Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Speedway w tarnowskim jak i światowym wydaniu.
baks75
Posty: 864
Rejestracja: 20 maja 2011, 21:18
Lokalizacja: DT

Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: baks75 » 06 gru 2014, 13:06

Zygmunt naprawde nazywal sie Pytka tylko w ktoryms roku pomylili sie przy wydawaniu licencji i zmienili na Pytko a ze w latach szescdziesiatych nikt tego jakos nie zauwazyl i tak pozostalo...dla niedowiarkow zachecam do rozmowy z red. Robertem Noga on wam wyjasni jak bylo ze zmiana nazwisko Zygmunta...a co do rodziny to pozniej nikt juz nie zmienial dokumentow...i teraz jest Pytko

stach
Posty: 382
Rejestracja: 30 cze 2013, 21:32

Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: stach » 19 kwie 2015, 17:52

U progu sezonu, Artiom wygląda bardzo dobrze. Leszno i Krosno to nie są betonowe tory a spisał się na nich o wiele lepiej niż się spodziewałem. W Grudziądzu będzie robił pod komplet w każdym meczu.

Awatar użytkownika
greexaal
Posty: 201
Rejestracja: 17 sie 2010, 12:21
Lokalizacja: Przeworsk

Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: greexaal » 20 kwie 2015, 18:53

A czy Pytko nie pochodził przypadkiem ze Skrzyszowa?
..::SPEEDWAY::..

jempa
Posty: 51
Rejestracja: 28 lis 2011, 19:07

Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: jempa » 20 kwie 2015, 19:02

Z tego co mi wiadomo to Pytko pochodził ze Skrzyszowa. Jego rodzice nazywali się Pytka i z biegiem czasu nazwisko zostało przekształcone na Pytko

Awatar użytkownika
Zniesmaczony_UT
Posty: 760
Rejestracja: 15 lis 2011, 22:48
Lokalizacja: Wimbledon_UK

Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: Zniesmaczony_UT » 23 lip 2015, 22:24

http://espeedway.pl/news,artiom_laguta_ ... 60,12.html

Artiom juz zaczyna smarowac maselkiem :) Oczywiste jest, ze kiedy GKM spadnie do 1 ligi pierwsze gdzie bedzie dzwonil to do Tarnowa. Bardzo chetnie widzialbym go w skladzie pod warunkiem ze bedzie to pakiet A.Laguta-K.Rempala.

Ja tylko nie czaje bazy odnosnie silnikow i tlumikow. Artek przychodzac do Tarnowa odkurzyl stary silnik na ktorym wygral eliminacje do SGP. Zmienil sie tlumik a ten silnik zapierniczal az milo na Z3 i nie tylko. Teraz znow sie zmienily tlumiki a on znow wyciaga z szafy silnik (2 sztuki) ktore lataly na Zbylitowskiej rok wczesniej i te silniki na 3 juz roznym z koleji tlumiku zapierniczaja wcale nie gorzej. To jakos w ch.ja tunerzy przycinaja?
Bjerre rowniez nie zmienial sprzetu po zeszlym sezonie i jedzie (tuner PJJ). Koza na sprzecie od Janka z Poldemem rowniez jest szybki (pomijajac talent).
Ci co zaczeli kombinowac nadal maja lub mieli problem.
Cos mi sie wydaje, ze PJJ teraz siedzi i sie smieje z wszystkich a Woffinden jedzie na starym sprawdzonym po 2 tytul mistrza swiata.

Awatar użytkownika
Raptor
Posty: 174
Rejestracja: 17 mar 2010, 22:41
Lokalizacja: Mościce

Re: Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: Raptor » 23 lip 2015, 23:21

"Cos mi sie wydaje, ze PJJ teraz siedzi i sie smieje z wszystkich a Woffinden jedzie na starym sprawdzonym po 2 tytul mistrza swiata."

