKŁAD: Lisak, Małysz /Orlik/, Witek, Węgrzyn, Ostrowski, Nowak, Nytko /Abovyan/, Wardzała /Tyrka/, Adamski, Biały /Sumara/, Vorobei /Popiela/

WSZYTKO WSKAZUJE NA TO, ŻE DZISIAJ WSZEDŁEM W SKŁAD KIEROWNICTWA UNII - i tu podziękowania kieruję na ręce Prezesa Klubu. Zostałem zapewne dołączony do ekipy, gdyż po wielu latach mordęgi i pokutnych próśb z mojej strony, wreszcie mnie wysłuchano i tym samym przyznano, że przez te lata to właśnie ja miałem rację. Dziś nie wierzyłem oczom, ale fakty nie kłamią. Unia pozyskała kolejnego gracza z defensywnym zacięciem !. Co prawda Spiker zawodów nie przedstawił nam sylwetki nowego nabytku, ale jeśli to Martun Abovyan pojawił się pod koniec meczu na prawej obronnej flance - to wszystko rzeczywiście zaczyna iść w dobrym kierunku i po mojej myśli. Abovyan ma niezłe warunki fizyczne, tak na mój wzrok to ma ok. 1.90 cm, widać że jest zdecydowany w interwencjach, choć jeszcze za krótko grał, by go pełniej oceniać. No, no... Na wszelki jednak wypadek dodam, że w tym sezonie jeszcze nie biorę odpowiedzialności za ostateczny wynik zespołu, wszak moje wnioski składałem bezskutecznie przez kilkanaście ostatnich lat, a szczególnie wyraziście przed barażami, więc mamy małe opóźnienie. Ale przyznaję - to miłe zaskoczenie - tak trzymać, może faktycznie nowe Kierownictwo odzyska utracone przez te lata srebra rodowe ?;

WPŁYW ŚRODOWISKA NA ŻYCIE PAND - ten sympatyczny niedźwiadek odżywia się głównie pędami bambusa. Potrzebuje do 40 kg karmy dziennie. Na szczęście bambusy szybko odrastają po przejściu stada pand. Podobno do 1 m na dobę !. Żyją samotnie, ale kiedy już dwie pandy wpadną na siebie, to jest podobno problem z rozrodczością, stąd ich populacja jest zagrożona wyginięciem. Jaka z tego wynika puenta ?. Przyznam szczerze, że zapomniałem. Ale czy każdy mój wpis musi mieć jakąś puentę ?!.

PUENTA MECZOWA - no, tu mi pójdzie lepiej. Unia bowiem w dobrym stylu spuentowała 3 swoje akcje, a miała jeszcze kilka innych /m.in. Vorobei/. Bramki zostały solidnie wypracowane. Przy 1 -szej, Biały ze środka odegrał na prawo do Wardzały, a sam poszedł za ciosem. Opłaciło się - tuż przed bramką otrzymał idealne zwrotne podanie od Wardzały i nie zawiódł jako strzelec. Przy 2 - gim golu Vorobei wypracował sobie pozycję do centry i idealnie obsłużył Nowaka, który z nieco dalszej odległości, niż Biały, też pokazał kunszt strzelecki. I wreszcie 3 gol to zasługa tandemu Adamski - Popiela. Ten pierwszy znakomicie, ostro zacentrował z prawej, ten drugi nie dał szans bramkarzowi strzałem głową.
Unia wygrała zasłużenie - gratulacje, ale goście /beniaminek ligi/ pokazali się chwilami też z niezłej strony /choć róźnica w prezentowanym poziomie była widoczna/. W takich meczach najważniejsza jest konsekwencja w grze, uważne i spokojne wypracowywanie pozycji. Nie wszystko było pod tym względem idealne, ale jednak konsekwencja wzięła górę. Ciepłe słowa dla Lisaka - zwłaszcza 2 robinsonady robiły wrażenie. Mimo wszystko piłkarze z Uzdrowiska Rabka powinni być nam wdzięczni - dostali niezłą szkołę skuteczności, a poza tym po meczu nie muszą poddawać się znanym w kraju inhalacjom w sanatoriach Rabki - więc nieco zaoszczędzą. Unia trzykrotnie ich nieźle "zainhalowała". Tak że zapraszamy i inne zespoły na indywidualne inhalacje na ZK3.

