Żużlowych wspomnień czar...

Speedway w tarnowskim jak i światowym wydaniu.
baks75
Posty: 864
Rejestracja: 20 maja 2011, 21:18
Lokalizacja: DT

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: baks75 » 09 cze 2011, 18:30

tak, a rewelacyjnie pojechal Janusz Kapustka walnal 14pkt jako junior.

rufai
Posty: 581
Rejestracja: 25 lip 2009, 12:08
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: rufai » 09 cze 2011, 19:48

baks75 pisze:masz racje rufai ale dwa lata pozniej tez bylem w czestochowie ale wtedy to juz byl baraz i tez bylo super choc przegrali 2 pkt to byla euforia bo pozostalismy w I lidze.
tak piekny mecz byl wtedy to wlasnie pierwszy po latach beznadziei juniorskich typu Koziol i Tanasie sp.Kapustka uratowal nam tylki do spolki z Nowakiem i wracajacym po kontuzji Blaszakiem po 7 biegach wesolo nie bylo i bylem bliski placzu(11 lat wtedy) :) bo lali nas strasznie ciekawe czy gdzies jeszcze programy z tych spotkan mam trzebaby poszperac troche

Czorny
Posty: 450
Rejestracja: 19 maja 2010, 10:32
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: Czorny » 10 cze 2011, 11:16

Program wtedy w Czewie był taki brązowo rudy. Poskładany do formatu A3 ale nie rozcinany. W środku sylwetka Drabika jako nadzieji polskiego żużla. Gienek Błaszak rzeczywiście tuż po kontuzji, miał problem z poruszaniem się ale chyba 6 pkt zrobił. Zabłysnał wtedy Kapustka który zrobił 14 pkt ale chyba w 6 biegach. Noi kamionka po meczu na wyjezdzie z Czestochowy i potem do Tarnowa bez szyb w pażdzierniku.
Pamiętam też jakoś szczególnie mecz w rzeszowie chyba 1989. Kiedy Jacek Rempała wyciął na wyjsciu z 1 wirażu Krzystyniaka a sedzia wykluczył Pana Janka. W powtórce to samo bodajże ze Ślączką ale sedzia juz wyczaił że Jacek ich kopie w koło na wyjsciu z łuku. W parkingu wtedy Krzystyniak Jacka chyba chorągiewką zaatakował.

Krzysztof Jerzy
Posty: 655
Rejestracja: 28 lip 2009, 10:56
Lokalizacja: z za winkla

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: Krzysztof Jerzy » 10 cze 2011, 11:36

Jak mowa o JAcku to mam ciekjawey artylkuł o jego poczatakach z takiej kazety Speedway z 1988 roku.Jak dopadne skanera to wrzuce.

Ja z 88 roku pamietam pofinał mistzostw Polski chyba top był jak Huszcza z Zabiałowiczem sie przez 4 okraznia na wzajem w bandy wgnaiatli, no cos pieknego:D
Albert Łatynow (SK Oktiabrskij) - 0 (d,d,d,d,d)

Awatar użytkownika
PrzemczaN
Moderator
Posty: 5087
Rejestracja: 22 lip 2009, 15:30
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: PrzemczaN » 26 cze 2011, 12:34

Oprócz pięknych wspomnieć są jeszcze te tragiczne. Pewnie niektórzy znają tą historię, ale z pewnością nie wszyscy. Tragiczny wypadek Zbigniewa Raniszewskiego. Dość dokładnie opisane jest to na onecie:

http://sport.onet.pl/tylko-w-onet-pl/si ... omosc.html

A tu wspomniane 7 sekund:

http://www.youtube.com/watch?v=GO1QjhHreOc

[']
ŻLF: 2019

baks75
Posty: 864
Rejestracja: 20 maja 2011, 21:18
Lokalizacja: DT

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: baks75 » 26 cze 2011, 13:08

tak szkoda zawodnika w tamtych latach niezle smigal , ale gdzie byli organizatorzy ze schody nie byly ochronione ??? a odnosnie tych tragicznych wypadkach to w Unii byl najtragiczniejszy rok 1988, strata Bogusia Nowaka i Gienka Blaszaka,
ps mam gdzies material jak Dzikowski najedza na lezacego Nowaka na torze w Rybniku , a byly to mistrzostwa Polski Par

Awatar użytkownika
lukaszks
Posty: 990
Rejestracja: 04 kwie 2011, 16:11
Lokalizacja: Zachodnie

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: lukaszks » 26 cze 2011, 13:17

Nie do pomyslenie,że wtedy schody były na torze :shock:
...Tarnów moim miastem,Unia moim klubem,z tego powodu w sercu odczuwam dume....