Zobaczymy po sobotnim turnieju.Oby wszedł do Finału ;) , ale coś mnie korci że nie dojdzie do półfinałów. :mrgreen:
A wygra stary lis -Greg :lol:
Nakaz jazdy w lewo!!!

ziggy
Posty: 256
Rejestracja: 27 paź 2017, 16:58

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: ziggy » 03 gru 2017, 10:33

AWaluS » 03 paź 2009, 23:53 ja myślałem że chodzi o zawodników, którzy przewinęli się przez tarnowski klub od zarania dziejów.
I już miałem zacząć wymieniać zawodników takich jak choćby Jacek Pytko, bratanek naszego pierwszego IMP Zygmunta, który przez wielkie ambicjonalne oczekiwanie stryja, skończył karierę po pierwszych zawodach, nie zaliczając ligowego występu. :cry:
A podobno miał być taki talent :-( I był ale we wrześniu 67 startował w Tarnowie w srebrnym kasku i wyjeżdżając z drugiego wirażu walnął w bandę, i tym sposobem wylądował w szpitalu na chirurgii gdzie był nieprzytomny 4 dni.Leżeliśmy sobie łóżko w łóżko.To było w dniu kiedy Zygmunt wygrał w Rzeszowie półfinał IMP i byłem chyba jednym z pierwszych który się o tym dowiedział,bo jeszcze brudny przyjechał do szpitala.Takiej jazdy jaką mu urządziła bratowa to ja chyba w życiu więcej nie słyszałem.Jacek chciał jeździć ale matka postawiła warunek,albo kończy karierę albo nie wraca do domu bo ona nie będzie czekała na jego śmierć.Apropo nazwiska,na karcie informacyjnej pisało jak byk Pytko więc nie wiem czemu niektórzy piszą że Zygmuntowi zmienili z Pytka na Pytko.To bratu i bratankowi też?

ziggy
Posty: 256
Rejestracja: 27 paź 2017, 16:58

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: ziggy » 03 gru 2017, 11:08

: awap » 09 paź 2009, 21:44

nuu pisze:

- Janusz Kapustka mój bohater z lat młodzieńczych jak ogrywał Pera Jonsona gdy miał kombinezon biały z namalowaną powiewającą flagą USA, młodzik który po Nowaku i Błaszaku wziął na siebie ciężar wyniku. Do tej pory nie wiem dlaczego w soezonie 1992 nie wystartował. Dalszy los jego aż do śmierci też jest niejasny i tajemniczy.


Mial problemy z pewnym nalogiem, ot cala tajemnica.



Janusz przyjaźnił się z Bogusiem Nowakiem, po jego wypadku, później po wypadku Błaszaka widział jak klub się nimi zajął,a raczej się nie zajął. Zaczął się zastanawiać nad dalszą jazdą, gdyż był świeżo upieczonym mężem i dziecko było w drodze, chciał zapewnić rodzinie utrzymanie i przestraszył się że jak się z nim stanie to co z Nowakiem czy Błaszakiem nikt mu rodziny nie utrzyma, nikt nawet nie pomoże, trafiła się szansa wyjazdu do Stanów a modne wtedy to było bo i matka jego i ojciec przez jakiś czas w Stanach pracowali więc pojechał. Dlatego w sezonie 1992 nie wystratował...

a później jeśli chodzi o dalsze życie i śmierć tak jak kolega napisał, nałóg...
Na górę
Proboszcz
Posty: 158
Rejestracja: 25 lip 2009, 12:23
Lokalizacja: parafia u Dudki
Postautor: Proboszcz » 10 paź 2009, 11:29

Byłem na pogrzebie Janusza Kapustki. Pamiętam, że nie było za wielu kibiców. Delegacja z klubu (M.Wardzała, bodajże pan Szafraniec i ktoś tam jeszcze). Pamiętam jak Janusz w pięknym stylu wyciulał Pera Jonsona (wtedy IMŚ) w meczu z Apatorem. To było naprawdę coś, bo wtedy z zawodnikiem zagranicznym mało komu z polaków udawało się wygrać. Pasmiętam go też z takiego turnieju o puchar Rolnickiego, z końca sezonu 1991, kiedy to zajął miejsce na pudle, i wygrał "simsona" czy MZ-tkę" ;-). Zatracił się Janusz, jak wielu naszych rodaków w tym niby raju jakim miało być USA. Szkoda mi go była wielka, gdyż miał papiery na solidnego zawodnika.
http://www.zksunia.tarnow.pl
Na górę
Przemek82
Posty: 468
Rejestracja: 26 lip 2009, 11:16
Lokalizacja: Zgłobice
Postautor: Przemek82 » 10 paź 2009, 19:20

Właśnie do tego biegu z Perem nawiazywałem, był bodajrze remis i rekord frekwencji, po za tym podpisuje sie pod proboszczem jako wielki zwolennik telntu Janusza Kapustki.: awap » 09 paź 2009, 21:44
.https://www.google.co.uk/url?sa=t&rct=j ... O5BuVHZwK2 Jak będę miał więcej czasu to wrócę do tematu bo to dłuższa opowieść.