PUENTA SEZONOWA - tę widzę na dzień dzisiejszy równie mgliście, jak puentę z pandą. Dlaczego ? - oto dlatego, że dopiero co sezon się zaczął, a już nie wszystko zależy od nas. Trzeba poznać priorytety liderów, do których mamy sporo punktowej straty. Jeśli np. taka rezerwa Niecieczy mierzy w awans, to skrócenie dystansu będzie niezmiernie trudne. Jeśli takie np. rezerwy Cracovii z grupy zachodniej myślą o awansie, to wygranie baraży będzie jeszcze trudniejsze. To paradoks - kiedy coś drgnęło w kadrze I zespołu, to obiektywne okoliczności nie są nam przychylne. Przegrana z Giebułtowem nabiera więc nowego, mocnego znaczenia: to była szansa, jakiej w tym rozdaniu możemy nie wywalczyć. A tak na marginesie - III liga pokazuje Jutrzence miejsce w szeregu - 3 kolejne porażki !. Może to kwestia braku zgrania, bo ta mała wioska solidnie się wzmocniła nowymi graczami /w tym z rodowodem Wiślackim, mimo że nie mają z Wisłą żadnych umów/. No cóż, trzeba robić swoje, a przede wszystkim nie tracić już punktów w bezpośrednich konfrontacjach z "możnymi" naszej grupy. I liczyć, że i im urywane będą punkty.

PS
1/mam nadzieję, że do środy /Wolania/ przypomnę sobie puentę w sprawie pand;
2/ - Kibice ładnie podziękowali Kierownikowi Witkowi - wręczona przez przedstawicieli Kibiców koszulka z liczbą meczów "poprowadzonych' przez Niego - to sympatyczne wspomnienie czasu spędzonego przy Unii- pozdrawiam, JzK

Jaskółka z KRK
Posty: 144
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK » 28 sie 2019, 23:01

WOLANIA WOLA RZĘDZIŃSKA - UNIA 3:5 /0:2/

SKŁAD: Lisak, Malisz /po poprzednim meczu nazwany przeze mnie Małyszem, więc oby fruwał jak najwyżej/, Witek, Węgrzyn, Adamski, Ostrowski, Orlik,Tyrka, Vorobei, Popiela, Biały

GOLE: 0:1 Adamski /18 min./, 0:2 Vorobei /45 min./, 0:3 Biały 54 min., 0:4 Biały 63 min., 1:4 - 72 min - gol dla Wolanii, 2:4, 2:5 Biały, 3:5.