Awatar użytkownika
WaluS
Posty: 4474
Rejestracja: 22 lip 2009, 19:27
Lokalizacja: Tarnów-Mościce

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: WaluS » 26 cze 2011, 13:40

baks75 pisze: a odnosnie tych tragicznych wypadkach to w Unii byl najtragiczniejszy rok 1988, strata Bogusia Nowaka i Gienka Blaszaka,
Nie przeczę, że to były tragiczne chwile w historii tarnowskiego "czarnego sportu", ale najtragiczniejszy to był jednak śmiertelny wypadek Ryszarda Chrupka.
Wychowanek tarnowskiej Unii wiosną 1979 roku podczas treningu, niewinnie uderzył w bandę i nie odzyskawszy przytomności bodajże po tygodniu zmarł w szpitalu.

Mimo wszystko, tarnowski tor zaliczał się do tych w miarę bezpiecznych, choć jak sobie przypomnę te szyny do których była przymocowana banda z grubych desek, to w obliczu widoku dzisiejszych dmuchawców na samą myśl o tamtej bandzie ciarki po plecach mi przechodzą.

Awatar użytkownika
ams92
Posty: 1535
Rejestracja: 23 lip 2009, 12:16
Lokalizacja: Nagawczyna/Kraków

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: ams92 » 26 cze 2011, 16:37

lukaszks pisze:Nie do pomyslenie,że wtedy schody były na torze
Racja... czytając ten artykuł inaczej sobie te schody wyobraziłem i jeszcze jakoś to do mnie docierało. Ale jak zobaczyłem to nagranie... dlaczego ludzie byli tak nieodpowiedzialni ;/ Tragiczny wypadek i smutna historia.

Żużel naprawdę teraz jest sportem dużo bezpieczniejszym, a te dmuchane bandy robią swoje, bez dwóch zdań.
"Blue tomorrow" - Widząc świat na niebiesko.

http://www.sportsexpression.pl

Czorny
Posty: 450
Rejestracja: 19 maja 2010, 10:32
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: Czorny » 27 cze 2011, 10:22

WaluS pisze:
baks75 pisze: a odnosnie tych tragicznych wypadkach to w Unii byl najtragiczniejszy rok 1988, strata Bogusia Nowaka i Gienka Blaszaka,
Nie przeczę, że to były tragiczne chwile w historii tarnowskiego "czarnego sportu", ale najtragiczniejszy to był jednak śmiertelny wypadek Ryszarda Chrupka.
Wychowanek tarnowskiej Unii wiosną 1979 roku podczas treningu, niewinnie uderzył w bandę i nie odzyskawszy przytomności bodajże po tygodniu zmarł w szpitalu.

Mimo wszystko, tarnowski tor zaliczał się do tych w miarę bezpiecznych, choć jak sobie przypomnę te szyny do których była przymocowana banda z grubych desek, to w obliczu widoku dzisiejszych dmuchawców na samą myśl o tamtej bandzie ciarki po plecach mi przechodzą.
No w dzisiejszych czasach taki Gieniu Błaszak otrzepał by się z kurzu wstał spod balona i poszedł do parkingu przygotowac się do nastepnego biegu.
Pawlicki senior by pojezdził jeszcze kilka ładnych lat, Artek Pawlak by może jezdził do dziś. Wielu by uniknęło kontuzji...... A co do Austrii i Raniszewskiego to wierzyć się nie chce że coś takiego było możliwe, ale kupe lat później Świst też w Austrii wylądował na schodach.

Awatar użytkownika
konri
Posty: 2406
Rejestracja: 23 lip 2009, 21:15
Lokalizacja: z domu

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: konri » 27 cze 2011, 13:13

http://www.youtube.com/watch?v=WAGo81_g6XM upadek Śwista trochę słaba jakość

longer
Posty: 175
Rejestracja: 22 gru 2010, 23:23

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: longer » 08 sie 2011, 23:09

po kliknięciu na zdjęcie nieco lepsza jakość

Obrazek

Obrazek

Obrazek

dlprezes
Posty: 6
Rejestracja: 05 lis 2011, 17:33
Kontakt:

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: dlprezes » 05 lis 2011, 17:39

Obrazek

Awatar użytkownika
lukaszks
Posty: 990
Rejestracja: 04 kwie 2011, 16:11
Lokalizacja: Zachodnie

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: lukaszks » 05 lis 2011, 19:14

To za pewne jaden z użytkowników naszego forum,pod wiadomym nickiem :lol:
...Tarnów moim miastem,Unia moim klubem,z tego powodu w sercu odczuwam dume....