Awatar użytkownika
Kibic UT
Posty: 1775
Rejestracja: 17 mar 2012, 0:13
Lokalizacja: Jaskółcze Gniazdo

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: Kibic UT » 03 gru 2017, 13:21

Kapustka wystąpił w 92 meczach ligowych, w 413 wyścigach zdobył 609 punktów na pewno miał potencjał a ta Ameryka była mu potrzebna jak łysemu grzebień.
Wiara i przywiązanie tak nas wychowano i tak zostanie Unia Tarnów.

Wolly wolly
Posty: 193
Rejestracja: 08 lip 2017, 5:30

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: Wolly wolly » 03 gru 2017, 18:11

Sp.Janusz Kapustka miał napewno papiery na jazde.szkoda ze czasy byly jakie byly.byl z niego walczak.pamietam jak w jednym z biegow przeciśnięty do bandy na prostej tak ze zlamal żebra ,nie mogl oddychac a punkty dowiózl zeby zaraz po biegu stracic przytmnosc.bede zawsze dobrze pamietal tego chlopaka.R.I.P
One ticket to valhalla

ziggy
Posty: 256
Rejestracja: 27 paź 2017, 16:58

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: ziggy » 03 gru 2017, 20:30

To tylko moja wersja a większość osób o których to będzie nie żyje więc mam nadzieję że nikogo nie skrzywdzę.Ojca Janusza poznałem w 76 chyba roku.W Tamelu był mistrzem ale zamarzył mu się wyjazd do USA.Jako że robili tam m.in silniki dla marynarki więc nie mógł dostać paszportu,to się zwolnił i zaczął pracować u nas.Około 79? spytał co robiłem w jego okolicy.Akurat poznałem pewną dziewczynę i zaproponował żebym go odwiedził przy okazji.Tak poznałem Janusza.Byłem 2 lub 3 razy i ojciec wyjechał do USA.Janusz miał 12 lub 13 lat i w zasadzie nie zwróciłem na niego uwagi.W 83 zacząłem budowę domu i okazało się że sąsiadka z naprzeciwka to siostra matki Janusza a on sam przychodził często do 3 kuzynów i kuzynki.Sąsiad miał dwie pasje jedną z nich było ogrodnictwo i często zapraszał na degustację wytworów swojej szklarni.Ja pomidorki soliłem on cukrował a dzieciaki bawiły się na podwórku.Kiedy potrzebowałem blachy na dach to dał mi swoją którą kupił dla córki,takie to były czasy.Mama Janusza poleciała do Stanów ale nic nie wskórawszy wróciła.Ojciec okazał się be a on pamiętał jak prowadzał go na żużel ,przysyłał zabawki itp.Bardzo chciał być żużlowcem ale mama nie pozwalała więc zaczął gdy dorósł.I tu pojawił się Nowak który w pewnym sensie zastąpił mu ojca.Jeździli razem w parze a Boguś bywał częstym gościem w jego domu.Ale nagle został sam i musiał przejąć odpowiedzialność za zespół mimo że jeździł dopiero dwa lata.Podejrzewam że wtedy zaczął się jego problem. To było na pewno po wypadku Nowaka ale nie pamiętam czy Błaszak jeszcze jeździł. Mimo że widywaliśmy się często to nie mieliśmy jakichś bliskich relacji ale pewnego dnia poprosił żeby go odwieźć na stadion,wiec podjechałem a że nie wychodził wszedłem a on był w łazience i jak wyszedł to nie wyglądało to dobrze .Żeby uciąć nie waniał ale w drodze zapytałem czy warto?Powiedział że się nie boi jazdy tylko tego że zawiedzie sąsiadów ,kibiców.Potem się ożenił i nasze drogi się rozeszły a następnie poleciał do ojca do USA.Zacząłem szperać w gazetach bo to nie były czasy internetu i wyszło mi że chyba mówił prawdę bo można sprawdzić,chłopak mający niewiele lat jazdy osiągał lepsze wyniki na wyjazdach gdzie nie czuł presji.Myślę że po prostu go to przerosło.Ja go zapamiętałem jako fajnego chłopaka z sąsiedztwa.
Ostatnio zmieniony 03 gru 2017, 21:13 przez ziggy, łącznie zmieniany 1 raz.