AMBIWALENTNE UCZUCIA - Unia przymusza mnie do używania trudnych słów. Trudno je zapamiętać, a co dopiero napisać. Ale w tym meczu pozytywne uczucia łączyły się - za sprawą poczynań defensywy Unii - z negatywnymi. Nie zrobimy jakościowego skoku, jeśli nie rozwiążemy problemu z obroną. Nie przebijemy sufitu, jeśli będziemy rywalom pozwalać na łatwe zdobywanie bramek. Przyglądnąłem się Abovyanowi /wszedł na część II połowy/. Oto moja diagnoza: jest problem z szybkością i prędkością startową do piłki. Tego się nie wyeliminuje w tej fazie gier, ale na treningach można to poprawić. Po części, w efekcie tego, gracz nie podłącza się w należyty sposób do akcji ofensywnych na prawej flance. Przetestowałbym Go, np. już z Maniowami, na środku obrony, a Witka przesunął na prawą stronę. Może być wtedy problem z komunikacją, ale tu swój wkład w kierowanie defensywą musi mieć Lisak /znowu wyborne interwencje/. Plusem Abovyana jest to, że dobrze wymiata górne piłki, jest opanowany i nie traci głowy. W każdym razie niektóre zagrania naszej szeroko rozumianej defensywy, podnosiły mi adrenalinę, więc proszę się nie dziwić, że byłem znowu bliski bredzenia o pandach.
Natomiast musiały się podobać liczne, płynne akcje ofensywne i sposób ich wykańczania. Biały powinien nazywać się Złoty, a Vorobei rośnie na gwiazdę zespołu. Jak to napisała Oksana ze Lwowa na facebooku: "Roma, tak trimati !". Na koszulce powinien mieć dla rywali motto :"Nu pogodi", albo "Nie uciekaj zajączku". Mecz nie zapowiadał się na spacerek. Beniaminek niedawno zalazł za skórę Limanovii, więc dzisiejsza wygrana ma swoją wartość. Mam tylko drobną wątpliwość, czy Trener nie za mocno miesza co mecz z wyjściowym składem. Trochę to przerysuję, ale oby nie okazało się, że jedyną osobą pewną miejsca w Unii będzie tylko Trener. Oczywiście serdecznie gratuluję zwycięstwa i wielu interesujących ataków oraz wyjątkowej skuteczności !.
BRAMKI:
0:1 -Popiela powalczył przed polem karnym, odegrał piłkę na prawo do Adamskiego, a ten czystym uderzeniem, oddanym pod pewnym kątem, ukąsił gospodarzy po raz pierwszy;
0:2 - co za koronkowa akcja Unii ! - wykańcza ją podkręconą piłką Vorobei - brawa za akcję i finał;
0:3 - Ostrowski znakomicie do Vorobei, ten nieco podciągnął piłkę, odegrał ją w tempo do Białego, w pewnej fazie akcja się nieco zagmatwała, ale Biały znalazł dla piłki drogę do siatki;
0:4 - piękne podanie z głębi pola, Vorobei wyczekał na posiłki, idealnie podał do Białego, strzał z bliska;
1:4 - pierwsza panda dla rywali - Witek i Węgrzyn na ziemi, piłka w siatce Unii, panda w mojej głowie, wiewiórki w dziupli. Jak widać nie wszystko na swoim miejscu;
2:4 - druga panda dla rywali, dziadostwo w ustawieniu i blokowaniu przez obronę naszych przeciwników, więc kara w postaci pandy; rośnie, przynajmniej u mnie obawa, czy w bambusach nie czają się kolejne ;
2:5 - ponowne, świetne podanie z głębi pola, krótki szpurt Białego zakończony golem;
3:5 - wylazła kolejna panda, poprzedzona podręcznikowym rozklepaniem naszej obrony. A mieli jeszcze strzał w słupek, też po naszym błędzie. W taki sposób z wygranych meczów rodzą się przegrane. W taki sposób marzenia zamieniają się na IV ligę. Może jednak zagrać kiedyś 4 obrońców. W Azji liczba 4 uchodzi za pechową, a pandy są przesądne - może więc warto spróbować ?.

Kalendarium i o przesądach wśród pand - jutro, pozdrawiam - JzK.

Awatar użytkownika
Estudiantes
Posty: 873
Rejestracja: 27 lip 2009, 19:33

Tarnowska piłka

Post autor: Estudiantes » 29 sie 2019, 10:56

Wolania Wola Rzędzińska - ZKS Unia Tarnów 28.08.2019

https://www.youtube.com/watch?v=0CIzLhLG_pI

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Oficjalny serwis kibiców Unii Tarnów
http://elitatarnowa.pl

Jaskółka z KRK
Posty: 144
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK » 29 sie 2019, 16:45

WOLANIA WOLA RZĘDZIŃSKA - UNIA 3:5 /0:2/ - CIĄG DALSZY - NADRABIAM ZALEGŁOŚCI.