Awatar użytkownika
maly1965
Posty: 5280
Rejestracja: 22 lip 2009, 19:27
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: maly1965 » 05 lis 2011, 19:20

:P
lukaszks pisze:To za pewne jaden z użytkowników naszego forum,pod wiadomym nickiem
Mylisz sie .ja nie jestem taki "maly" ... :P
Bracia R. rece precz od Unii.
-
http://okiem-malego.blogspot.com

Awatar użytkownika
Loramski_84
Posty: 1200
Rejestracja: 06 wrz 2009, 13:59
Lokalizacja: B-ko

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: Loramski_84 » 05 lis 2011, 20:00

Hehehe w sumie zapamietalem ze Shirra byl kurduplem ale ze mial poltora metra w kapeluszu? :D A na którym meczu sie mu w parkingu motor zapalil ? pamieta ktos ?

mariantar
Posty: 90
Rejestracja: 11 kwie 2011, 13:32
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: mariantar » 12 gru 2011, 18:23

Kolega opowiadał mi kiedyś o pewnym kibicu o wdzięcznej ksywie "+1". Czy był by ktos w stanie przybliżyć te postać??

Awatar użytkownika
macies1978
Posty: 2621
Rejestracja: 30 mar 2011, 10:27
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: macies1978 » 12 gru 2011, 20:08

Pamiętam tamte czasy. Jeden mecz nie pamiętam z kim ale walka jak zwykle o utrzymanie osiemdziesiąty któryś rok może początek 90. Pod taśmą Styczyński i Łukasik ze strony Unii. Taśma i oczywiście zerwana w pierwszej chwili wykluczenie Styczyńśkiego, ale po odczytaniu fotokomórki okazało się że miał taki moment startowy w tym biegu, że daszkie kasku zerwał taśmę.
Związki zawodowe największe nieszczęście polskiego pracownika!!!

wejss
Posty: 676
Rejestracja: 05 lis 2009, 22:28
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: wejss » 12 gru 2011, 20:14

A kto pamięta kolesia który końcem lat 80-tych i początkiem 90-tych zawsze nawalony jak szpok rzucał na tor pieniądze, drobiazgi jakieś żeby nasze gwiazdy lepiej jechały. heh miał gest

Awatar użytkownika
malaka
Posty: 74
Rejestracja: 25 lip 2009, 23:10
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: malaka » 13 gru 2011, 13:38

wejss pisze:A kto pamięta kolesia który końcem lat 80-tych i początkiem 90-tych zawsze nawalony jak szpok rzucał na tor pieniądze, drobiazgi jakieś żeby nasze gwiazdy lepiej jechały. heh miał gest
Miał ksywkę bodajże Emil, zawsze nachlany, często można go też było spotkać w okolicach blaszaka (aktualnej Biedronki) w Mościcach. Show robił niesamowity, rzucał pieniądze, a jak się wqrwir to i buty leciały hehe

Awatar użytkownika
savage
Moderator
Posty: 5577
Rejestracja: 11 maja 2011, 14:16
Lokalizacja: Mościce

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: savage » 13 gru 2011, 13:47

Emil z charakterystycznym wąsem i w jasnej, jeansowej katanie na której markerem miał napisane Unia Tarnów - gwiazda II łuku :)


Pzdr
Z twarzy podobny zupełnie do nikogo.

elka
Posty: 36
Rejestracja: 03 gru 2011, 16:09

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: elka » 13 gru 2011, 14:48

śp Emil, zmarł w połowie lat 90tych, zawsze z trąbką i parasolem (nawet w lecie), był to człowiek który nigdy nikomu krzywdy nie zrobił, maskotka Mościc w tamtych czasach

Awatar użytkownika
d-jarek
Posty: 1095
Rejestracja: 22 lip 2009, 20:09
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: d-jarek » 13 gru 2011, 14:58

Dzisiejsi smakosze napojów wysokoprocentowych są zwykłymi żulami w porównaniu do śp. Emila. Pomimo problemów z alkoholem, pozytywna osoba, zawsze zadowolony z każdego dnia nie robiąc przy tym nikomu krzywdy. Takich ludzi pamięta się przez całe życie.

Awatar użytkownika
macies1978
Posty: 2621
Rejestracja: 30 mar 2011, 10:27
Lokalizacja: Tarnów

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: macies1978 » 13 gru 2011, 16:39

tak kojarze gościa :)
Związki zawodowe największe nieszczęście polskiego pracownika!!!

baks75
Posty: 864
Rejestracja: 20 maja 2011, 21:18
Lokalizacja: DT

Re: Żużlowych wspomnień czar...

Post autor: baks75 » 14 gru 2011, 19:19

mial jeszcze kumpla o ksywce "krzyzak" zawsze razem i jak ktos wyzej pisal robili show na II luku,

ODPOWIEDZ