Awatar użytkownika
BoSco
Posty: 318
Rejestracja: 01 kwie 2010, 20:58
Lokalizacja: Tarnów

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: BoSco » 14 sie 2018, 10:59

Jak podają SF, nie żyje były zawodnik min. naszej Unii Tomasz Jędrzejak.
Ze sportowym pozdrowieniem!

j-rules
Posty: 798
Rejestracja: 12 lis 2013, 19:59

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: j-rules » 14 sie 2018, 11:09

masakra :(

Awatar użytkownika
konri
Posty: 2275
Rejestracja: 23 lip 2009, 21:15
Lokalizacja: z domu

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: konri » 14 sie 2018, 12:15

Wielka tragedia jeden z lepszych polskich żużlowców wszystko wydaje się wręcz niewiarygodne patrząc na insta, gdzie chwalił się swoimi córkami i ułożonym życiem. R.I.P
Za to w obliczu tragedii Nawrocki postanowił wpleść w wypowiedzi o Tomku wątek "wypłat i sum kontraktowych" :oops: :evil: Oby to nie był czarny charakter polskiego żużla.

kapecfc
Posty: 642
Rejestracja: 22 wrz 2009, 19:57
Lokalizacja: Tarnóww City xD

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: kapecfc » 14 sie 2018, 13:12

Spoczywaj w pokoju Tomasz

KoNiK
Posty: 1472
Rejestracja: 22 lip 2009, 21:09
Lokalizacja: Tarnów

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: KoNiK » 14 sie 2018, 14:56

Czytając SF i to co wypowiada tam Cegła to mam tylko nadzieję że Nawrocki nie przyczynił się do tego że tak się stało :evil: RIP Ogór :(

Awatar użytkownika
Greg-Tarnów
Posty: 2233
Rejestracja: 19 lut 2012, 0:55

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: Greg-Tarnów » 14 sie 2018, 15:50

To jest straszna wiadomość.Cisza jest tu najodpowiedniejsza.

Awatar użytkownika
ams92
Posty: 1460
Rejestracja: 23 lip 2009, 12:16
Lokalizacja: Nagawczyna/Kraków

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: ams92 » 14 sie 2018, 20:41

Cały czas tak trudno w to w ogóle uwierzyć... ku***, życie jest podupcone. Eh :(
Kto może, niech po prostu się pomodli.
"Blue tomorrow" - Widząc świat na niebiesko.

http://www.sportowymagazyn.pl

rufai
Posty: 554
Rejestracja: 25 lip 2009, 12:08
Lokalizacja: Tarnów

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: rufai » 15 sie 2018, 0:06

Co musi siedzieć w głowie by pchnąć człowieka do takiego kroku ? Łza się w oku kręci. Spoczywaj w spokoju "Ogór" :cry:

Wojtula
Posty: 173
Rejestracja: 08 wrz 2009, 12:26
Lokalizacja: Tarnów

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: Wojtula » 16 sie 2018, 8:20

Tomek Lorek na stronie internetowej Polsatu Sport wspomina Tomka Jędzejaka i niestety, pisze też smutną prawdę o kibicach, prezesach, sponsorach...

wraziewu
Posty: 3
Rejestracja: 20 sie 2018, 8:27

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: wraziewu » 20 sie 2018, 8:40

co u Pawla Szczecha i Tomka Budzika?

Awatar użytkownika
konri
Posty: 2275
Rejestracja: 23 lip 2009, 21:15
Lokalizacja: z domu

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: konri » 20 sie 2018, 10:53

Z tego co wiem to założyli rodziny i żyją normalnie. Ten pierwszy mieszka w Wiedniu.

tar68
Posty: 5
Rejestracja: 15 wrz 2018, 18:03

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: tar68 » 15 wrz 2018, 18:19

Witam,
Gdzie mogę znaleźć statystyki juniorów ( nazwiska, wiek itp.) którzy startowali w barwach Unii ale po przejściu w wiek seniora nie zaistnieli lub w ogóle nie zostali seniorami ponieważ zakończyli karierę.
Interesuje mnie okres od chwili wprowadzenia przepisu że w zespole musi być dwóch polskich juniorów.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
konri
Posty: 2275
Rejestracja: 23 lip 2009, 21:15
Lokalizacja: z domu

Startowali z "Jaskółką" na plastronie...

Postautor: konri » 15 wrz 2018, 20:06



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 22 gości