PRZEPROSINY:
przepraszam czytelników tejże rubryki za istotny błąd, który popełniłem, widząc po raz pierwszy Abovyana. Podałem, że na moje oko ma ok. 1.90 cm. Starzeję się - ma 1.91 cm;

PRZESĄDY PAND: nie znam wszystkich, ale na pewno nie chodzą do fryzjera we wtorek /to przesąd z Indii/. Widział ktoś Pandę Bambusową we wtorek u fryzjera ? - jeśli tak, proszę się zgłosić - chętnie to udokumentuję. Pandy nie śpiewają przy kolacji /przesąd z Holandii/. Te przesądy rozprzestrzeniają się przy udziale pand osadzonych w ogrodach zoologicznych. No i - jak w prawie całej Azji - unikają liczby 4 i ustępują przed nią. Stąd mój dezyderat spróbowania systemu z 4 obrońcami. Skoro inne moje argumenty i np. strata 70 goli przed spadkiem w III lidze, okazały się nazbyt płoche i frywolne, to coś mi podpowiada, że mocny argument tyczący przesądów pand przekona decydentów, by pochylić się głębiej nad tym problemem.

KALENDARIUM:
- 2 strzały na dzień dobry Malisza /od czasu jak pojawił się Abovyan, gra jakby ciut lepiej/ i Ostrowskiego; Ostrowski wypadł dobrze, więc Jego udział w składzie wyjściowym na Lubań może być zagrożony /żartuję, nie mogę ograniczać relacji tylko do poważnych argumentów/;
- zagranie dwójkowe Biały - Popiela, strzał z kąta w bramkarza;
- centra Węgrzyna, główka Popieli
GOOOOOL ! 0:1
Fryś z wolnego /no, zostało to kręcenie piłeczką/, Ostrowski wymiata piłkę;
Malisz fauluje tuż przed polem karnym, Fryś z wolnego w ręce Lisaka;
fatalnie kryty Hebda /tak, ten Hebda/, z lewej strony posyła piłkę koło przeciwległego słupka /oceniając cały występ - widać jednak zaległości treningowe/;
nie przerywamy ich akcji i po główce piłka śmiga koło naszego prawego słupka;
miejscowy ostro centruje z prawej strony /brak blokady Węgrzyna/ wzdłuż bramki Lisaka - mamy szczęście, nikt nie wpycha futbolówki do siatki;
Ostrowski na lewo do Adamskiego, ten przebija się, ale strzał zablokowany na róg /dobrze wykonany przez Vorobeia, umie to robić/;
Vorobei uruchamia Adamskiego, ale centra niecelna;
Piękna indywidualna akcja Ostrowskiego, podanie do Popieli, ale centra nie wyszła;
- obrona Unii myśli, że się zdrzemnąłem i nie zauważę - pozwalają rywalowi wyjść na sam na sam - bez gola !
GOOOOL 0:2
Witek źle odgrywa piłkę na tzw. "minę', tamci ją przejmują, strzał, skuteczna parada Lisaka tuż przy prawym słupku;
po rogu dobre piąstkowanie Lisaka

II POŁOWA:
Vorobei odgrywa piłkę za swoje plecy od Adamskiego, centra, która mogła przynieść gola - piłka minimalnie minęła bramkę;
Vorobei ucieka rywalom, ale zablokowany -rzut rożny i pretensje do sędziego o niezauważenie ręki miejscowego;
Popiela walczy w powietrzu - kolejny róg;
Węgrzyn, po chwili Witek tym razem dobrze radzą sobie z akcjami Wolanii;
GOOOOOOL ! 0:3
kolejny niepilnowany rywal na lewej stronie - centra, główka Węgrzyna - róg;
aktywny Popiela - centra, Adamski uderza mocno obok prawego spojenia;
Vorobei z głębi prostopadle do Popieli, strzał nad poprzeczką;
Nowak uprzedza rywala, długie zgranie do Popieli - spalony; piszę o tym, bo trochę za często łapią nas na spalone;
GOOOL 0:4
po strzale Vorobei ładna parada bramkarza;

Coś szumi w zaroślach, widzę przemykające pandy. Mówię do sąsiada: "widzi Pan, jakie tłuste pandy się czają". Szybko się przesiadł. Że też są ludzie, którzy nie lubią pand.
Pandy przemykają koło mnie, już po chwili nikt koło mnie nie siedzi;
GOOOL 1:4
GOOOOL 2:4, mówię Wam, całe stada;
strzał Orlika z daleka;
widzę wyraźnie biały pysk, z czarnymi obwódkami koło ślepiów - nie ma z kim wymienić uwag na ten temat;
uderzenie przeciwnika z ich prawej strony, piłka trafia w słupek ! - dobitka ponad poprzeczką;
GOOOOL - 2:5
potem mamy jeszcze kilka pewnych interwencji Lisaka, kolejne błędy naszej obrony, naszą sytuację sam na sam i w 89 min. GOOOOL ! - 3:5.

W meczu pokazali się jeszcze jako zmiennicy Nowak, Wardzała, Kasprzykowski, Leżoń /ładne prostopadłe podanie z głębi/, Abovyan.
Dla historyków odnotowuję również zauważalną /przynajmniej przeze mnie/ obecność Pand WielkIch (Ailuropoda melanoleuca) - pozdrawiam, JzK.

Jaskółka z KRK
Posty: 144
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK » 31 sie 2019, 22:12

UNIA - LUBAŃ MANIOWY 2:0 /1:0/; gole: POPIELA, BIAŁY.
W I połowie Lisak wybronił rzut karny /ręka bodajże Malisza/.

Dzisiaj krótko, bo znajomy lekarz - weterynarz chciał porozmawiać ze mną o Pandach. Składy uzupełnię w poniedziałek.
OPIS BRAMEK:
1:0 - Nowak z kłopotami, ale rozprawił się kolejno z dwoma rywalami, odegrał piłkę na lewo do Adamskiego, centra /w tym sezonie Adamski poprawił celność swoich centr/, nabiegający Popiela nie dał szans bramkarzowi;
2:0 - podanie z głębi pola, Biały sam na sam, boczny sędzia sygnalizuje spalonego, co dezorientuje defensywę gości, arbiter główny puszcza grę, Biały wyprowadza w pole bramkarza i po zwodzie wbija piłkę do bramki;

NIE WZLATUJ PONAD POZIOM - po meczu z Wolanią 29 sierpnia br. napisałem: "Ostrowski wypadł dobrze, więc Jego udział w składzie wyjściowym na Lubań może być zagrożony ...". I faktycznie: Ostrowski zaczął mecz na ławce rezerwowych. I choć akurat tę decyzję rozumiem, to cała sytuacja rodzi u mnie małą refleksję - przez ostatnich kilkanaście lat moje poważne wpisy traktowano niekiedy w Klubie jako żarty, a z kolei żarty brano na poważnie. Muszę to jakoś oznaczać. Generalnie jednak nie ma co się za bardzo wybijać w grze; zdarza się, że Trener lubi mieć czasem co lepszych przy sobie na ławie. Pewnie dla lepszego towarzystwa /żart, chociaż tak do końca to nie jestem pewien/;

CEL OSIĄGNIĘTY - dopisane 3 punkty, wygrana z tegorocznym średniakiem nie dziwi. Mecz z Wolanią pozostawił ślad w dyspozycji Unii. Wolania to dziwny Klub - zamiast przy wyniku 0:4 przyjąć pokorną i lichą postawę, zaczęła walczyć o zmianę wyniku, szarpać i tracić siły własne i rywala. W efekcie dziś została pożarta przez Tovię w ponad 30 stopniowym upale, a Maniowom dała szansę na przejmowanie inicjatywy na boisku. Obraz zwycięskiego meczu szybko zamaże się w pamięci. Trzeba jednak i z niego wyciągać wnioski na przyszłość;

MOJE SUBIEKTYWNE UWAGI /wszystkie na poważnie, a jedna to nawet na super poważnie/:
- w poprzednim poście postulowałem przesunięcie Abovyana z prawej obrony do środka obrony. Z moich analiz wynikało, że tam może się czuć lepiej. Trener posłał Go dziś do centrum jako defensywnego pomocnika. I od razu było widać różnicę na plus. Na prawej obronie sprawiał wrażenie, że jest mu tam "za ciasno". Dzisiaj szukał miejsca, był aktywny i bardziej przekonywujący. Ze strony Trenera to krok w dobrym kierunku;
- Vorobei w I połowie bardziej cofnięty, w drugiej wysunięty. I chociaż w I połowie posłał sporo długich piłek do przodu, to moim zdaniem zdecydowanie bardziej groźny dla rywali jest w tej drugiej roli. Nawet mimo tego, że w II połowie długimi okresami oddawaliśmy inicjatywę Maniowom;
- sprawa organizacyjna na przyszłość - jeśli na środę przypadają np. małe derby, to należy zespołowi dać jeden dzień więcej na regenerację i kolejne spotkanie wyznaczać na niedzielę. Dzisiaj było widać, że zespół czuł w nogach Wolanię;
- zauważam nie pierwszy raz w tym sezonie, że zawodnicy nie podążają za atakującym będącym w dobrej sytuacji. Nie dajemy sobie szansy na udany atak, czy kontratak. Poruczam tę sprawę Trenerowi. Dziś np. Witek ładnie przerwał akcję i nie miał żadnego chętnego do kontry. Też Abovyan mając okazję na uruchomienie ataku, nie miał z kim tego zrobić. Poza tym niekiedy mamy za mało ruchu z przodu, gdy nasi zaczynają wyprowadzać akcje;
- mieliśmy kilka niezłych przepałów w obronie /to wpis super poważny/;
- mieliśmy sporo wypracowanych sytuacji strzeleckich, dobrze, że 2 z nich zamieniono na gole, ale skuteczność jeszcze do lekkiej poprawki;
- pożegnanie Kierownika Witka uświadomiło mi, że zaliczyłem KILKA RAZY więcej meczów z Unią, niż On - to znak, że trzeba zająć się też czymś innym - żegnamy się więc do początków października.

PS. Drodzy Kibice - jak Wam nie szkoda Waszych płuc. Dla wdychających z lubością dym z flar podaję ich skład: sole manganu, sole barwiące płomień, NaNO3, azotan strontu, węgiel aktywowany, magnez, chlorek amonu, benzyna i spoiwo, asfalt, szczawian sodu, sierść pandy i trutka na gryzonie. Czy nie lepiej podpalić coś bardziej swojskiego, np. kopę siana ? /przy tej opcji należy wcześniej sprawdzić, czy nie śpi w niej chłop - sprawdzony sposób, to dźganie widłami/ - pozdrawiam JzK.

Jaskółka z KRK
Posty: 144
Rejestracja: 10 wrz 2016, 8:41

Tarnowska piłka

Post autor: Jaskółka z KRK » 02 wrz 2019, 7:31

OBIECANE UZUPEŁNIENIA:

SKŁAD: Lisak /wyborna forma, im starszy, tym lepszy/, Malisz, Węgrzyn, Witek, Adamski /Wójcik - 90 min./, Nowak, Vorobei /Abovyan - 75 min./, Kasprzykowski /Tyrka - 60 min./, Wardzała /Ostrowski - 46 min./, Popiela /spora aktywność, no i rzecz oczywista - duże doświadczenie/, Biały /w barwach Unii to Biały Kruk/ /Leżoń - 88 min./. Trener ma szerszą paletę graczy do zmian i bardzo dobrze. Młodzi się rozwijają na naszych oczach /choćby Ostrowski/, Kasprzykowski - naharował się w tym meczu, Wardzała na swoim dobrym poziomie, Tyrka dobry, ale stać Go na więcej, Leżoń gra za krótko, by go oceniać, ale coś mi się zdaje, że może być tym, który będzie dobrze dogrywał prostopadłe podania, a przy wyprowadzaniu np. Białego, czy Popieli na czyste pozycje, to zabójcza broń - i o tej broni i Trener i zawodnicy powinni stale pamiętać. Życzę we wrześniu samych sukcesów, jak najmniej pand na murawie, no i może któryś z młodszych kibiców pociągnie tę rubrykę ?.

1/ A skoro już wypłynął temat pand - lekarz okazał się być z innej dziedziny, niż weterynaria. Nie chciał podać z jakiej. Ale temat pand go bardzo zainteresował. Wciąż o nie wypytywał, a zwłaszcza interesowało go, od kiedy i jak często je widzę i jakie mają ślepia. Zgodnie z prawdą powiedziałem, że pandy widzę od bardzo dawna i w zasadzie zobaczyłem je jako pierwszy, częstotliwość też jest stała. Umówił się ze mną na kolejne spotkania. I tak dzięki obronie Unii poznałem sympatycznego Pana /a w zasadzie szeroki krąg Jego koleżanek i kolegów, bo też okazali się pasjonatami, jak to określili "ostrego i rozległego syndromu Pandy Bambusowej"/. Defensywo Unii - dziękuję serdecznie - JzK

Awatar użytkownika
Estudiantes
Posty: 873
Rejestracja: 27 lip 2009, 19:33

Tarnowska piłka

Post autor: Estudiantes » 02 wrz 2019, 20:38

ZKS Unia Tarnów - Lubań Maniowy 31.08.2019

https://www.youtube.com/watch?v=Spgb34SbPA0

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


więcej zdjęć: http://elitatarnowa.pl/galeria/sezon-20 ... 1-08-2019/

ZKS Unia Tarnów – Lubań Maniowy 31.08.2019. Trzy dni po wyjazdowym meczu w Woli Rzędzińskiej, ponownie przygotowujemy oprawę. Oczywiście rywal nie jest ani piłkarsko, ani kibicowsko ciekawy, jednak to dla Unii przychodzimy i Ją dopingujemy. Oprawa wyszła wyśmienicie, także doping podczas jej prezentacji na pełnej korbie. Odpalamy 20 rac i czarne świece dymne, machamy flagami, urządzamy prawdziwą fiestę w „Jaskółczym Gnieździe”. Treść łączyła naszą kibicowską pasję z historią klubu, który od swojego początku jest nierozerwalnie związany z największym potentatem chemicznym Zakładami Azotowymi, a także miastem, które dzięki nim przeżyło rozwój przemysłowy i infrastrukturalny. Na transparencie widniało hasło – Chemical City, zaś na sektorówce – Ultraaktywna Strefa Pirotechniczna. Nas do 110 osób, wieszamy 6 flag: Ultras, Duma Tarnowa, Forza Unia oraz Mościce, FC Dębno i FC Sufczyn. Co ważne piłkarze wchodzą na właściwe tory, wygrywają trzeci mecz z rzędu i przesuwają się na 3 lokatę w tabeli.


-------------

Wolania Wola Rzędzińska – ZKS Unia Tarnów 28.08.2019. Na środowy mecz na wschodnich przedmieściach naszego miasta najbardziej zmobilizowali się kibice z pobliskich tarnowskich blokowisk, które wykręciły dobrą liczbę. Stąd też zaprezentowana oprawa „Front Wschodni” podświetlona ogniami wrocławskimi i stroboskopami, uzupełniona małymi biało-niebieskimi machajkami. Udajemy się w kilku grupach, na głównej zbiórce duża ilość policji, która nie szczędzi mandatów w tym dniu. Mecz był traktowany jak spotkanie podwyższonego ryzyka, ale to wcale nie przeszkadzało w znakomitej zabawie na sektorze. Prowadzimy dobry doping w asyście bębna przez większość meczu. Poza oprawą wieszamy dwie flagi. Łącznie nas ok. 160 osób, w tym kilka na trybunie obok wypełnionej klatki, także brawa i radość po bramkach dla Unii świadczą, że wśród piknikowej publiczności były osoby sympatyzujące z „Jaskółkami”. Piłkarze wygrywają wysoko, chociaż w końcówce dali sobie strzelić bramki i mecz kończy się wynikiem 5-3. Dziękujemy wszystkim za stworzoną atmosferę i zapraszamy na sobotni mecz z Lubaniem Maniowy.

zdjęcia: http://elitatarnowa.pl/galeria/sezon-20 ... 8-08-2019/
Oficjalny serwis kibiców Unii Tarnów
http://elitatarnowa.pl

ODPOWIEDZ